Trwa ładowanie...

Osteoporoza po cichu odbiera zdrowie

Materiał powształ we współpracy z Kalcikinon

(Adobe Stock)

Przez lata rozwija się bezobjawowo, dając nam złudne przekonanie o doskonałym zdrowiu. Osteoporoza, bo o niej mowa, to układowa choroba szkieletu, w przebiegu której kości stają się kruche i podatne na złamania. Chorują na nią zwłaszcza kobiety, a skala problemu jest tak duża, że eksperci mówią wprost: mamy do czynienia z epidemią.

Czym jest osteoporoza?

Jeszcze kilkanaście lat temu cechy osteoporozy przypisywano procesowi wynikającemu ze starzenia się organizmu człowieka. Uznawano za naturalne, że kości stają się kruche i są podatne na złamania.

Takie przekonanie pokutowało do 1993 r., kiedy to osteoporozę uznano za odrębną jednostkę chorobową[1]. Dziś współczesna medycyna wie, jak sobie z nią radzić, jednak nic nie zastąpi profilaktyki.

A to właśnie z prewencją chorób cywilizacyjnych, wśród których znajduje się też osteoporoza, mamy największy problem. To prowadzi do tego, że osteoporozę rozpoznaje się w zaawansowanym stadium, kiedy powoduje poważne konsekwencje zdrowotne, a jakość życia chorego jest poważnie zaburzona.

W 2019 r. według danych Narodowego Funduszu Zdrowia na osteoporozę chorowało 2,1 mln chorych, wśród których 1,7 mln stanowiły kobiety. Ze względu na starzenie się społeczeństwa problem z pewnością będzie narastać. W 2025 r. przewidywana liczba złamań wyniesie 3 239 564, a w 2035 r. – 4 098 878.[2]

Rocznie notuje się u nas ok. 120 000 złamań związanych z osteoporozą, a koszty leczenia tej choroby szacuje się na prawie 0,5 mld zł[3]. Zdaniem ekspertów te liczby mogą być niedoszacowane, bo u wielu chorych osteoporoza nie została jeszcze rozpoznana, w związku z czym nie są oni odpowiednio leczeni i nie zdają sobie sprawy z ryzyka złamań. To właśnie dlatego osteoporozę określa się niechlubnym mianem "cichego złodzieja kości". Choroba przez długi czas rozwija się w sposób utajony. Przez lata może nie dawać żadnych objawów.

Osteoporoza? Nie bagatelizuj problemu!

Osteoporoza w Polsce jest najczęściej diagnozowana w trakcie pierwszego złamania, np. w wyniku potknięcia się. Kiedy kości są zdrowe, taki upadek najpewniej skończyłby się lekkim zasinieniem skóry, jednak, w wyniku niskiej masy kostnej oraz pogorszeniem funkcji mikro architektury tkanki kostnej, kości stają się kruche i łatwo o ich złamanie.

Mało też mówi się o tym, że złamania osteoporotyczne wiążą się z wysokim ryzykiem powikłań. Najniebezpieczniejsze są złamania bliższego końca kości udowej. Z powodu powikłań takiego urazu w ciągu roku umiera co 5. kobieta i co 4. mężczyzna[4]. Z osób, które przeżyją, połowa staje się niepełnosprawna.

W przypadku osteoporozy niezwykle ważne jest szybkie wykrycie choroby. Zdaniem ekspertów, badaniami diagnostycznymi, które pozwoliłyby rozpoznać tę chorobę, powinno objąć się kobiety po 65. roku życia oraz młodsze, u których występują czynniki ryzyka osteoporozy (złamanie końca bliższego kości udowej u któregoś z rodziców, palenie papierosów, niska masa ciała, stosowanie leków negatywnie wpływających na metabolizm kostny, czy też reumatoidalne zapalenie stawów).

(Adobe Stock)

Niewiele osób wie, że w każdej chwili i to bez konieczności wychodzenia z domu, na Polskim Portalu Osteoporozy można sprawdzić ryzyko złamania (FRAX). Wykorzystuje się do tego kalkulator, do którego wystarczy wpisać podstawowe dane: płeć, wiek, wagę, wzrost oraz obciążenia czynnikami ryzyka złamań. Jeśli ryzyko złamania głównego wyniesie więcej niż 5 proc., konieczna jest dalsza diagnostyka, m.in. badanie gęstości kości (densytometria), oznaczenie poziomu witaminy D, wapnia, fosforu i kreatyniny.

Jak leczy się osteoporozę?

Leczenie osteoporozy jest wielokierunkowe. Z jednej strony konieczne jest przyjmowanie odpowiednich leków, z drugiej – suplementacja witaminą D , wapniem i witaminą K. W Polsce niedobory witaminy D są powszechne, zwłaszcza u osób starszych. Zaleca się, by przyjmować ją przez cały rok w dawce 800–2000 j.m. Z kolei dzienne zapotrzebowanie na wapń wynosi 800–1200 mg, a niedobory tego pierwiastka najlepiej jest uzupełniać dietą. Spore ilości tego składnika znajdziemy w mleku, żółtym serze, ale też w fasoli, warzywach liściastych i rybach. Jeśli jednak nasza dieta nie jest właściwie zbilansowana lub też nasz organizm nie toleruje niektórych produktów, np. nabiału, potrzebne jest przyjmowanie odpowiednich suplementów.

Niezwykle ważna dla prawidłowej pracy mechanizmu kostnego jest również witamina K, która zwiększa zdolność wiązania wapnia przez tkankę kostną. Zapobiega to powstaniu paradoksu wapnia. Co to oznacza? Kiedy brakuje witaminy K, wówczas wapń jest kierowany do ścian naczyń tętniczych czy zastawek serca, a nie do kości. To prowadzi nie tylko do powstania zwapnień w układzie krążenia, ale też ubytków kostnych.

Kalcikinon zawiera nie tylko odpowiednią dawkę witaminy D3, ale również wapnia. Towarzyszy im witamina K2 (menachinon), która zapobiega spadkowi mineralizacji tkanki kostnej. Jej regularna suplementacja poprawia zawartość mineralną kości, a także jej geometrię[5]. W jednej tabletce mamy więc wszystko, czego potrzebujemy dla zdrowych i mocnych kości.

Wszystkie suplementy diety, nie zależnie od składu i powody stosowania, należy dopasowywać do wieku i związanego z nim zapotrzebowania na poszczególne składniki odżywcze. I tak Kalcikinon Forte będzie odpowiedni dla kobiet po menopauzie (które są szczególnie narażone na choroby kości), natomiast Kalcikinon 4000 dla osób po 75. roku życia. Oba preparaty uzupełniają dietę w składniki niezbędne dla utrzymania prawidłowej gęstości mineralnej i wytrzymałości kości.

Pamiętajmy jednak, że suplementacja musi być wsparta odpowiednią dawką ruchu. Nie szukajmy więc wymówek, tylko regularnie uprawiajmy sport dostosowany do naszych możliwości. Warto spacerować, jeździć na rowerze, chodzić na pilates lub basen. To też okazja do nawiązania nowych znajomości.

(Adobe Stock )

Ważna jest również dieta, która powinna być nie tylko zdrowa, ale też uwzględniać wyższe zapotrzebowanie na wapń. By wspomóc komponowanie jadłospisu, polecamy zainspirować się propozycjami kilku dań:

Dzień I

Śniadanie: kromka chleba pełnoziarnistego cienko posmarowana masłem + dwa plasterki żółtego sera + liść sałaty masłowej + plaster pomidora

II śniadanie: kanapka z pastą rybną + koktajl mleczno-truskawkowy

Obiad: dorsz pieczony w folii + ziemniaki + surówka z kiszonej kapusty

Podwieczorek: pieczone jabłko z odrobiną masła, rodzynkami, żurawiną i cynamonem

Kolacja: sałatka jarzynowa z chlebem żytnim pełnoziarnistym

Dzień II

Śniadanie: mleczny koktajl ze szklanki mleka i ulubionych owoców sezonowych, np. jagód lub truskawek + niewielka ilość miodu

II śniadanie: koktajl z liści szpinaku i banana z dodatkiem kefiru

Obiad: pełnoziarnisty makaron + szpinak z fetą

Podwieczorek: budyń jaglany z owocami

Kolacja: twaróg wymieszany z jogurtem naturalnym z dodatkiem szczypiorku i rzodkiewki + kromka chleba pełnoziarnistego

Dzień III

Śniadanie: płatki owsiane gotowane z mlekiem i niewielką ilością amarantusa ekspandowanego z migdałami i orzechami

II śniadanie: musli z rodzynkami i orzechami i jogurtem naturalnym

Obiad: zupa jarzynowa zabielana jogurtem naturalnym + ziemniaki z grillowaną piersią kurczaka i surówką z marchewki

Podwieczorek: budyń jaglany z suszonymi morelami

Kolacja: gotowana kasza jaglana z warzywami (np. marchewką, brokułami)

Materiał powształ we współpracy z Kalcikinon

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza