Norowirus w wiosce olimpijskiej. Wymioty i odwodnienie uderzają w sportowców
Tuż przed startem zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech pojawiły się niepokojące doniesienia o problemach zdrowotnych w olimpijskiej wiosce. Fińska reprezentacja kobiet w hokeju na lodzie musiała odwołać środowy trening z powodu choroby żołądkowej, która dotknęła co najmniej cztery zawodniczki.
Norowirus na zimowych igrzyskach
Informację potwierdziła rzeczniczka zespołu Henna Malmberg. Jak zaznaczyła, sytuacja jest trudna, ponieważ norowirus jest wyjątkowo zakaźny. - Przechodzimy przez trudną sytuację. Norowirus jest wysoce zakaźny, ale skupiamy się na zapobieganiu - powiedziała. Sytuacja została zgłoszona Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie.
Pierwsze informacje o zachorowaniach podała fińska telewizja publiczna Yle. W komunikacie ostrzegła, że "epidemia norowirusa może stać się realnym zagrożeniem" dla kobiecego turnieju hokejowego. Zawodniczki z objawami zostały odizolowane, by ograniczyć ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się infekcji. Według kolejnych doniesień, przypadki choroby miały pojawić się również w innych reprezentacjach, m.in. Francji oraz USA.
Minimalna dawka wirusa wystarczy do zakażenia
Norowirusy to jedne z najczęstszych patogenów wywołujących tzw. "grypę żołądkową", czyli ostre wirusowe zapalenie żołądka i jelit. Szczególnie łatwo rozprzestrzeniają się w miejscach, gdzie wiele osób przebywa w bliskim kontakcie - w szkołach, hotelach, na statkach wycieczkowych, w szpitalach czy właśnie podczas imprez sportowych.
- W przypadku norowirusów infekcja przebiega ogniskami. Chorują całe rodziny, a nawet pół przedszkola czy kilka klas w szkole. Dzieje się to bardzo szybko. To właśnie duża liczba zachorowań jest najbardziej charakterystyczna dla takiego zakażenia, bo same objawy infekcji mogą być czasem mylące - tłumaczyła w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Zakażenie norowirusem może pojawić się nagle. Typowe objawy to:
- gwałtowne wymioty,
- biegunka,
- ból brzucha,
- osłabienie,
- czasem gorączka i bóle mięśni.
Choć choroba zwykle trwa krótko, jej przebieg bywa wyjątkowo uciążliwy, a dla sportowców szczególnie niebezpieczny ze względu na ryzyko odwodnienia i spadku wydolności.
- Wielu pacjentów jest autentycznie wycieńczonych, bo infekcje przebiegają bardzo gwałtownie, a objawy są niezwykle dotkliwe. To przede wszystkim uporczywe biegunki, nawet kilkanaście razy dziennie czy wymioty, które, choć występują rzadziej, mogą się powtarzać kilka razy w ciągu dnia - ostrzegała w rozmowie z WP abcZdrowie lek. Bożena Janicka, specjalista w dziedzinie pediatrii i medycyny rodzinnej.
Norowirusy są znane z tego, że do zakażenia wystarczy bardzo niewielka ilość cząsteczek wirusa. To sprawia, że infekcja może rozprzestrzeniać się błyskawicznie, zwłaszcza w warunkach wspólnego zakwaterowania i korzystania z tych samych przestrzeni, takich jak stołówki, siłownie czy autokary.
Dodatkowym problemem jest to, że wirus może utrzymywać się na powierzchniach przez długi czas, a zakażenie może nastąpić nie tylko przez bezpośredni kontakt z chorym, ale także przez skażone klamki, łazienki czy sprzęt sportowy.
Igrzyska pod presją już przed startem
W przypadku podejrzenia norowirusa podstawowym działaniem jest izolacja osób z objawami oraz rygorystyczne przestrzeganie zasad higieny. W praktyce oznacza to m.in.:
- ograniczenie kontaktów z resztą drużyny,
- dezynfekcję pomieszczeń i sprzętu,
- szczególną ostrożność w strefach gastronomicznych,
- monitorowanie stanu zdrowia pozostałych zawodniczek.
Fińskie media podają, że zawodniczki z objawami przebywają w izolatkach, co ma ograniczyć ryzyko zakażeń wśród pozostałych reprezentantek.
- Objawy ze strony przewodu pokarmowego mogą utrzymywać się mniej więcej do tygodnia, choć niestety u wielu pacjentów obserwujemy nawroty. Często z powodu obniżonej odporności infekcje nakładają się na siebie. Pacjent ledwo zwalczy jedną, a już łapie następną - podsumowała dr Janicka.
Jeśli doniesienia o zachorowaniach w innych reprezentacjach się potwierdzą, organizatorzy oraz służby medyczne będą musieli działać szybko, by ograniczyć rozwój ogniska zakażeń. Norowirus w środowisku sportowym może bowiem oznaczać nie tylko absencje zawodniczek, ale także zaburzenie przebiegu całego turnieju.
Źródła: X, BBC
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.