Nie wszystkie świadczenia obejmą nowe zasady
Do tej pory szpitale otrzymywały zapłatę za nadwykonania co trzy miesiące. Teraz większość takich świadczeń zostanie rozliczona dopiero po zakończeniu całego roku. Stawki nie mają zostać obniżone, jednak placówki będą musiały znacznie dłużej czekać na przelew.
NFZ pozostawił kwartalne rozliczenia w kilku przypadkach. Wyjątki dotyczą:
- świadczeń udzielanych dzieciom,
- pierwszych wizyt u specjalisty,
- diagnostyki onkologicznej,
- świadczeń z zakresu położnictwa i ginekologii,
- pobierania materiału do cytologii,
- testów wykrywających wirusa HPV.
W pozostałych przypadkach pieniądze za porady udzielone ponad zakontraktowany limit trafią do placówek dopiero po zamknięciu roku rozliczeniowego. Regulacje będą stosowane do świadczeń wykonanych od 1 lipca 2026 r.
NFZ chce odsunąć część wydatków
Jak podaje TVN24, Fundusz tłumaczy zmianę trudną sytuacją finansową. Po przekazaniu dodatkowych środków luka w budżecie NFZ ma wynosić około 14 mld zł. Przedstawiciele szpitali i samorządu lekarskiego ostrzegają jednak, że opóźnienie płatności może pogorszyć sytuację finansową lecznic.
- Ten pomysł oznacza tak naprawdę kredytowanie usług poprzez wykonanie świadczenia, poniesienie jego kosztów i potem przez rok oczekiwanie na zwrot pieniędzy. Myślę, że bardzo poważnie może się to odbić na płynności finansowej szpitali - mówił TVN24 Klaudiusz Komor, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
W praktyce część placówek może ostrożniej przyjmować pacjentów po wyczerpaniu kontraktu. To z kolei grozi ograniczeniem liczby dostępnych terminów i dalszym wydłużaniem kolejek do lekarzy specjalistów.
Źródło: tvn24.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.