Potężne straty finansowe oraz niewykorzystane łóżka w sanatoriach to efekt tzw. niedojazdów, które stały się zmorą polskich uzdrowisk. Zjawisko to dotyczy sytuacji, w których pacjent ma przyznany turnus, ale nie pojawia się na miejscu lub odwołuje przyjazd w ostatniej chwili. W efekcie ze zwolnionego terminu nie może skorzystać nikt inny, mimo że w długich kolejkach czekają tysiące potrzebujących.
Zmiany jeszcze w tym roku
Jak informuje Rynek Zdrowia, w Ministerstwie Zdrowia trwają intensywne prace nad nowelizacją rozporządzenia, która ma ukrócić ten proceder. Projekt przeszedł już wewnętrzne uzgodnienia i trafił do Centrum e-Zdrowia, a niebawem zostanie skierowany do konsultacji publicznych. Resort szacuje, że przy sprawnym przebiegu procesu legislacyjnego nowe przepisy wejdą w życie do końca 2026 r.
WIDEOSeksualność rozkwita w sanatoriach. Ekspert mówi, dlaczego tak się dzieje
Zmiany sprowadzają się m.in. do modyfikacji formularza wniosku o leczenie uzdrowiskowe. Znajdą się w nim nowe, obowiązkowe pola, takie jak adres e-mail oraz numer telefonu pacjenta. Ma to umożliwić błyskawiczny kontakt w sytuacji, gdy w sanatorium niespodziewanie zwolni się miejsce. Do wniosku zostanie również wprowadzona jasna informacja o karencji, czyli czasowym zakazie składania kolejnych aplikacji w przypadku nieuzasadnionej rezygnacji z wyjazdu.
56 mln zł straty
Problem od dawna ma charakter systemowy i z roku na rok przybiera na sile. Jak wynika z danych rynkowych, w 2024 roku wartość niezrealizowanych świadczeń leczniczych sięgnęła blisko 56 mln zł, a rok później przekroczyła 52,5 mln zł. Zjawisko potwierdzają też statystyki rezygnacji: w 2024 roku z wyjazdu wycofało się 127 tys. pacjentów, podczas gdy w 2025 roku liczba ta wzrosła do ponad 134 tys. Na pustych łóżkach tracą wszyscy – pacjenci marnują czas w kolejkach, a ośrodki uzdrowiskowe ponoszą wielomilionowe straty z powodu niewykonania zakontraktowanych przez NFZ świadczeń.
Sami pacjenci najczęściej tłumaczą swoją nieobecność nagłym pogorszeniem stanu zdrowia, nagłymi sytuacjami rodzinnymi, trudnościami z dojazdem lub przydzieleniem małżonkom rozbieżnych terminów i miejsc leczenia.
Przy okazji prac nad nowelizacją środowisko lekarzy uzdrowiskowych apeluje o rozszerzenie reformy o uproszczenie samego szablonu skierowania. Aleksandra Sędziak, konsultant krajowa w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej, podczas posiedzenia dwóch komisji sejmowych poświęconego ustawie, zwróciła uwagę, że obecny formularz należy do najbardziej rozbudowanych w systemie. Eksperci proponują usunięcie zbędnych rubryk i pozostawienie jedynie tych danych medycznych, które są kluczowe do prawidłowej kwalifikacji pacjenta. Zmniejszenie biurokracji ułatwiłoby pracę lekarzom rodzinnym i przełamałoby opory przed wystawianiem skierowań, nie wydłużając przy tym prac nad samym rozporządzeniem.
Źródło: Rynek Zdrowia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.