Najwyższa emerytura w Polsce. Rekordzista ani razu nie wziął L4
Najwyższa emerytura wypłacana w Polsce to kwota, która robi wrażenie nawet na tle rosnących świadczeń po waloryzacji. Rekord należy do mężczyzny ze Śląska, któremu oddział ZUS w Zabrzu co miesiąc przekazuje 51 350,57 zł.
W tym artykule:
Rekord, który rośnie z roku na rok
Ten sam senior był liderem także w poprzednich latach. W 2023 roku jego świadczenie miało wynosić 43 412 zł, a w 2024 roku już 48 673,53 zł. Po zeszłorocznej waloryzacji emerytur (podwyżce o 5,5 proc.) rekordowa wypłata wzrosła o kolejne 2677,04 zł, przekraczając symboliczną granicę 51 tys. zł.
Z informacji o rekordziście wynika, że przez ogromną część życia pozostawał aktywny zawodowo. Na swoją emeryturę pracował 62 lata, 5 miesięcy i 18 dni, a w trakcie kariery zawodowej nie korzystał nawet z krótkiego zwolnienia lekarskiego. Taki staż oznacza długie opłacanie składek i wysoki zgromadzony kapitał emerytalny, ale ZUS podkreśla, że to jeszcze nie wyjaśnia w pełni tej kwoty.
- Najwyższa emerytura wypłacana przez ZUS, po marcowej waloryzacji, wynosi ponad 51,3 tys. zł. Jest to kwota brutto. Mężczyzna ma za sobą 62 lata i 5 miesięcy tzw. czystej pracy, czyli okresów składkowych, ale dodatkowo ma też prawie 5 lat okresów nieskładkowych - mówiła WP Beata Kopczyńska, rzecznik prasowy ZUS w województwie śląskim.
Na emeryturę przez pandemię? Ekspertka odpowiada: Warto pracować dłużej
Najważniejszym elementem, który w przypadku rekordzisty zadziałał na korzyść, było późne przejście na emeryturę. Mężczyzna złożył wniosek w wieku 86 lat, czyli ponad 20 lat po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego dla mężczyzn. To znacząco zwiększyło wysokość świadczenia.
Bardzo późny wniosek o emeryturę
W systemie ZUS emerytura zależy od zgromadzonego kapitału składkowego, który jest dzielony przez tzw. średnie dalsze trwanie życia (wyrażone w liczbie miesięcy). Im później ktoś zaczyna pobierać świadczenie, tym statystycznie ma "mniej miesięcy" do podziału, więc kwota miesięczna rośnie.
ZUS potwierdza też, że rekord nie jest wyjątkiem. Również na Śląsku wypłacane jest kolejne świadczenie przekraczające 50 tys. zł miesięcznie. W obu przypadkach zadziałała ta sama kombinacja: bardzo długi staż (około 67 lat okresów składkowych i nieskładkowych) oraz przejście na emeryturę dopiero wiele lat po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Historia rekordowej emerytury pokazuje, że wysokość świadczenia nie zależy wyłącznie od samego stażu pracy. Liczy się również moment złożenia wniosku. W praktyce oznacza to, że:
dłuższa praca to większy kapitał na koncie emerytalnym,
późniejsza decyzja o przejściu na emeryturę zwiększa miesięczną wypłatę, bo kapitał jest dzielony przez mniejszą liczbę miesięcy dalszego życia,
waloryzacja działa na wszystkich, ale w przypadku najwyższych świadczeń podwyżki kwotowe są szczególnie widoczne.
To oczywiście przypadek ekstremalny, bo większość osób przechodzi na emeryturę znacznie wcześniej. Jednak rekord z Zabrza dobrze pokazuje, jak mocno na wysokość świadczenia może wpłynąć decyzja o tym, kiedy złożyć wniosek w ZUS.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- ZUS
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.