NFZ szykuje zmiany w darmowych lekach dla seniorów. "Ogromne ilości trafiają do utylizacji"

Jak podaje "Rzeczpospolita", Ministerstwo Zdrowia przygotowuje zmiany w zasadach finansowania bezpłatnych leków dla seniorów. Powodem są szybko rosnące wydatki NFZ, które zwiększają się znacznie szybciej niż liczba pacjentów korzystających z programu.

Ministerstwo chce zmienić refundację leków dla seniorówMinisterstwo chce zmienić refundację leków dla seniorów
Źródło zdjęć: © Getty Images
Angelika Grabowska

Koszty programu wzrosły

Jak wynika z raportu NFZ, do którego dotarła "Rzeczpospolita" w 2025 roku z bezpłatnych leków dla seniorów skorzystało 7,2 mln osób, czyli o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Wydatki NFZ rosły jednak znacznie szybciej niż liczba osób korzystających z programu. W 2025 roku Fundusz przeznaczył na recepty z oznaczeniem S o 23,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Seniorzy otrzymali łącznie 140,9 mln bezpłatnych opakowań, a przeciętny koszt refundacji jednej pozycji wzrósł w ciągu roku o ponad 10 zł.

- Program jest dziś bardzo kosztowny i na jego realizację potrzeba coraz więcej pieniędzy z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia - powiedział "Rzeczpospolitej" Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Pacjent dopłaci do droższego odpowiednika?

Problemem jest m.in. to, że NFZ pokrywa pełną cenę zarówno tańszych zamienników, jak i znacznie droższych leków oryginalnych o takim samym działaniu. W przypadku jednego z popularnych leków przeciwzakrzepowych najtańsze opakowanie kosztuje Fundusz 65,45 zł, a najdroższe 370,07 zł.

Jak informuje "Rzeczpospolita", jednym z rozważanych rozwiązań jest pełna refundacja do poziomu ceny najtańszego preparatu. Pacjent, który wybrałby droższy odpowiednik, musiałby pokryć różnicę. Inna propozycja zakłada stopniowe obniżanie poziomu refundacji. Według wyliczeń NFZ zmiany mogłyby przynieść od 0,5 do 1,8 mld zł oszczędności. "Rz" podaje, że resort prawdopodobnie nie planuje podejmować radykalnych kroków. Zbyt duże i szybkie cięcia mogłyby doprowadzić do sytuacji, w której najtańszych zamienników zabrakłoby w aptekach.

Darmowe leki trafiają do kosza

Kolejnym problemem jest marnowanie niewykorzystanych preparatów. Pacjenci mogą obecnie otrzymywać recepty obejmujące nawet roczną terapię, a jednorazowo wykupić zapas na kilka miesięcy. - W wielu przypadkach pacjent ma zmienianą terapię, trafia do szpitala, źle toleruje nowo wprowadzony lek albo po prostu przestaje go przyjmować. W efekcie ogromne ilości pełnowartościowych leków trafiają do utylizacji - ocenił Marek Tomków.

Źródło: Rzeczpospolita

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie