Powiatowe centra zdrowia zamiast szpitali. Pomysł ministerstwa budzi skrajne emocje
Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że w powiatach pozbawionych szpitali mają powstać nowe placówki - powiatowe centra zdrowia. To element Krajowego Planu Transformacji na lata 2027-2031, który ma zmienić mapę opieki zdrowotnej w Polsce. Choć idea poprawy dostępu do podstawowych świadczeń spotyka się z ostrożnym poparciem samorządów, już dziś widać przepaść między wizją resortu a oczekiwaniami powiatów.
W tym artykule:
Powiatowe centra zdrowia
Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia powiatowe centra zdrowia mają pełnić rolę "bezpiecznika" tam, gdzie nie funkcjonuje szpital. W założeniu pacjenci mieliby na miejscu dostęp do podstawowych świadczeń chirurgicznych, konsultacji internistycznych oraz kilkugodzinnej obserwacji medycznej.
W planach uwzględniono także opiekę ginekologiczną oraz doraźną pomoc pediatryczną. Resort podkreśla, że chodzi głównie o proste procedury, w tym zabiegi niewymagające znieczulenia ogólnego. Projekt rozporządzenia regulującego zakres świadczeń ma zostać opublikowany do końca czerwca 2026 roku.
Według danych przywoływanych w trakcie prac legislacyjnych, szpitali nie ma obecnie w ośmiu powiatach w kraju, m.in. na Dolnym Śląsku, Mazowszu, Śląsku i Pomorzu Zachodnim. To właśnie tam powiatowe centra zdrowia miałyby w pierwszej kolejności uzupełnić lukę w systemie.
Polacy celują w ogromny rynek. Przełom w technologiach medycznych
Samorządowcy zwracają jednak uwagę, że projekt najlepiej sprawdzi się w miejscach, gdzie szpital funkcjonował w przeszłości i pozostała po nim infrastruktura. W powiatach, w których nigdy nie było zaplecza szpitalnego, stworzenie centrum od podstaw oznaczałoby ogromne koszty i problemy kadrowe.
Zobacz także: Szpitale przesuwają leczenie, a pacjenci tracą zdrowie. "Sytuacja jest bardzo poważna"
Co z finansowaniem?
Największy znak zapytania dotyczy pieniędzy. Z szacunków Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wynika, że ryczałt na gotowość jednego powiatowego centrum zdrowia miałby wynosić średnio około 0,5 mln zł miesięcznie, powiększony o środki za wykonane świadczenia.
Samorządowcy podkreślają jednak, że to właśnie realny poziom finansowania z NFZ zdecyduje, czy centra faktycznie powstaną, czy pozostaną tylko zapisem w strategii. Bez stabilnych kontraktów trudno będzie zapewnić kadrę lekarską i ciągłość działania placówek.
Dodatkowym problemem jest to, że ministerialny projekt powiatowych centrów zdrowia nie pokrywa się z koncepcją lokalnych centrów zdrowia promowaną od lat przez Związek Powiatów Polskich i organizacje zrzeszające szpitale powiatowe. Tamta propozycja zakładała ścisłą współpracę szpitali, POZ i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej na poziomie powiatu, a nie tworzenie nowych bytów w miejsce zlikwidowanych placówek.
Zdaniem przedstawicieli samorządów oba pomysły łączy właściwie tylko nazwa, a brak spójnej wizji może prowadzić do chaosu organizacyjnego, zwłaszcza w kontekście planowanej restrukturyzacji sieci szpitali.
Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że liczba centrów będzie zależna od lokalnych potrzeb i na razie mówi o około dziesięciu lokalizacjach w skali kraju. Dla powiatów bez szpitali to potencjalna szansa na poprawę dostępu do opieki, ale też ryzyko stworzenia placówek o ograniczonym zakresie i niepewnym finansowaniu.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- MZ
- PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.