Połączenie dwóch metod leczenia raka trzustki. Obiecujące wyniki
Rak trzustki od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych do leczenia nowotworów. Nawet u pacjentów, u których guz można potencjalnie usunąć chirurgicznie, rokowanie bywa niepewne. Teraz zespół z UCLA sprawdził, czy dołączenie immunoterapii do standardowej chemioterapii przed operacją może poprawić wyniki leczenia u chorych z tzw. granicznie resekcyjnym rakiem trzustki.
Leczenie neoadiuwantowe
Do badania fazy 1b/2 włączono 28 pacjentów z granicznie resekcyjnym rakiem trzustki. Oznacza to, że operacja była możliwa, ale technicznie trudna ze względu na położenie guza i jego relacje z naczyniami krwionośnymi. Pacjenci przed zabiegiem otrzymali zmodyfikowaną chemioterapię FOLFIRINOX w połączeniu z immunoterapią (niwolumabem). Takie leczenie przedoperacyjne, czyli neoadiuwantowe, pozwala nie tylko zmniejszyć guz, ale też ocenić, jak nowotwór reaguje na terapię.
Rak trzustki. Badania chińskich naukowców
Dodatkową zaletą było to, że naukowcy mogli porównać próbki guza sprzed leczenia z materiałem usuniętym podczas operacji i dokładnie przeanalizować zmiany w środowisku immunologicznym nowotworu. Większość pacjentów dobrze tolerowała terapię skojarzoną. Nie odnotowano poważnych działań niepożądanych związanych z immunoterapią ani opóźnień operacji z powodu leczenia.
- 79 proc. chorych zakwalifikowano następnie do operacji,
- u wszystkich operowanych udało się usunąć guz,
- 86 proc. miało tzw. czyste marginesy chirurgiczne,
- u 50 proc. nie stwierdzono zajęcia węzłów chłonnych.
To ważne dane, ponieważ skuteczność operacji w raku trzustki w dużej mierze zależy od możliwości całkowitego usunięcia zmiany.
Obiecujące wyniki
Choć całkowite przeżycie w całej grupie nie różniło się wyraźnie od wyników uzyskiwanych przy samej chemioterapii, u części pacjentów zaobserwowano wyjątkowo dobrą odpowiedź.
- 9 proc. chorych nie miało wykrywalnego nowotworu w materiale pooperacyjnym,
- kolejne 9 proc. uzyskało niemal całkowitą regresję guza.
To niewielki odsetek, ale w odniesieniu do raka trzustki, który zwykle słabo reaguje na immunoterapię, wynik uznano za obiecujący.
Analizy molekularne i immunologiczne wykazały, że po dodaniu immunoterapii w guzie wzrosła aktywność komórek odpornościowych, w tym limfocytów CD8, które odpowiadają za niszczenie komórek nowotworowych. Jednocześnie jednak zaobserwowano zjawiska, które mogą ograniczać skuteczność leczenia:
- nieuporządkowaną strukturę skupisk komórek odpornościowych,
- wzrost liczby tzw. wyczerpanych limfocytów T,
- nagromadzenie komórek plazmatycznych.
Takie zmiany mogą tłumaczyć, dlaczego immunoterapia w raku trzustki często aktywuje układ odpornościowy, ale nie przekłada się na długotrwałą kontrolę choroby.
Autorzy podkreślają, że choć terapia skojarzona nie przyniosła wyraźnej korzyści całej badanej grupie, to u wybranych pacjentów doprowadziła do głębokiej i trwałej odpowiedzi, w tym do całkowitego zaniku guza.
Rak trzustki wciąż należy do nowotworów o bardzo ograniczonych możliwościach terapeutycznych. Każde badanie, które pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy oporności i wskazuje potencjalną drogę do poprawy wyników leczenia, jest istotnym krokiem naprzód.
Źródło: Nature Communications,
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.