Mocny wzrost zachorowań, pacjenci tracą głos. "Wali im się świat"

W Polsce nowotwory głowy i szyi diagnozuje się u ponad 13 tys. osób rocznie. Znaczna część chorych wymaga po leczeniu rehabilitacji głosu, ale z różnych przyczyn jej nie otrzymuje. Wielu pacjentom nie da się już pomóc.

Guz
"Obszar rehabilitacji głosu jest w Polsce zaniedbany"
Źródło zdjęć: © Getty Images, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu, Znany lekarz
Marta Słupska

Pacjenci, którzy tracą głos

W Polsce liczba przypadków nowotworów głowy i szyi zwiększyła się w ostatnich latach o 25 proc., mimo szeroko prowadzonych działań edukacyjnych. Tak wynika z danych epidemiologicznych z Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN). Lekarze zwracają uwagę, że schorzenia te rozpoznaje się obecnie dwukrotnie częściej niż raka szyjki macicy. Co gorsze, "cicha epidemia" coraz częściej dotyka młodych dorosłych – osób po 30. i 40. roku życia.

Problemem jest nie tylko większa zapadalność na nowotwory głowy i szyi, ale też często pomijany aspekt leczenia takich pacjentów: rehabilitacja głosu. Po operacjach i leczeniu m.in. nowotworów tarczycy, krtani czy języka u wielu z nich jakość głosu znacząco się obniża, mowa może stać się bełkotliwa i niezrozumiała. Część pacjentów traci głos całkowicie.

Nowotwory głowy i szyi w zakresie jakości głosu są bardzo destrukcyjne – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie prof. dr hab. Wojciech Golusiński, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Głowy, Szyi i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu.

– W przypadku operacji krtani, czyli narzędzia wytwarzającego głos, może dojść do usunięcia jej części. Głos pacjenta nie będzie już wtedy taki sam. Przy nowotworach głowy i szyi sukcesem jest zachowanie głosu, ale nie mówimy tu o jego jakości, dźwięczności. Kiedyś, jeśli trzeba było usunąć całą krtań i pacjent tracił głos, uczył się tzw. mowy przełykowej, porównywalnej do mowy brzuchomówców – dodaje.

Niektórym pacjentom zakłada się obecnie protezy – przetoki między tchawicą a przełykiem – które umożliwiają mówienie. Niezależnie jednak od tego, czy pacjent ją ma, czy nie, w przypadku problemów z mówieniem konieczna jest rehabilitacja głosu.

– Jest ona długotrwała, ale przynosi doskonałe efekty. Muszą prowadzić ją onkologopedzi, którzy wiedzą, jak pomóc chorym mającym też dodatkowe trudności, tj. przewlekłe stany zapalne czy suchość w jamie ustnej, spowodowane np. radioterapią – mówi prof. Golusiński.

Wojciech, Golusiński
Wojciech, Golusiński, otorynolaryngolog, specjalista chirurgii głowy i szyi © Uniwersytet Medyczny im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu

Brak informacji, brak specjalistów

W Polsce mało który pacjent po leczeniu nowotworów głowy i szyi wie, że może i powinien z takiej rehabilitacji skorzystać. Co więcej, na NFZ jest ona dostępna jedynie u logopedów, którzy nie mają tak specjalistycznej wiedzy i kompetencji w zakresie pracy z głosem po zabiegach chirurgicznych czy radioterapii jak onkologopedzi. Tych ostatnich z kolei w Polsce brakuje.

– Pacjent powinien być informowany w trakcie leczenia o jego konsekwencjach i o tym, że może skorzystać z rehabilitacji głosu. U nas w szpitalu się to odbywa, ale to rzadkość. W innych szpitalach jest to absolutnie marginalizowane. W Polsce brakuje i onkologopedów, i interdyscyplinarnych ośrodków leczenia nowotworów głowy i szyi. Takich miejsc jest cztery–pięć na cały 38-milionowy kraj. To kropla w morzu potrzeb – zaznacza prof. Golusiński.

Pacjenci nie są informowani, bo brakuje na ten temat dostatecznej wiedzy wśród lekarzy, a dodatkowo specjaliści mają za mało czasu na indywidualne rozmowy z pacjentem, aby mu wszystko dokładnie wytłumaczyć – dodaje.

Kolejnym problemem jest znacząco ograniczony dostęp do świadczeń. Czas oczekiwania na rehabilitację głosu często przekracza 250 dni, co w przypadku pacjentów po leczeniu onkologicznym stanowi poważny problem terapeutyczny. Odroczenie rehabilitacji o kilka miesięcy może prowadzić do utrwalenia nieprawidłowych wzorców głosowych, pogłębienia zaburzeń oraz wystąpienia kolejnych powikłań.

– Konsekwencje dla pacjentów są tragiczne. Rehabilitacja głosu powinna się zacząć dwa–trzy dni po operacji, gdy pacjent wraca z oddziału intensywnej terapii i jest hospitalizowany. Przystąpienie do niej po kilku tygodniach czy miesiącach jest znacznie trudniejsze, bo wykształcają się nieodwracalne mechanizmy związane z procesami gojenia, włóknienia tkanek po radioterapii itp. – potwierdza prof. Golusiński.

Napotykane trudności sprawiają, że część pacjentów decyduje się na wizyty prywatne, a część całkowicie rezygnuje z terapii.

Wielu osób nie stać na samodzielne sfinansowanie rehabilitacji, która miesięcznie kosztuje minimum ok. 600 zł przy spotkaniach raz w tygodniu. A jeśli pacjent pojawia się w gabinecie rzadko, nie mam kontroli nad tym, jak wykonuje samodzielnie ćwiczenia. Nawet jeśli ćwiczy w domu, może to robić niewłaściwie i pogłębiać istniejące trudności – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie Monika Mikluszka, onkologopedka z rzeszowskiego Centrum Rehabilitacji Głosu.

Monika Mikluszka, onkologopedka
Monika Mikluszka, onkologopedka © Znany Lekarz

Konsekwencje zbyt późno podjętej terapii

Mikluszka pracuje z pacjentami foniatrycznymi oraz pacjentami onkologicznymi po leczeniu nowotworów, głównie głowy i szyi, w tym z osobami po operacjach krtani, tarczycy, języka, policzków, u których funkcja artykulacji została zaburzona: mają problemy z mówieniem, z połykaniem, z oddechem.

Niestety, przychodzą za późno: zamiast pojawić się u onkologopedy po zakończeniu leczenia, zjawiają się po miesiącach, a nawet latach, gdy problemy z mową odbierają im radość życia, paraliżują codzienne funkcjonowanie. A jeśli rehabilitacja nie zostanie odpowiednio szybko wdrożona, problem staje się przewlekły i często nie da się go już cofnąć – mówi ekspertka.

– Wielu pacjentom nie da się pomóc. Za późno trafiają na rehabilitację, brakuje im wytrwałości, ale i pieniędzy na kontynuowanie terapii. Takich pacjentów mam niestety większość – dodaje.

Mikluszka zwraca uwagę, że problemy z mówieniem u wielu chorych powodują izolację społeczną. – Pacjenci czasem z dnia na dzień tracą głos albo ich głos jest zmieniony, mają "brzydką" barwę, krztuszą się przy mówieniu. To powoduje problemy w sferze emocjonalnej: brak pewności siebie, lęk, wstyd, depresję, kłopoty w kontaktach społecznych. Wali im się świat. Wielu musi zmieniać pracę, zostaje zdegradowanych, izoluje się – mówi.

– Mamy coraz więcej nowotworów głowy i szyi w grupie młodych dorosłych, czyli osób przed 40. rokiem życia. Oni chcą być czynni zawodowo, społecznie, nie mogą się pogodzić z sytuacją, w której się znaleźli. Z moich obserwacji wynika, że młodym w takich chwilach jest trudniej niż starszym: szybciej się załamują, mają mniej cierpliwości do rehabilitowania się – dodaje prof. Golusiński.

Potrzeba znaczących zmian

– Dostęp do rehabilitacji głosu powinien być zawarty w pakiecie onkologicznym. Brakuje finansowania takich terapii, brakuje specjalistów – mówi prof. Golusiński.

Rehabilitacja głosu to ostatni etap leczenia onkologicznego. Nie powinna być traktowana jako coś premium, do czego dostęp mają tylko pacjenci, których na to stać – zaznacza Mikluszka.

– Obszar rehabilitacji głosu jest w Polsce zaniedbany. Nie jest standardem opieki, choć powinien być, bo ma ogromne znaczenie dla jakości życia chorych – dodaje ekspertka. – Pacjenci zostają sami z trudnościami i przede wszystkim nie wiedzą, gdzie mają szukać pomocy. Wielu uznaje swoje problemy za nieodwracalne i rezygnuje z terapii, choć ma szansę na zwiększenie funkcji głosu, na prawidłową komunikację, na pełen powrót do społeczeństwa.

Wytrwale prowadzona rehabilitacja głosu przynosi korzyści

– Pamiętam pacjentkę, która miała nowotwór tarczycy i doznała porażenia nerwów krtaniowych, a była wokalistką teatralną. Była załamana, po chorobie mogła mówić tylko szeptem. Wytrwale ćwiczyła przez dwa lata – czasem w trakcie terapii łzy ciekły jej po twarzy. Tak bardzo chciała, że się udało – wróciła do zawodu – mówi Mikluszka.

– Miałem kiedyś dwudziestokilkuletnią pacjentkę, którą męczyła chrypka. Chodziła po lekarzach, ale nikt nie odkrył przyczyny jej problemów. W końcu trafiła do mnie i okazało się, że ma zaawansowanego raka krtani. Żeby jej uratować życie, konieczne było całkowite usunięcie krtani. Przestała mówić, zostawił ją mąż z małą córeczką. Świat jej się zawalił. Teraz jest wspaniałą, szczęśliwą kobietą, która dzięki protezie i rehabilitacji głosu znów może mówić – opowiada prof. Golusiński.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
Nowe zasady refundacji leków. Zmiany od 26 kwietnia
Nowe zasady refundacji leków. Zmiany od 26 kwietnia
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"
Od maja ważny wymóg dla części medyków. Muszą potwierdzić znajomość języka
Od maja ważny wymóg dla części medyków. Muszą potwierdzić znajomość języka
Ponad tysiąc osób zmarło na grypę. Eksperci apelują o szczepienia
Ponad tysiąc osób zmarło na grypę. Eksperci apelują o szczepienia
Cichy sygnał ostrzegawczy. Znak, że cholesterol jest za wysoki
Cichy sygnał ostrzegawczy. Znak, że cholesterol jest za wysoki
Tragedia 3-miesięcznej Basi w szpitalu. Wyrok nie zakończył sprawy
Tragedia 3-miesięcznej Basi w szpitalu. Wyrok nie zakończył sprawy
Co jeść przy nadciśnieniu? Dietetyk wskazał produkty o potwierdzonym działaniu
Co jeść przy nadciśnieniu? Dietetyk wskazał produkty o potwierdzonym działaniu
Takie L4 biją rekordy. ZUS alarmuje, eksperci spierają się o przyczyny
Takie L4 biją rekordy. ZUS alarmuje, eksperci spierają się o przyczyny
Odtyka tętnice. To ochrona przed miażdżycą i zakrzepicą
Odtyka tętnice. To ochrona przed miażdżycą i zakrzepicą