Edukacja zdrowotna obowiązkowa
Edukacja zdrowotna pojawiła się w szkołach już w poprzednim roku szkolnym, zastępując wychowanie do życia w rodzinie, jednak dotychczas była nieobowiązkowa. Od roku szkolnego 2026/2027 będzie stałym elementem planu lekcji. W szkołach podstawowych zajęcia będą prowadzone w klasach IV-VIII przez jedną godzinę tygodniowo. W klasie VIII zakończą się najpóźniej wraz z końcem stycznia.
WIDEOEdukacja zdrowotna. Dlaczego uczniowie nie lubią nowego przedmiotu?
W szkołach ponadpodstawowych edukacja zdrowotna również będzie odbywać się raz w tygodniu, ale w dwóch klasach wybranych przez dyrektora - I i II, II i III albo I i III. Program obejmuje zdrowie fizyczne i psychiczne, aktywność fizyczną, odżywianie, relacje społeczne, zagrożenia związane z internetem oraz profilaktykę uzależnień. W szkołach podstawowych przewidziano również zagadnienia dotyczące dojrzewania.
Minister edukacji Barbara Nowacka przekonywała, że nie będzie to po prostu kolejna lekcja w szkolnym planie. - Edukacja zdrowotna to dodatkowa godzina w szkole, ale jest to najlepiej zainwestowana godzina - mówiła szefowa MEN.
Zdrowie seksualne na innych zasadach
Inne zasady będą dotyczyły części poświęconej zdrowiu seksualnemu. W klasach IV-VI przewidziano jedną godzinę takich zajęć w ciągu roku, a w klasach VII i VIII - po dwie. W szkołach ponadpodstawowych będą to trzy godziny rocznie w dwóch klasach, w których realizowany jest przedmiot.
Zajęcia nie będą oceniane i nie wpłyną na promocję ucznia. W przypadku osób niepełnoletnich o uczestnictwie zdecydują rodzice. Jeśli nie chcą, by dziecko brało udział w lekcjach, będą mogli złożyć dyrektorowi pisemną rezygnację. Pełnoletni uczniowie zrobią to samodzielnie. Przed rozpoczęciem zajęć szkoła będzie musiała zorganizować spotkanie informacyjne, podczas którego przedstawione zostaną rodzicom cele, treści programu i wykorzystywane materiały.
Właśnie część dotycząca zdrowia seksualnego od początku wzbudzała największe emocje. Krytycznie oceniała ją Konferencja Episkopatu Polski, wskazując na prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Obowiązkową edukację zdrowotną popierały natomiast organizacje skupione w sieci SOS dla Edukacji oraz Naczelna Rada Lekarska.
PiS kieruje sprawę do Trybunału Konstytucyjnego
Nowy przedmiot wchodzi do szkół w atmosferze politycznego sporu. Posłowie PiS skierowali do Trybunału Konstytucyjnego wniosek dotyczący przepisów wprowadzających obowiązkową edukację zdrowotną i zasad realizacji części dotyczącej zdrowia seksualnego. Przemysław Czarnek zapowiedział także wniosek o zabezpieczenie, które miałoby uniemożliwić stosowanie nowych regulacji od 1 września.
Barbara Nowacka odpowiada, że należy rozróżnić dwa elementy: obowiązkową edukację zdrowotną i nieobowiązkowe zajęcia dotyczące zdrowia seksualnego. Podkreśla również, że z tych drugich rodzice mogą wypisać dziecko.
Z kolei Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zbiera podpisy pod apelem, aby Trybunał nie blokował rozpoczęcia zajęć. "Pozwólcie szkołom rozpocząć od 1 września 2026 r. nauczanie przedmiotu, który może pomóc dzieciom lepiej rozumieć własne zdrowie" - napisano w apelu.
Kto poprowadzi zajęcia?
Edukację zdrowotną będą mogli prowadzić nie tylko nauczyciele posiadający kwalifikacje bezpośrednio związane z tym przedmiotem. Uprawnienia mają mieć również odpowiednio przygotowani nauczyciele biologii, przyrody, wychowania fizycznego i wychowania do życia w rodzinie oraz psycholodzy.
Po spełnieniu wymagań dotyczących przygotowania pedagogicznego zajęcia będą mogli prowadzić również przedstawiciele zawodów medycznych, lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci czy ratownicy medyczni, a także absolwenci dietetyki, zdrowia publicznego i żywienia człowieka. Przepisy pozwalają ponadto, aby jeden przedmiot prowadziło wspólnie kilku nauczycieli.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.