Mniejsze ryzyko nawet ośmiu chorób. Wystarczy kilka minut dziennie
Już kilka minut bardziej intensywnego ruchu dziennie może przełożyć się na wyraźnie niższe ryzyko poważnych chorób. Nowe badanie opublikowane w "European Heart Journal" pokazuje, że dla zdrowia liczy się nie tylko sama ilość aktywności, ale też to, jak bardzo podczas wysiłku przyspiesza nam oddech.
Ważne jest tempo
Aktywność fizyczna od dawna jest uznawana za jeden z najważniejszych filarów profilaktyki chorób przewlekłych. Najnowsze badanie pokazuje jednak, że równie ważne jak czas poświęcony na ruch może być jego tempo i intensywność.
Naukowcy, których praca ukazała się na łamach "European Heart Journal", przeanalizowali dane blisko 96 tys. uczestników projektu UK Biobank. Przez tydzień badani nosili na nadgarstkach akcelerometry, które dokładnie rejestrowały ich codzienną aktywność. Dzięki temu udało się uchwycić także krótkie epizody intensywniejszego wysiłku, o których wiele osób nie pamiętałoby podczas zwykłego wywiadu.
Zobacz także: Ćwiczenia dla zabieganych. "Coś jest lepsze niż nic"
Kilka minut dziennie może zrobić różnicę
Analiza wykazała, że nawet krótkie zrywy bardziej intensywnego ruchu, takie jak szybkie wejście po schodach czy podbiegnięcie do autobusu, wiązały się z niższym ryzykiem choroby i zgonu. Badacze sprawdzali, jak taki wysiłek przekłada się na prawdopodobieństwo rozwoju ośmiu poważnych schorzeń w ciągu kolejnych siedmiu lat.
Chodziło między innymi o poważne incydenty sercowo-naczyniowe, zaburzenia rytmu serca, cukrzycę typu 2, choroby zapalne o podłożu immunologicznym, choroby wątroby, przewlekłe choroby układu oddechowego, przewlekłą chorobę nerek oraz demencję.
Najsilniejszy efekt ochronny zaobserwowano w przypadku chorób zapalnych, schorzeń serca i naczyń oraz demencji. Co istotne, korzyści były widoczne nawet wtedy, gdy łączny czas intensywnej aktywności pozostawał niewielki.
Intensywność ma szczególne znaczenie
Autorzy badania zwracają uwagę, że nie we wszystkich schorzeniach liczy się dokładnie to samo. W części przypadków kluczowe znaczenie może mieć właśnie intensywność wysiłku, a nie tylko łączna dawka ruchu.
- Wiemy, że aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko chorób przewlekłych i przedwczesnej śmierci, a coraz więcej dowodów wskazuje, że intensywny wysiłek przynosi większe korzyści zdrowotne w przeliczeniu na minutę niż aktywność umiarkowana. Nadal jednak pozostają pytania o znaczenie intensywnego wysiłku w porównaniu z całkowitą aktywnością fizyczną - podkreślił prof. Minxue Shen z Xiangya School of Public Health przy Central South University w Chinach.
Jak pokazują wyniki, w przypadku chorób zapalnych, takich jak zapalenie stawów czy łuszczyca, to właśnie większa intensywność wydawała się szczególnie ważna. Z kolei przy cukrzycy typu 2 i przewlekłych chorobach wątroby znaczenie miały zarówno czas aktywności, jak i jej intensywność.
Zadyszka uruchamia w organizmie ważne mechanizmy
Badacze wskazują, że bardziej energiczny wysiłek może wywoływać w organizmie reakcje, których spokojniejsza aktywność nie daje w takim samym stopniu.
- Wygląda na to, że intensywna aktywność fizyczna uruchamia w organizmie specyficzne reakcje, których aktywność o niższej intensywności nie jest w stanie w pełni odtworzyć. Podczas intensywnej aktywności fizycznej - takiej, która powoduje zadyszkę - organizm reaguje bardzo wyraźnie. Serce pompuje krew wydajniej, naczynia krwionośne stają się bardziej elastyczne, a organizm poprawia zdolność wykorzystywania tlenu - wyjaśnił prof. Shen.
Ekspert dodał, że intensywniejszy ruch może także ograniczać stan zapalny i wspierać pracę mózgu. - To może wyjaśniać, dlaczego zaobserwowaliśmy silne związki z chorobami zapalnymi, takimi jak łuszczyca i zapalenie stawów. Może ona również pobudzać w mózgu substancje chemiczne, które pomagają utrzymać komórki nerwowe w dobrej kondycji, co mogłoby tłumaczyć niższe ryzyko demencji - zaznaczył.
Nie trzeba od razu zaczynać intensywnych treningów
Autorzy badania podkreślają, że korzyści zdrowotne nie muszą oznaczać wyczerpujących ćwiczeń ani regularnych wizyt na siłowni. - Nasze wyniki sugerują, że włączenie do swojej aktywności fizycznej choć części wysiłku o większej intensywności może przynieść znaczące korzyści zdrowotne. Nie wymaga to chodzenia na siłownię - zaznaczył prof. Shen.
Eksperci podkreślają jednak, że taki rodzaj wysiłku nie będzie odpowiedni dla wszystkich. Osoby starsze, przewlekle chore lub mające ograniczenia zdrowotne powinny dopasować aktywność do swoich możliwości. Nie zmienia to faktu, że nawet niewielkie zwiększenie codziennego ruchu może przynieść organizmowi realne korzyści.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło:
- European Heart Journal
- Science Daily
- Escardio.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.