Patent na upały z Podlasia. Nazywany białostockim szampanem

Fermentowane napoje przeżywają dziś prawdziwy renesans, ale na Podlasiu podobny przysmak znany jest od ponad stu lat. Buza, nazywana również "białostockim szampanem", ma lekko kwaskowaty smak i gasi pragnienie nie gorzej niż zimna woda czy modna od dłuższego czasu kombucha.

buzaBuza
Źródło zdjęć: © Getty | Koraysa
Marta Słupska

Z Bałkanów prosto do Białegostoku

Choć buza kojarzona jest przede wszystkim z Podlasiem, jej historia zaczęła się znacznie dalej na południe Europy. Jej pierwowzorem była popularna na Bałkanach boza – gęsty, fermentowany napój przygotowywany na bazie zbóż. Podobne trunki znane były również na terenach należących niegdyś do Imperium Osmańskiego.

Receptura miała trafić do Białegostoku na początku XX wieku wraz z macedońskimi przybyszami. Według przekazów już około 1912 roku napój można było spotkać w mieście. Z czasem jego lokalna wersja zaczęła różnić się od bałkańskiego pierwowzoru – była lżejsza i bardziej musująca.

Popularność buzy szybko rosła. W międzywojennym Białymstoku działały nawet lokale specjalizujące się w jej sprzedaży, nazywane "buznymi". Napój nie był jednak traktowany wyłącznie jako tani uliczny przysmak. Podawano go również w eleganckich restauracjach i hotelach, gdzie pojawiał się w menu obok win oraz bardziej wyszukanych potraw.

Z czego robi się buzę?

Podstawą tradycyjnej buzy jest kasza jaglana. Po ugotowaniu i ostudzeniu łączy się ją z wodą, cukrem oraz drożdżami, a następnie pozostawia do fermentacji.

W czasie tego procesu powstaje dwutlenek węgla odpowiedzialny za naturalne nagazowanie napoju. Dzięki temu buza lekko musuje, a po otwarciu butelki może przypominać napój gazowany. Jej smak jest jednocześnie zbożowy, delikatnie słodki i kwaskowy.

To właśnie charakterystyczne bąbelki sprawiły, że z czasem zaczęto określać ją mianem "białostockiego szampana".

Warto jednak pamiętać, że właściwości gotowego napoju mogą różnić się w zależności od sposobu produkcji, długości fermentacji i zastosowanej receptury. Fermentacja wpływa m.in. na zawartość mikroorganizmów oraz produktów ich przemiany, dlatego nie każdą buzę można automatycznie traktować jako produkt probiotyczny.

Najlepiej smakuje mocno schłodzona

Tradycyjna buza szczególnie dobrze sprawdza się podczas ciepłych dni. Podaje się ją mocno schłodzoną, często z dodatkami, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zaskakujące.

Jednym z najbardziej charakterystycznych sposobów serwowania napoju jest wrzucenie do szklanki kilku rodzynek. Do buzy podawano także kawałek sezamowej chałwy. Jej słodycz dobrze komponowała się z lekko kwaśnym, fermentowanym smakiem napoju.

Dziś obok tradycyjnej wersji można znaleźć również bardziej współczesne warianty. Producenci sięgają m.in. po jabłka, cytrynę czy trawę żubrową, nawiązując jednocześnie do smaków kojarzonych z Podlasiem i Puszczą Białowieską.

Powrót zainteresowania buzą wpisuje się w popularność produktów przygotowywanych z wykorzystaniem fermentacji. W ostatnich latach dużą popularność zdobyły m.in. kombucha, kefiry czy różnego rodzaju napoje na bazie kultur bakterii i drożdży.

Podlasie ma jednak własną, znacznie starszą tradycję. Buza przez dziesięciolecia była ważnym elementem kulinarnej historii Białegostoku, później straciła na znaczeniu, a dziś ponownie jest odkrywana przez mieszkańców i turystów.

Źródło: buza.pl, fakt.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie