Nerka zaczeka na przeszczep? Przełomowa technologia w transplantologii
Nowe urządzenie ma znacząco ułatwić utrzymanie pobranego organu w dobrej kondycji, monitorowanie go i bezpieczne przewożenie między szpitalami. Technologię opracowali naukowcy z Politechniki Warszawskiej.
Wyścig z czasem w transplantologii
Transplantacje ratują życie, ale wciąż przegrywają z matematyką: lista oczekujących rośnie szybciej niż liczba dawców. Nawet gdy narząd uda się pozyskać, zaczyna się wyścig z czasem i logistyką. Przy dawstwie po śmierci mózgowej, gdy serce nadal pracuje, a pacjent jest podtrzymywany na respiratorze, pobranie i przeszczep to zabieg złożony, lecz często organizacyjnie prostszy, bo biorca bywa w tej samej placówce, a organ krótko pozostaje bez przepływu krwi.
Kłopoty narastają, gdy trzeba przetransportować narząd na większą odległość. Standardowo nerkę schładza się i przewozi ją w pojemniku w warunkach silnie spowolnionego funkcjonowania, czyli w rodzaju "hibernacji". Jeszcze trudniej jest przy dawstwie po śmierci krążeniowej. W chwili pobrania tkanki są pozbawione dopływu krwi i tlenu, co zwiększa ryzyko uszkodzeń. Taki organ wymaga nie tylko przechowania, ale też wstępnego "leczenia" i diagnostyki poza organizmem dawcy.
Zobacz też: Jedyny szpital w Polsce wznawia przeszczepy kończyn od zmarłych. "To była najlepsza decyzja, jaką podjąłem"
Perfuzja zamiast lodu: jak działa NanOX Recovery Box
Odpowiedzią ma być NanOX Recovery Box, system do pozaustrojowej perfuzji nerek rozwijany przez firmę NanoGroup, której założycielem jest prof. Tomasz Ciach z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej. Zadaniem urządzenia jest utrzymać krążenie płynu, który dostarcza tlen i składniki odżywcze, usuwa produkty przemiany materii i pozwala lekarzom ocenić funkcję narządu przed transplantacją.
System ma działać w kilku trybach temperaturowych: hipotermicznym, subnormotermicznym i normotermicznym. Dzięki temu jest kompatybilny z obecnymi procedurami (np. z wykorzystaniem płynu Belzera), a jednocześnie otwiera drogę do bardziej zaawansowanych protokołów. W praktyce może to wydłużyć czas przydatności narządu do przeszczepu, zwiększyć pulę dostępnych organów oraz stworzyć przestrzeń na rekondycjonowanie, czyli "naprawę" nerki przed zabiegiem.
Czujniki, automatyka i plan na 2026 rok
NanOX Recovery Box wyposażono w rozbudowany układ sensorów i automatyki. Monitoruje w czasie rzeczywistym przepływ, ciśnienie, temperaturę, pH i parametry natlenienia, a następnie automatycznie reguluje kluczowe warunki perfuzji. Zespół medyczny ma stały wgląd w kondycję narządu i może podjąć decyzję: kwalifikować go do transplantacji czy wdrożyć dodatkowe interwencje.
Projekt przeszedł etap koncepcyjny i jest w fazie zaawansowanych testów operacyjnych na izolowanych nerkach świń, prowadzonych przez wiele godzin. Zgłoszono patent i kompletowana jest dokumentacja do certyfikacji, która zgodnie z planem ma ruszyć w styczniu 2026 roku.
Michał Figurski 10 lat temu walczył o życie. Mówi, jak udar mózgu zmienił jego pogląd na świat
Twórcy mówią wprost: technologia długotrwałego przechowywania, leczenia i diagnozowania organów może "uratować lub wydłużyć życie wielu ludzi", a w dłuższej perspektywie doprowadzić nawet do powstania "bibliotek organów" czekających na biorców. Co istotne, choć urządzenie testuje się głównie na nerkach, architektura systemu ma pozwolić w przyszłości objąć także inne narządy, takie jak wątroba czy serce, niezależnie od użytego płynu i trybu perfuzji. Jeśli plany certyfikacyjne się powiodą, kliniki mogą dostać narzędzie, które uczyni przechowywanie narządów procesem bardziej precyzyjnym i bezpiecznym.
Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła:
- A4BEE
- Politechnika Warszawska
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.