Nowe wytyczne ws. cholesterolu. "Mogą realnie zmienić przebieg chorób"

Amerykańskie towarzystwa kardiologiczne opublikowały nowe wytyczne dotyczące wykrywania i leczenia podwyższonego cholesterolu. Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie ma wcześniejsza profilaktyka, szybsza ocena ryzyka i lepsze dopasowanie terapii do pacjenta. Cel jest jeden: ograniczyć liczbę zawałów, udarów i innych poważnych chorób układu krążenia.

mChoroby sercowo-naczyniowe to proces rozwijający się latami
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Marta Słupska

Nowe wytyczne dot. cholesterolu

Wysoki cholesterol przez lata może nie dawać żadnych objawów, a mimo to stopniowo uszkadzać naczynia krwionośne. To właśnie dlatego nowe amerykańskie wytyczne dotyczące postępowania przy zaburzeniach lipidowych stawiają na wcześniejsze wykrywanie problemu i szybsze wdrażanie działań zapobiegawczych. Dokument przygotowali eksperci American College of Cardiology oraz American Heart Association. Zastępuje on zalecenia obowiązujące od 2018 r.

Autorzy nowych wytycznych zwracają uwagę, że choroby sercowo-naczyniowe nie zaczynają się nagle w chwili zawału czy udaru. To proces rozwijający się latami, często od młodego wieku. Właśnie dlatego lekarze mają jeszcze większą uwagę poświęcać osobom, u których w rodzinie występowały choroby serca albo bardzo wysoki cholesterol. W takich przypadkach wcześniejsze badania przesiewowe mogą pozwolić szybciej wychwycić zagrożenie.

- Przesunięcie podejścia w stronę aktywnej profilaktyki, wdrażanej wcześniej w życiu, może realnie zmienić przebieg chorób sercowo-naczyniowych i przełożyć się na lepsze wyniki zdrowotne nawet po wielu dekadach – podkreślił kardiolog dr Seth Martin z Johns Hopkins Ciccarone Center for the Prevention of Cardiovascular Disease.

Cholesterol jest substancją tłuszczową potrzebną organizmowi m.in. do budowy błon komórkowych i wytwarzania hormonów. Problem pojawia się wtedy, gdy we krwi krąży zbyt dużo frakcji LDL, nazywanej potocznie "złym" cholesterolem. To ona sprzyja odkładaniu się blaszek miażdżycowych w ścianach naczyń. Z kolei HDL, określany jako "dobry" cholesterol, pomaga usuwać nadmiar LDL z krwi i transportować go do wątroby.

Nowe zalecenia nie ograniczają się jednak wyłącznie do samego pomiaru lipidów. Eksperci proponują również dokładniejszą i bardziej spersonalizowaną ocenę ryzyka sercowo-naczyniowego. W praktyce oznacza to, że lekarze mają brać pod uwagę nie tylko wynik badań, ale również całą historię zdrowotną pacjenta, jego obciążenia rodzinne, wcześniejsze incydenty sercowe czy współistniejące choroby.

W wytycznych znalazła się także rekomendacja dotycząca korzystania z kalkulatora PREVENT, który służy do oceny ryzyka wystąpienia chorób układu krążenia. Ma on pomóc lepiej identyfikować osoby wymagające intensywniejszej profilaktyki lub wcześniejszego rozpoczęcia leczenia. Zaktualizowano również progi cholesterolu, które mają stanowić punkt odniesienia podczas oceny pacjentów.

Aktualne normy cholesterolu (2026) są zależne od ryzyka sercowo-naczyniowego, ale najważniejsze wartości to: cholesterol całkowity <200 mg/dl, LDL <100 mg/dl u osób zdrowych (a przy wyższym ryzyku <70 mg/dl, po zawale <55 mg/dl), HDL >40 mg/dl u mężczyzn i >50 mg/dl u kobiet oraz trójglicerydy <100 mg/dl na czczo.

Kiedy konieczne są leki?

Mimo postępu diagnostycznego fundament profilaktyki pozostaje niezmienny. Nadal najważniejsze są codzienne nawyki: zdrowa dieta, regularny ruch, utrzymywanie prawidłowej masy ciała, odpowiednia ilość snu i unikanie palenia tytoniu. U części pacjentów to jednak nie wystarczy i konieczne okazuje się włączenie leków obniżających cholesterol.

- Niższy poziom cholesterolu LDL oznacza mniejsze ryzyko zawału serca, udaru i zastoinowej niewydolności serca – zaznaczył Roger Blumenthal, również związany z Johns Hopkins Ciccarone Center for the Prevention of Cardiovascular Disease. - Wiemy również, że obniżanie podwyższonego poziomu lipidów i ciśnienia tętniczego u młodych dorosłych sprzyja optymalnemu zdrowiu serca i naczyń przez całe życie.

Skala problemu jest ogromna. Według przytoczonych danych nawet 1 na 4 dorosłych w USA ma podwyższony poziom LDL. To istotny czynnik ryzyka miażdżycowej choroby sercowo-naczyniowej, która pozostaje najczęstszą przyczyną zgonów na świecie. Jednocześnie eksperci przypominają, że znacznej części tych zachorowań można zapobiec.

Szacuje się, że nawet 80 proc. chorób sercowo-naczyniowych da się uniknąć dzięki skutecznej profilaktyce i szybszemu leczeniu.

– Miażdżyca to choroba całego ciała, można ją porównać do nowotworu, który rozsiewa się po całym organizmie. W tym przypadku jest podobnie, a nawet gorzej, bo nowotwór na początku występuje tylko miejscowo, a miażdżyca od razu w różnych narządach, m.in. w naczyniach serca, aorcie, kończynach dolnych i górnych, mózgu. Dlatego ten proces jest tak groźny i trzeba go zatrzymać jak najwcześniej – tłumaczył w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Maciej Banach, specjalista w dziedzinie kardiologii i lipidologii, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego oraz Międzynarodowego Panelu Ekspertów Lipidowych.

Autorzy dokumentu zwracają też uwagę, że wiedza medyczna stale się zmienia. W przyszłości jeszcze większego znaczenia mogą nabrać dane dotyczące wpływu wapowania, używania konopi czy dokładniejszej definicji otyłości na ryzyko sercowe. Już teraz jednak przekaz jest jasny: im wcześniej wykryty problem, tym większa szansa na uniknięcie poważnych konsekwencji.

- Wdrożenie tych ważnych nowych wytycznych przez klinicystów będzie miało kluczowe znaczenie dla zmniejszenia obciążenia chorobami sercowo-naczyniowymi w przyszłości – oceniła Pamela Morris z Medical University of South Carolina. - Wczesne podjęcie działań ma kluczowe znaczenie, ponieważ wysoki poziom cholesterolu zaczyna wpływać na ryzyko chorób serca już w okresie dojrzewania.

Źródło: sciencealert.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Frytkownica beztłuszczowa - nowoczesne gotowanie w zdrowszym wydaniu
Frytkownica beztłuszczowa - nowoczesne gotowanie w zdrowszym wydaniu
"Cykada" będzie dominującym wariantem? Wiadomo, kogo zakaża najczęściej
"Cykada" będzie dominującym wariantem? Wiadomo, kogo zakaża najczęściej
Nowy "skutek uboczny" semaglutydu. 34-latek odstawił jedną rzecz
Nowy "skutek uboczny" semaglutydu. 34-latek odstawił jedną rzecz
Kielecki czy Winiary na Wielkanoc? Dietetyk wskazuje faworyta
Kielecki czy Winiary na Wielkanoc? Dietetyk wskazuje faworyta
Najgorsza zupa na nadciśnienie, refluks i wrzody. To król wielkanocnego stołu
Najgorsza zupa na nadciśnienie, refluks i wrzody. To król wielkanocnego stołu
Popularna porodówka w Brzezinach do zamknięcia. "Gdzie tu logika?"
Popularna porodówka w Brzezinach do zamknięcia. "Gdzie tu logika?"
Kaufland wycofuje ser. Wykryli groźną bakterię
Kaufland wycofuje ser. Wykryli groźną bakterię
Polska kupiła za dużo szczepionek przeciw COVID-19? Ekspert komentuje
Polska kupiła za dużo szczepionek przeciw COVID-19? Ekspert komentuje
Ponad 300 sporów z izbami lekarskimi. Ukraińscy medycy wygrywają w sądach
Ponad 300 sporów z izbami lekarskimi. Ukraińscy medycy wygrywają w sądach
Detoks i wsparcie dla wątroby. Dietetyczka wymienia kluczowe produkty
Detoks i wsparcie dla wątroby. Dietetyczka wymienia kluczowe produkty
Zbadali wpływ pestycydów. Ryzyko raka rośnie o 150 proc.
Zbadali wpływ pestycydów. Ryzyko raka rośnie o 150 proc.
W Polsce dostępna, w Anglii tylko na receptę. "Bliżej jej do leku niż suplementu"
W Polsce dostępna, w Anglii tylko na receptę. "Bliżej jej do leku niż suplementu"