MZ chce zaostrzyć zasady. Te substancje nie powinny trafiać do żywności
Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić ostrzejsze zasady dotyczące żywności sprzedawanej w Polsce. Chodzi o ograniczenie obecności wybranych pozostałości pestycydów w produktach spożywczych. Celem zmian jest m.in. lepsza ochrona zdrowia konsumentów.
W tym artykule:
Ministerstwo Zdrowia z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało projekt rozporządzenia, które ma wprowadzić dodatkowe wymagania dla części żywności trafiającej na polski rynek. Zmiana dotyczy pozostałości niektórych substancji czynnych środków ochrony roślin, czyli pestycydów, które mogą znajdować się m.in. w warzywach i owocach.
Ministerstwo Zdrowia proponuje nowe ograniczenia w żywności
Projekt zakłada, że wybrane środki spożywcze nie będą mogły zawierać wykrywalnych pozostałości kilku szczególnie kontrowersyjnych substancji. Chodzi o glufosynat, a także tiofanat metylowy, karbendazim i benomyl. Są to związki, które nie są już dopuszczone do stosowania w Unii Europejskiej albo ich zatwierdzenie wygasło. Mimo to ich pozostałości wciąż mogą pojawiać się w żywności importowanej spoza UE, jeśli mieszczą się w obowiązujących jeszcze unijnych limitach.
Nawet małe ilości pestycydów szkodzą zdrowiu
Ministerstwo Zdrowia podkreśla jednak, że w przypadku części tych substancji nawet bardzo małe ilości mogą budzić poważne wątpliwości z punktu widzenia bezpieczeństwa. W uzasadnieniu projektu wskazano, że niektóre z nich są klasyfikowane jako toksyczne dla rozrodczości, mutagenne albo zaburzające gospodarkę hormonalną. Resort zwraca też uwagę, że po wycofaniu danej substancji z użycia w UE nie zawsze automatycznie obniżane są dopuszczalne poziomy jej pozostałości w żywności.
Resort chce wprowadzić krajowe środki ochronne
Dlatego Polska chce zastosować tymczasowe krajowe środki ochronne. Rząd wcześniej zwrócił się już do Komisji Europejskiej o działania na poziomie unijnym, ale do czasu przyjęcia odpowiednich rozwiązań chce wprowadzić własne zabezpieczenia. W praktyce oznacza to, że część importowanej żywności musiałaby spełniać ostrzejsze wymagania niż obecnie.
Resort argumentuje, że proponowane przepisy mają podwójny cel. Po pierwsze, chodzi o ochronę zdrowia konsumentów przed kontaktem z substancjami uznawanymi za szczególnie szkodliwe. Po drugie, o wyrównanie zasad konkurencji. Unijni rolnicy nie mogą korzystać z części środków ochrony roślin, z których nadal mogą korzystać producenci w państwach trzecich. To, zdaniem ministerstwa, stawia europejskich producentów w trudniejszej sytuacji.
Kiedy zmiany mogłyby wejść w życie?
Nowe rozporządzenie miałoby wejść w życie po miesiącu od ogłoszenia. Taki termin ma pozwolić na zagospodarowanie towarów, które są już w obrocie lub w transporcie. Przepisy miałyby obowiązywać przez 12 miesięcy albo krócej, jeśli wcześniej pojawią się odpowiednie regulacje unijne.
Źródło: Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ustanowienia szczególnych wymagań dla środków spożywczych dotyczących pozostałości substancji czynnych środków ochrony roślin
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.