Połączenie dwóch metod leczenia raka trzustki. Obiecujące wyniki

Rak trzustki od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych do leczenia nowotworów. Nawet u pacjentów, u których guz można potencjalnie usunąć chirurgicznie, rokowanie bywa niepewne. Teraz zespół z UCLA sprawdził, czy dołączenie immunoterapii do standardowej chemioterapii przed operacją może poprawić wyniki leczenia u chorych z tzw. granicznie resekcyjnym rakiem trzustki.

hemioterapia plus immunoterapia przed operacjąhemioterapia plus immunoterapia przed operacją
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Leczenie neoadiuwantowe

Do badania fazy 1b/2 włączono 28 pacjentów z granicznie resekcyjnym rakiem trzustki. Oznacza to, że operacja była możliwa, ale technicznie trudna ze względu na położenie guza i jego relacje z naczyniami krwionośnymi. Pacjenci przed zabiegiem otrzymali zmodyfikowaną chemioterapię FOLFIRINOX w połączeniu z immunoterapią (niwolumabem). Takie leczenie przedoperacyjne, czyli neoadiuwantowe, pozwala nie tylko zmniejszyć guz, ale też ocenić, jak nowotwór reaguje na terapię.


DLA CIEBIE
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii

Dodatkową zaletą było to, że naukowcy mogli porównać próbki guza sprzed leczenia z materiałem usuniętym podczas operacji i dokładnie przeanalizować zmiany w środowisku immunologicznym nowotworu. Większość pacjentów dobrze tolerowała terapię skojarzoną. Nie odnotowano poważnych działań niepożądanych związanych z immunoterapią ani opóźnień operacji z powodu leczenia.

  • 79 proc. chorych zakwalifikowano następnie do operacji,
  • u wszystkich operowanych udało się usunąć guz,
  • 86 proc. miało tzw. czyste marginesy chirurgiczne,
  • u 50 proc. nie stwierdzono zajęcia węzłów chłonnych.

To ważne dane, ponieważ skuteczność operacji w raku trzustki w dużej mierze zależy od możliwości całkowitego usunięcia zmiany.

Obiecujące wyniki

Choć całkowite przeżycie w całej grupie nie różniło się wyraźnie od wyników uzyskiwanych przy samej chemioterapii, u części pacjentów zaobserwowano wyjątkowo dobrą odpowiedź.

  • 9 proc. chorych nie miało wykrywalnego nowotworu w materiale pooperacyjnym,
  • kolejne 9 proc. uzyskało niemal całkowitą regresję guza.

To niewielki odsetek, ale w odniesieniu do raka trzustki, który zwykle słabo reaguje na immunoterapię, wynik uznano za obiecujący.

Analizy molekularne i immunologiczne wykazały, że po dodaniu immunoterapii w guzie wzrosła aktywność komórek odpornościowych, w tym limfocytów CD8, które odpowiadają za niszczenie komórek nowotworowych. Jednocześnie jednak zaobserwowano zjawiska, które mogą ograniczać skuteczność leczenia:

  • nieuporządkowaną strukturę skupisk komórek odpornościowych,
  • wzrost liczby tzw. wyczerpanych limfocytów T,
  • nagromadzenie komórek plazmatycznych.

Takie zmiany mogą tłumaczyć, dlaczego immunoterapia w raku trzustki często aktywuje układ odpornościowy, ale nie przekłada się na długotrwałą kontrolę choroby.

Autorzy podkreślają, że choć terapia skojarzona nie przyniosła wyraźnej korzyści całej badanej grupie, to u wybranych pacjentów doprowadziła do głębokiej i trwałej odpowiedzi, w tym do całkowitego zaniku guza.

Rak trzustki wciąż należy do nowotworów o bardzo ograniczonych możliwościach terapeutycznych. Każde badanie, które pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy oporności i wskazuje potencjalną drogę do poprawy wyników leczenia, jest istotnym krokiem naprzód.

Źródło: Nature Communications,

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie