Amerykanie zbadali, jak przebycie wycięcia wyrostka robaczkowego może wpływać na zachorowalność na raka jelita grubego. Ustalenia opublikowane w komunikacie American College of Surgeons (ACS) zaprezentowano podczas corocznego kongresu ACS Clinical Congress 2026 w Waszyngtonie (26–29 września 2026 r.). Badanie zatytułowane "Risk of Colorectal Cancer Following Appendectomy" przeprowadził zespół naukowców pod kierunkiem dr. Valentine'a Nfonsama z Morehouse School of Medicine.
Wyraźna różnica
Analiza obejmująca ponad 30 tys. pacjentów wykazała, że nowotwór rozpoznawano zauważalnie rzadziej u osób, u których ostre zapalenie wyrostka leczono operacyjnie niż u tych, u których zastosowano wyłącznie antybiotykoterapię.
Objaw raka wzięła za ukąszenie owada. "Chorują i umierają młode kobiety"
Po dokładnym dopasowaniu pod względem cech demograficznych i klinicznych każda z grup liczyła początkowo 15 774 pacjentów. Wykluczając osoby, u których raka rozpoznano jeszcze przed okresem obserwacji, w ostatecznej analizie uwzględniono 15 616 osób leczonych operacyjnie (appendektomia) – nowotwór wykryto później u 110 z nich (0,7 proc.). Wśród 15 295 osób leczonych zachowawczo (wyłącznie antybiotyki) nowotwór wykryto później u 254 z nich (1,7 proc.).
Oznacza to, że przejście operacji wiązało się z niższym o 58 proc. względnym ryzykiem późniejszej diagnozy nowotworu.
Dane pochodziły z bazy TriNetX Global Collaborative Network (168 organizacji ochrony zdrowia) i objęły ponad 30 tysięcy pacjentów z ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego.
W badaniu nie porównywano zdrowych osób z populacji ogólnej z osobami po zabiegu. Analizie poddano wyłącznie pacjentów ze zdiagnozowanym ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego.
Czy trzeba wycinać wyrostek?
Spadek względnego ryzyka o 58 proc. wzbudził spore zainteresowanie badaczy, zwłaszcza w kontekście rosnącej w ostatnich latach popularności zachowawczego leczenia antybiotykami.
Ponieważ badanie miało charakter retrospektywny, naukowcy podkreślają, że nie pozwala ono na wyciągnięcie bezpośrednich wniosków o przyczynowości. Dr Valentine Nfonsam oraz autorzy opracowania wskazują jednak na kilka prawdopodobnych biologicznych i diagnostycznych mechanizmów.
Wyrostek robaczkowy nie jest narządem całkowicie bezużytecznym – zawiera znaczną ilość tkanki limfatycznej i odgrywa rolę w funkcjonowaniu układu odpornościowego oraz mikrobiomu jelitowego. Przewlekły stan zapalny lub zaburzenia w lokalnej florze bakteryjnej (np. z udziałem bakterii Fusobacterium nucleatum) są wiązane z kancerogenezą. Usunięcie zajętego zapaleniem narządu eliminuje źródło lokalnego stanu zapalnego.
Wycięta podczas appendektomii tkanka rutynowo trafia do badania pod mikroskopem. Jeśli patolog wykryje w niej utajone, wczesne zmiany nowotworowe lub przednowotworowe, pacjent natychmiast kierowany jest na dalsze leczenie. Przy leczeniu wyłącznie antybiotykami tkanka pozostaje w ciele i brak jest możliwości bezpośredniej oceny histopatologicznej.
Nieoperacyjny, utajony guzek (zwłaszcza w prawej części jelita grubego lub w rejonie kątnicy) może zablokować światło wyrostka, prowadząc do jego ostrego zapalenia. W takich sytuacjach zapalenie wyrostka jest w istocie pierwszym klinicznym objawem istniejącego już nowotworu.
Sygnał dla lekarzy i pacjentów
Dr Nfonsam zwraca uwagę, że w ostatnich latach dyskusja wokół antybiotykoterapii zapalenia wyrostka skupiała się głównie na korzyściach krótkoterminowych – uniknięciu operacji, braku powikłań chirurgicznych czy szybszym powrocie do zdrowia. Wyniki nowego badania nakazują jednak wziąć pod uwagę długoterminowe ryzyko onkologiczne.
Ostre zapalenie wyrostka u dorosłego pacjenta (szczególnie po 40. roku życia) powinno być traktowane jako potencjalny sygnał ostrzegawczy skłaniający do pogłębionej diagnostyki onkologicznej (np. przeprowadzenia kolonoskopii).
Pesymistyczne statystyki
1,9 mln – tyle osób rocznie, według danych WHO, otrzymuje diagnozę raka jelita grubego. W Polsce jest to nawet 20 tys. osób.
Rak jelita grubego to jeden z najczęściej diagnozowanych nowotworów w Polsce. W naszym kraju diagnozuje się coraz więcej przypadków raka jelita grubego: jeszcze w 2017 r. było to niecałe 11 tys. pacjentów rocznie, a w 2024 r. – już ok. 20 tys. Co więcej, coraz częściej wykrywa się go u młodych, 30- i 40-letnich pacjentów.
Źródło: facs.org, news.ssbcrack.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.