Rozsypali to na ziemi. Kleszcze niemal całkowicie zniknęły

Sezon na kleszcze trwa w najlepsze, a wraz z nim rośnie liczba zachorowań na boreliozę. Naukowcy z Uniwersytetu Ottawskiego sprawdzili, czy prosty element spotykany przy wielu leśnych ścieżkach może zmniejszyć ryzyko kontaktu z tymi pajęczakami. Wyniki okazały się obiecujące.

Kleszcze omijają takie miejscaKleszcze omijają takie miejsca
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Nawet zwykłe drewno zrobiło różnicę

Eksperyment opisano na łamach czasopisma "Ticks and Tick-borne Diseases". Badacze prowadzili obserwacje na terenach rekreacyjnych w rejonie Ottawy, gdzie od lat występuje duże zagrożenie boreliozą. Wzdłuż ścieżek rozsypano dwa rodzaje zrębków z drewna jesionowego.

Jak uniknąć boreliozy? Dr Grzesiowski o groźnych kleszczach

Część pozostawiono w naturalnej postaci, natomiast część zabezpieczono deltametryną - substancją stosowaną do zwalczania kleszczy i innych stawonogów. Po dwóch sezonach naukowcy porównali liczbę pajęczaków w poszczególnych miejscach.

Największą skuteczność odnotowano tam, gdzie zastosowano zrębki z dodatkiem deltametryny. W tych miejscach liczba dorosłych kleszczy oraz nimf spadła nawet o 99 proc. Co ciekawe, także zwykłe, nieimpregnowane zrębki wyraźnie ograniczyły obecność pajęczaków. W ich przypadku liczba kleszczy zmniejszyła się średnio o około 48 proc.

Badacze przypuszczają, że nie chodzi o odstraszanie, lecz o zmianę warunków środowiskowych. Sucha warstwa drewna utrudnia kleszczom przemieszczanie się z wilgotnej roślinności na ścieżki, którymi poruszają się spacerowicze. - Badanie pokazuje, że odpowiednie zarządzanie otoczeniem może skutecznie ograniczać liczbę kleszczy tam, gdzie ludzie najczęściej mają z nimi kontakt - podkreśliła współautorka pracy prof. Manisha A. Kulkarni.

Rozwiązanie łatwe do zastosowania

Zdaniem autorów badań metoda nie wymaga kosztownych inwestycji. Zrębki mogłyby pochodzić z lokalnych wycinek drzew lub prac pielęgnacyjnych prowadzonych przez samorządy i zarządców terenów zielonych. Choć badanie przeprowadzono w Kanadzie, jego wnioski mogą być istotne również dla Europy, gdzie liczba chorób odkleszczowych systematycznie rośnie.

Eksperci od lat zwracają uwagę, że zmiany klimatu, krótsze i łagodniejsze zimy oraz rosnąca liczba zwierząt będących żywicielami kleszczy sprzyjają rozszerzaniu się zasięgu pajęczaków. Według amerykańskiego Centers for Disease Control and Prevention (CDC) każdego roku w USA może dochodzić nawet do 476 tys. zakażeń boreliozą.

W Polsce sytuacja również budzi niepokój. W 2025 roku zarejestrowano około 30 tys. przypadków boreliozy. Najwięcej zachorowań przypada na okres letni, a najwyższą zapadalność odnotowuje się w województwach mazowieckim, lubelskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim.

Naukowcy podkreślają, że nawet jeśli podobne rozwiązania będą stosowane częściej, nie zwalnia to z zachowania podstawowych zasad ochrony. Podczas pobytu w lesie lub na łące nadal warto stosować repelenty, nosić odzież zakrywającą ciało i po powrocie dokładnie obejrzeć skórę, aby jak najszybciej usunąć ewentualnie wbitego kleszcza.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie