Nowe zasady obowiązują od kwietnia
1 kwietnia 2026 roku zmieniły się zasady finansowania części badań diagnostycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Formalnie nadal są one nielimitowane, jednak za świadczenia wykonane ponad wartość określoną w umowie NFZ rozlicza się z placówkami według obniżonych stawek.
WIDEOŻukowska: Szpital nie ma być agencją zatrudnienia
W przypadku tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego jest to 50 proc. stawki, natomiast przy gastroskopii i kolonoskopii – 60 proc. Alivia wskazuje, że takie rozwiązanie może zniechęcać placówki do wykonywania większej liczby badań.
Fundacja zaczęła obserwować sytuację tuż po wejściu zmian w życie. Teraz porównała dane z marca, czyli sprzed nowych zasad, z tymi zebranymi we wrześniu przez Alivia Onkoskaner.
Na kolonoskopię nawet ponad 500 dni
Jedne z największych różnic dotyczą kolonoskopii. Na badanie bez znieczulenia w trybie normalnym czeka się obecnie średnio 336 dni. To o 99 dni dłużej niż w marcu. W przypadku skierowania pilnego średnia wynosi 262 dni – wzrosła o 94 dni.
Jeszcze dłuższe kolejki dotyczą kolonoskopii wykonywanej w znieczuleniu. Średni czas oczekiwania w trybie normalnym zwiększył się z 407 do 501 dni, a w pilnym – z 343 do 426 dni. Na tym diagnostyka nie zawsze się kończy. Jeśli podczas badania pobrany zostanie materiał wymagający oceny histopatologicznej, na wynik można czekać dodatkowo nawet 32 dni.
– Badania endoskopowe, czyli gastroskopia i kolonoskopia, to jedne z podstawowych badań wykorzystywanych w diagnostyce nowotworów i innych chorób układu pokarmowego. Tak długi czas oczekiwania może oznaczać istotne opóźnienie całego procesu diagnostycznego i często poważne konsekwencje dla pacjentów – zaznacza Aleksandra Ciompała, koordynatorka ds. programów pomocowych w Onkofundacji Alivia.
Dane dotyczące gastroskopii również pokazują wydłużenie kolejek. Na badanie bez znieczulenia w trybie normalnym trzeba czekać średnio 200 dni, czyli o 67 dni dłużej niż przed zmianą zasad. Przy skierowaniu pilnym czas wzrósł o 56 dni i wynosi obecnie 150 dni.
Największą zmianę Alivia odnotowała przy gastroskopii w znieczuleniu. W trybie normalnym średni czas oczekiwania zwiększył się z 384 do 574 dni, a więc o 190 dni. W trybie pilnym wzrósł z 333 do 515 dni. Oznacza to, że średnie oczekiwanie na badanie oznaczone jako pilne przekracza w tym przypadku 17 miesięcy.
Dłużej trzeba czekać także na rezonans i tomografię
Problem nie ogranicza się do badań endoskopowych. Według Alivii wydłużył się również dostęp do rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej. Na rezonans w trybie normalnym czeka się średnio 137 dni – o 52 dni dłużej niż w marcu. W trybie pilnym są to 104 dni, czyli o 40 dni więcej.
W przypadku tomografii komputerowej średnia wynosi obecnie 80 dni w trybie normalnym i 60 dni w pilnym. To odpowiednio o 29 i 24 dni więcej niż przed zmianami. Do tego może dojść oczekiwanie na opis badania. Według danych fundacji w przypadku rezonansu może ono trwać nawet 28 dni, a tomografii – 23 dni.
Alivia zwraca uwagę również na problemy z samym znalezieniem wolnego terminu. Część placówek miała już zakończyć zapisy na 2026 rok, a fundacja odnotowała także przypadki proponowania terminów przypadających na lata 2029–2031.
Ministerstwo zmieniło zasady
W czerwcu Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o wyłączeniu części pacjentów onkologicznych z ograniczeń finansowania. Pełnym finansowaniem objęto tomografię, rezonans, gastroskopię i kolonoskopię wykonywane u osób diagnozowanych z kartą DiLO, leczonych onkologicznie oraz wymagających regularnych kontroli po zakończeniu leczenia.
Alivia wskazuje jednak na problem pacjentów, którzy dopiero czekają na rozpoznanie i nie mają jeszcze karty DiLO. Fundacja przywołuje dane NFZ, według których 17 proc. pacjentów, a w części województw ponad 30 proc., otrzymuje tę kartę dopiero na etapie leczenia szpitalnego, już po potwierdzeniu nowotworu złośliwego. Do tego czasu mogą więc korzystać z diagnostyki na zasadach ogólnych.
– Dobrze, że Ministerstwo Zdrowia dostrzegło problem i zdecydowało się zapewnić pełne finansowanie diagnostyki pacjentów pozostających pod opieką onkologiczną. Nie możemy jednak zapominać o osobach, które dopiero próbują uzyskać diagnozę – podsumowuje Paulina Gadomska-Dzięcioł, koordynatorka ds. relacji zewnętrznych w Onkofundacji Alivia.
Źródło: Onkofundacja Alivia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.