Neurolodzy apelują o pilne zmiany. "Napady są dramatyczne"

Bardzo często chorują młodzi ludzie, jeszcze przed trzydziestką, a nawet dzieci. Nie każdy może jednak liczyć na szybką i - co kluczowe - właściwą diagnozę. Tymczasem napady padaczki są dramatyczne i mogą skończyć się złamaniem kręgosłupa, a nawet śmiercią.

Napad padaczkowy może być bardzo niebezpiecznyNapad padaczkowy może być bardzo niebezpieczny
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | JohnŽr Images/Jens Lindström
Katarzyna Prus

"Zespół objawów wywołany różnymi przyczynami"

Neurolodzy alarmują, że leczenie padaczki wymaga pilnych zmian. Problemy mogą pojawić się już na etapie diagnostyki.

- O padaczce zdecydowanie za mało się do tej pory mówiło, była pomijana, choć chorzy mierzą się z nią często całe życie. Co więcej, dotyczy ona najczęściej młodych ludzi - średnia wieku w mojej poradni to 36 lat, choć mamy też diagnozy nawet przed 30. rokiem życia. Zachorować można nawet w pierwszym roku życia - zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie neurolog dr hab. n. med. Magdalena Bosak z Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, która specjalizuje się w leczeniu padaczki.

Pierwsza pomoc przy napadzie padaczkowym

Jeśli tacy pacjenci są właściwie leczeni, mogą normalnie żyć, pracować, mieć rodzinę. Niestety, nie wszyscy taką pomoc otrzymują. - Problem jest często już na samym początku. Widzę na co dzień wielu pacjentów, którzy otrzymywali niewłaściwe diagnozy - wskazuje neurolog.

Wyjaśnia, że pacjenci mogą mieć źle rozpoznaną przyczynę padaczki albo odwrotnie - dostają rozpoznanie padaczki, choć w rzeczywistości mają inny problem. - Nie są to incydentalne przypadki. Niedawne badania z Austrii wskazują, że nawet 45 proc. chorych miała niewłaściwie zdiagnozowaną padaczkę, a w rzeczywistości problemem były np. omdlenia czy tiki - mówi ekspertka.

- Znam przypadki, że pacjent brał przez lata leki, a padaczki nie miał, bo wiele stanów może ją imitować. To mogą być np. problemy nerwowo-mięśniowe czy napady psychogenne, rzekomopadaczkowe. Z drugiej strony brak właściwej diagnozy i kontroli napadów eskaluje problem. Pacjent nie wie, co mu jest, błądzi w systemie i ostatecznie rozwija się u niego depresja czy wręcz zaburzenia lękowe - zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie neurolog prof. Konrad Rejdak, członek Rady Programowej Europejskiej Akademii Neurologii.

Dr Bosak dodaje, że w jej klinice oficjalnie nie działa centrum padaczkowe, choć to największy ośrodek w Polsce dla pacjentów z padaczką (pod opieką poradni jest ok. tysiąca osób). - W Polsce brakuje takich specjalistycznych centrów, w odróżnieniu od wielu krajów europejskich, gdzie działają tzw. kliniki pierwszego napadu, gdzie można się zgłosić od razu po takim incydencie. Funkcjonują tylko poradnie neurologiczne, gdzie trafiają przecież pacjenci z różnymi innymi chorobami - zwraca uwagę dr Bosak.

- Padaczka to nie jest choroba sama w sobie, ale zespół objawów wywołany różnymi przyczynami, m.in., udarem, urazem czy guzem mózgu. W związku z tym jej przebieg może być bardzo różny, w zależności od przyczyny, stanu chorego i jego wieku. Inaczej będzie wyglądać padaczka u dziecka, a inaczej u seniora po udarze. Dlatego potrzebujemy dostępu do sprofilowanej diagnostyki w wyspecjalizowanych ośrodkach - podkreśla lekarka.

Dramatyczne napady

Jakie objawy powinny zaniepokoić i skłonić do konsultacji ze specjalistą? - Padaczka rozpoznawana jest najczęściej w przypadku wystąpienia dwóch nieprowokowanych napadów w odstępie co najmniej 24 godzin, a w niektórych sytuacjach już po pierwszym ataku - wskazuje w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, przewodnicząca Krajowej Rady ds. Neurologii, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. 

- Napady mogą mieć bardzo różną postać: utraty przytomności z drgawkami, nieprawidłowych ruchów kończynami, czasami są to krótkie stany "zawieszenia", epizody szybkiego mrugania, a czasami wrażenie muzyki, nieprzyjemne doznania węchowe. Wszystko zależy od lokalizacji ogniska, w którym generowany jest napad oraz tego, w jaki sposób się szerzy - dodaje lekarka. Wskazuje, że niektóre padaczki są związane z występowaniem napadów w nocy, co może być mylone z niektórymi zaburzeniami snu.

Tymczasem szybka i właściwa diagnoza jest kluczowa, bo konsekwencje napadów mogą być tragiczne. - Napady padaczki są dramatyczne. Nie zawsze kończy się na wybiciu zęba czy rozcięciu łuku brwiowego, choć i to jest obciążeniem dla pacjenta. Konsekwencją napadu są także poważne urazy głowy, a nawet złamania kręgosłupa. Mam dwóch młodych pacjentów, którzy omal nie utonęli, bo mieli napad w basenie - wskazuje neurolog.

- Dlatego powinniśmy dążyć do 100 proc. kontroli choroby. Ok. 65 proc. pacjentów z padaczką przy właściwie dobranych lekach bardzo dobrze odpowiada na terapię i nie ma napadów. Ale walczymy też o pozostałych chorych, którzy mają padaczkę lekooporną - wskazuje lekarka.

Problem z lekoopornością

- W Polsce na padaczkę choruje ok. 300 tys. osób. Ok. 30 proc. z nich to pacjenci z padaczką lekooporną. Lekooporność oznacza, że kolejne dwa odpowiednio dobrane i zastosowane we właściwych dawkach leki nie pozwalają na kontrolę napadów. W takich przypadkach konieczna jest weryfikacja terapii, czyli sprawdzenie, czy leki faktycznie zostały dobrane we właściwy sposób, czy dawki są odpowiednie, a pacjent stosuje się do zaleceń. Analizuje się także wskazania do leczenia operacyjnego - tłumaczy prof. Sienkiewicz-Jarosz. 

Szacuje, że ok. 20-30 proc. pacjentów, u których leczenie farmakologiczne nie jest wystarczająco skuteczne, to potencjalni kandydaci do leczenia operacyjnego, będącego metodą leczenia przyczynowego padaczki lekoopornej. U 60-80 proc. pacjentów napady ustępują lub są istotnie ograniczone.

Kwalifikacja do takiego leczenia jest "najczęściej bardzo skomplikowana". Obecnie w Polsce refundowana jest diagnostyka nieinwazyjna, która polega m.in. na dokładnej analizie obrazu klinicznego napadów, wielogodzinnej rejestracji wideo-EEG (monitorowanie zachowania pacjenta z jednoczesną rejestracją czynności bioelektrycznej mózgu) oraz badaniach neuroobrazowych (rezonans magnetyczny, pozytonowa tomografia emisyjna).

Diagnostyka jest prowadzona w niewielu ośrodkach. - Część chorych, u których nie udaje się określić lokalizacji ogniska padaczkorodnego, wymaga diagnostyki inwazyjnej, bo leczenie operacyjne musi być bardzo dokładnie zaplanowane - wskazuje prof. Sienkiewicz-Jarosz. Chodzi o to, by było skuteczne pod względem uwolnienia od napadów padaczkowych i nie wiązało się z pogorszeniem sprawności chorego, zaburzeniami pamięci czy mowy. - Mówimy przecież o operacji w obrębie mózgu - zaznacza ekspertka.

Metody diagnostyki inwazyjnej nie są refundowane w Polsce. - To jedna z niezaspokojonych potrzeb pacjentów z padaczką. Warto wspomnieć, że metody diagnostyki inwazyjnej i leczenie operacyjne padaczki uzyskały pozytywną opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, więc liczymy, że finansowanie wkrótce się pojawi - wskazuje neurolog. Dodaje, że w Polsce takie procedury byłyby prawdopodobnie wykonywane w kilku ośrodkach.

MZ zapowiada zmiany

- Trwają dyskusje, jaki naprawdę odsetek pacjentów ma padaczkę lekooporną, a jaki niewłaściwie stosuje leki, nie przyznaje się do tego i jest przez to zaliczany do grupy lekoopornej - zwróciła uwagę podczas konferencji "Priorytety w ochronie zdrowia 2026" prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

- Szacuje się, że nawet co trzeci pacjent okresowo nie stosuje się do zaleceń. Tymczasem nie tylko nieregularne przyjmowanie leków, ale także niewłaściwy styl życia, w tym nieprzestrzeganie zalecanej ilości snu czy stosowanie używek, może wpłynąć na ostateczne efekty leczenia - podkreśla prof. Sienkiewicz-Jarosz.

Prof. Kułakowska zaznaczyła, że nieprzestrzeganie zaleceń lekarza może wynikać ze zwykłego zapominania, braku przekonania pacjenta, że lek mu faktycznie pomaga, czy nierealnych oczekiwań co do efektów terapii. - Główny powód to niewłaściwa relacja pomiędzy lekarzem a pacjentem. Pacjent musi rozumieć, jak ważne jest przestrzeganie zaleceń, ale też musi mieć zaufanie do lekarza, by przyznać, że ich nie przestrzegał. Po to, by lekarz niepotrzebnie nie eskalował terapii - zwróciła uwagę.

Choroby neurologiczne pod hasłem "zdrowy mózg" znalazły się wśród priorytetów Ministerstwa Zdrowia. W pierwszej kolejności, oprócz udarów, resort chce wziąć się także za padaczkę.

Agnieszka Molenda-Wiśniewska, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia podczas konferencji "Priorytety w Ochronie Zdrowia 2026" tłumaczyła, że chodzi o "wypracowanie kompleksowej i koordynowanej opieki nad pacjentami" oraz ukierunkowanie pacjenta, który musi pokonać drogę od diagnostyki, poprzez leczenie, po rehabilitację. 

Jak wskazała, to wymaga "usystematyzowania", by pacjent precyzyjnie wiedział, jak rozpoznawać objawy i gdzie się z nimi zgłosić. Zapewniła, że działania związane zarówno z udarami, jak i padaczką, MZ planuje na pierwsze półrocze tego roku.

- Padaczka to obszar wymagający pilnych działań, to najczęstsza ciężka choroba wśród chorób neurologicznych - podkreśla neurolog prof. Rejdak. - Niekontrolowana padaczka może prowadzić do rozwinięcia się napadów gromadnych, czyli sytuacji, w której pacjent doznaje kilku napadów w ciągu krótkiego czasu. To jest bezpośrednie zagrożenie dla życia. Potwierdziły to nasze niedawne badania opublikowane na łamach czasopisma "Epilepsia". Śmiertelność w takich przypadkach sięga 20 proc. Konieczne jest jak najszybsze zdiagnozowanie problemu, zwłaszcza że mamy skuteczne leki - podsumowuje.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Codzienne nawyki, które niszczą jelita. Gastroenterolog o czarnej liście
Codzienne nawyki, które niszczą jelita. Gastroenterolog o czarnej liście
Te wirusy odegrają kluczową rolę. Szykują szczepionki na nowy sezon
Te wirusy odegrają kluczową rolę. Szykują szczepionki na nowy sezon
Jest nowa lista leków refundowanych. Dobre wiadomości dla chorych na raka
Jest nowa lista leków refundowanych. Dobre wiadomości dla chorych na raka
Najlepsze sposoby na ból zwyrodnieniowy kolan. Naukowcy wskazali trzy metody
Najlepsze sposoby na ból zwyrodnieniowy kolan. Naukowcy wskazali trzy metody
Agresja wobec medyków pod Bolesławcem. Pielęgniarka trafiła na SOR po ataku
Agresja wobec medyków pod Bolesławcem. Pielęgniarka trafiła na SOR po ataku
Minister zdrowia zapowiada zmiany. Chce uporządkować finanse
Minister zdrowia zapowiada zmiany. Chce uporządkować finanse
Jedni pili jedną kawę dziennie, drudzy jej unikali. Po pół roku ich zbadano
Jedni pili jedną kawę dziennie, drudzy jej unikali. Po pół roku ich zbadano
Naukowcy z Oksfordu sprawdzili skutki picia. Ryzyko raka, cukrzycy
Naukowcy z Oksfordu sprawdzili skutki picia. Ryzyko raka, cukrzycy
Suplement na stres wycofany. GIS alarmuje
Suplement na stres wycofany. GIS alarmuje
Pacjentka myślała, że przytyła. "Guz miał ponad 20 cm"
Pacjentka myślała, że przytyła. "Guz miał ponad 20 cm"
Nawet 1 mln zł kary. Tych roślin lepiej nie sadzić w ogrodze
Nawet 1 mln zł kary. Tych roślin lepiej nie sadzić w ogrodze
KSeF wkracza do aptek. Od 1 kwietnia zmiany we wszystkich placówkach
KSeF wkracza do aptek. Od 1 kwietnia zmiany we wszystkich placówkach