Leśny kalafior
Mowa o siedzuniu sosnowym, znanym również jako szmaciak gałęzisty. Jego owocnik tworzą liczne pofałdowane i poskręcane fragmenty, przez co może przypominać koralowiec, kalafior albo kłębek rozgotowanego makaronu.
WIDEOPrawdziwy wysyp grzybów na Podlasiu! Pełen koszyk uzbierany w godzinę
Jeszcze kilkanaście lat temu znalezienie takiego okazu nie oznaczało jednak, że można było zabrać go do domu. Jak przypomina Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu, siedzuń sosnowy był objęty ochroną. Zmieniło się to w 2014 roku. Od tego czasu można go legalnie zbierać.
W przypadku tego gatunku ważną wskazówką jest drzewo, przy którym rośnie. Siedzuń sosnowy związany jest przede wszystkim ze starymi sosnami. Najczęściej można znaleźć go bardzo blisko pnia. W Polsce występują także inne siedzunie. Rzadziej spotykane są siedzuń jodłowy oraz siedzuń dębowy, które można znaleźć odpowiednio przy jodłach i dębach.
Ma charakterystyczny, orzechowy smak
Znalezienie siedzunia może być powodem do zadowolenia, ale po powrocie do domu zaczyna się mniej przyjemna część. Jego skomplikowana budowa sprawia, że pomiędzy liczne zagłębienia łatwo dostają się ziemia, igły i inne leśne zanieczyszczenia. Ich usunięcie wymaga cierpliwości, tym bardziej że owocnik jest delikatny i łatwo go uszkodzić zarówno podczas czyszczenia, jak i transportu.
Nietypowy wygląd nie jest jedyną cechą siedzunia sosnowego. Jego biały, elastyczny miąższ ma smak porównywany do orzechów. Grzyb można wykorzystać na kilka sposobów. Nadaje się między innymi do jajecznicy oraz zupy. Można go także wysuszyć i zachować na później.
Siedzuń sosnowy doczekał się wielu ludowych i regionalnych nazw. Oprócz szmaciaka gałęzistego określany jest jako kozia broda, strzępiak kędzierzawy, sorokop czy siedź. Nietypowy grzyb trafił nawet na znaczek pocztowy. W 1980 roku Poczta Polska wyemitowała znaczek przedstawiający szmaciaka gałęzistego o nominale 8 zł. Pozostawał on w obiegu do końca 1994 roku.
Źródło: Facebook
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.