Rośnie ryzyko zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Neurolodzy wskazują objawy

- Zmienność temperatur obniża odporność i otwiera wrota infekcji, bo wysuszone śluzówki nie pełnią swojej funkcji – mówi prof. Konrad Rejdak. W sezonie infekcyjnym wzrasta ryzyko zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a źródłem choroby mogą być pozornie błahe infekcje.

"ZOMR to stan zagrożenia życia. Nie można go ignorować""ZOMR to stan zagrożenia życia. Nie można go ignorować"
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

"Wrota infekcji"

Przed nami jeszcze kilka tygodni zimy i choć temperatury z mroźnych znacząco wzrosły, poranki w większości rejonów Polski nadal oscylują w granicach zera stopni. Neurolodzy alarmują, że zmienne temperatury sprzyjają infekcjom, a w ostatnim czasie wzrosła liczba pacjentów z rozpoznanym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych (ZOMR) – zarówno wirusowym, jak i bakteryjnym.

Jesteśmy obecnie w sezonie infekcyjnym i obserwujemy więcej przypadków zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Sprzyja im zimowa aura: przebywamy w sztucznie ogrzewanych ciepłych pomieszczeniach z suchym powietrzem, z których wychodzimy na zewnątrz, gdzie jest bardzo zimno – wyjaśnia w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Konrad Rejdak, neurolog, członek Rady Programowej Europejskiej Akademii Neurologii.

Zmienność temperatur obniża odporność i otwiera wrota infekcji, bo wysuszone śluzówki nie pełnią swojej funkcji i to ułatwia transmisję czynników infekcyjnych. W takiej sytuacji zwiększa się ryzyko zakażenia, np. wirusowego. Wirus może dostać się do krwi i narządów, a nawet przekroczyć barierę krew-mózg i zająć opony mózgowo-rdzeniowe – dodaje.

Ekspert tłumaczy, że ZOMR mogą wywoływać pospolite wirusy przenoszące się drogą kropelkową lub pokarmową z grupy enterowirusów, do których zaliczamy wirusy ECHO i Coxsackie, a także wirusa Polio. Mają charakter neurotropowy, czyli mogą atakować układ nerwowy. Z drugiej strony ZOMR może też wystąpić w wyniku nadkażenia bakteryjnego – szczególnie u osób podatnych oraz u których dojdzie do przeciążenia organizmu. Takie sytuacje mogą mieć miejsce nawet w przypadku powszechnych infekcji.

– Grypa rzadko wywołuje zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, ale w cięższych przypadkach zdarzają się bakteryjne nadkażenia, które mogą doprowadzić do ZOMR – mówi prof. Rejdak. – Bywa, że źródłem inwazji na układ nerwowy są struktury sąsiednie, jak zatoki czy ucho środkowe. Konsultowałem niedawno taki bardzo ciężki przypadek: 50-letnią pacjentkę, która miała przewlekłe zapalenie bakteryjne zatok i nagle doszło do znacznego pogorszenia stanu ogólnego. Wystąpiła gorączka i zaburzenia stanu świadomości. Gdy trafiła do szpitala, była już w stanie sepsy i doszło do zajęcia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Leczenie trwa i mamy nadzieję, że choroba nie spowoduje trwałych uszkodzeń.

Takie przypadki potwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie neurolog lek. Joanna Piotrowska. – W cięższych przypadkach – nieleczonych lub jeśli mamy do czynienia z wielolekoopornymi szczepami bakterii – bardzo silne zapalenie zatok lub zapalenie ucha może rozprzestrzenić się dalej i spowodować ZOMR. Wpływ na ten stan może mieć też nietrafiona antybiotykoterapia: jeśli bakteria ma mechanizmy obronne na ten antybiotyk, to po czterech dniach bez efektów pacjent powinien mieć zmieniony lek na inny. Niestety, z różnych przyczyn, czasem z powodu braku dostępu do służby zdrowia, pacjenci zgłaszają się ponownie do lekarza po 7-10 dniach, a wtedy mogą mieć już infekcję rozprzestrzenioną na układ ośrodkowy – wyjaśnia.

Mylące objawy

Jakie objawy powinny wzbudzić naszą czujność? Eksperci wymieniają ich kilka i podkreślają, że łatwo jest pomylić je z symptomami innych problemów zdrowotnych – są to głównie bóle głowy, gorączka, nudności, wymioty i sztywność karku, mogą pojawić się też zaburzenia stanu świadomości, nadmierna senność i słabsza reaktywność.

– Objawy ZOMR nie zawsze są oczywiste. Występuje np. wysoka gorączka, która pojawia się też przy grypie, zapaleniu zatok czy ucha, do tego silny ból głowy, który też często towarzyszy infekcjom. Pacjenci stosują leki przeciwbólowe, które mogą maskować objawy. W przypadku ZOMR ból głowy jest bardzo silny, ale mimo wszystko może być ignorowany przez pacjentów, którzy często miewają silne migreny – zauważa lek. Piotrowska.

Eksperci zaznaczają, że jeden z objawów jest szczególnie alarmujący i bywa mylony ze zmianami zwyrodnieniowymi.

– Sztywność karku, czyli trudność ze zginaniem głowy i dotykaniem brodą do klatki piersiowej, jest niepokojąca, jeśli stanowi nowy objaw u osób szczególnie młodych, które nie miały dotąd problemów z szyjnym odcinkiem kręgosłupa. W kontekście infekcji jest to zdecydowanie sygnał ostrzegawczy – mówi prof. Rejdak.

– Pamiętam 38-letnią pacjentkę z lekką gorączką i bólami głowy. Miała sztywność karku, ale zrzucała to na karb zmian zwyrodnieniowych związanych z pracą siedzącą. Badanie płynu mózgowo-rdzeniowego wykryło jednak, że to opryszczkowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, które leczyliśmy lekiem przeciwwirusowym – wyjaśnia lek. Piotrowska.

– Miałam też 62-letnią pacjentkę, która miała zapalenie płuc i sztywność karku. Początkowo wiązaliśmy podwyższone parametry zapalne z zapaleniem płuc, a sztywność ze zmianami zwyrodnieniowymi. Występowały też bóle głowy, ale nie do oceny, ponieważ pacjentka miała do tego zaburzenia świadomości. Wystąpił u niej też napad drgawkowy, który może być pośrednim objawem ZOMR. Okazało się, że była na granicy bakteryjnego zapalenia opon i zapalenia mózgu. Trzeba było zastosować u niej antybiotyki dożylne – dodaje.

Po ZOMR grożą trwałe powikłania

WHO szacuje, że w 2019 r. na świecie odnotowano 2,5 mln zachorowań na ZOMR, z czego 1,6 mln to przypadki bakteryjnego zapalenia opon mózgowych, które doprowadziły do około 240 tys. zgonów. Ok. 20 proc. chorych doświadcza po ZOMR długotrwałych powikłań.

ZOMR grozi nawet rozszerzeniem się zapalenia do mózgu, a wtedy często trzeba wprowadzić pacjenta w śpiączkę farmakologiczną. Po takim zapaleniu mogą pozostać trwałe ubytki w funkcjach neurologicznych: zaburzenia pamięci i koncentracji, zaburzenia mowy, czucia, obrzęk mózgu, drgawki, zaburzenia świadomości, niedosłuch, głuchota – wylicza lek. Piotrowska.

Ekspertka dodaje, że aby rozpoznać stan zapalny opon, konieczne jest pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego. – W Polsce robimy to wyłącznie w warunkach szpitalnych, a więc to lekarz rodzinny lub neurolog podejrzewający zapalenie opon musi wysłać pacjenta na oddział neurologii lub chorób zakaźnych – tłumaczy. – Najlepiej, jeśli diagnostyka jest wykonywana na oddziale neurologicznym, bo tam możliwe jest przeprowadzenie diagnostyki różnicowej, np. migrenowych bólów głowy, malformacji naczyniowych np. tętniaków, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

– ZOMR może doprowadzić do śmierci w ciągu kilku dni, szczególnie jeśli jest bakteryjne i występuje u seniorów albo dzieci. Potrzebna jest szybka, dobra, pogłębiona diagnostyka, bo ostatecznie ZOMR to stan zagrożenia życia. Nie można go ignorować. Jest to podstępna choroba. Im wcześniej wdrożymy leczenie, tym zapalenie opon mniej się w organizmie rozprzestrzeni i spowoduje mniej powikłań – dodaje.

Prof. Rejdak przestrzega, że w Klinice Neurologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie, której jest kierownikiem, przyjmowani są pacjenci w cięższych stanach – z gorączką, zaburzeniami świadomości, sztywnością karku, porażeniami nerwów czaszkowych. – Są to osoby starsze, ale też młode, które bagatelizują sytuację, np. mają infekcję, ale nadal chodzą do pracy, nie dbają o stan zdrowia, przeciążają się zamiast położyć się do łóżka. To może sprawić, że odporność spadnie i wtedy można się bardzo zdziwić – podkreśla.

Nie ignoruj infekcji, nawet pozornie błahych

Co więc robić, by ograniczyć ryzyko ZOMR? Lekarze wymieniają m.in. unikanie przebywania w miejscach, gdzie jesteśmy narażeni na infekcje, poddawanie się szczepieniom oraz dbanie o odporność.

– Moja rada do pacjentów jest taka, żeby dbać o wilgotność pomieszczeń, w których przebywamy, by nie dopuszczać do wysuszenia śluzówek, bo to otwiera wrota do infekcji. Należy też reagować na stany chorobowe, nawet te banalnie wyglądające przeziębienia, ale też nie bagatelizować przewlekłych infekcji, np. zatok, uszu czy zębów, w tym zmian ropnych. One też mogą być źródłem problemu, a nawet prowadzić do sepsy, bo u chorego dochodzi do zakażenia krwi i inwazji zakażenia na cały organizm – mówi prof. Rejdak.

– Jeśli mamy wątpliwości co do objawów – bóle głowy, przedłużające się stany podgorączkowe, gorączkę o niejasnej etiologii bez kaszlu i kataru, sztywność karku – warto się zgłosić do neurologa czy lekarza pierwszego kontaktu. Medyk może zalecić badanie płynu mózgowo-rdzeniowego celem diagnostyki, bo tylko wtedy jest możliwe celowane leczenie i uniknięcie groźnych powikłań, z których część jest niestety nieodwracalna – dodaje lek. Piotrowska.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Mogą dostać darmowe leki. Kluczowy jest szczegół przy wystawianiu recepty
Mogą dostać darmowe leki. Kluczowy jest szczegół przy wystawianiu recepty
GIF wycofuje żel. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
GIF wycofuje żel. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
"Ten rak u pań zbiera obecnie żniwo". Decyduje jeden czynnik
"Ten rak u pań zbiera obecnie żniwo". Decyduje jeden czynnik
Polacy ich nie doceniają. Są jednymi z najzdrowszych ryb
Polacy ich nie doceniają. Są jednymi z najzdrowszych ryb
"Leśna kroplówka". Zbiory kuszą, ale można dostać mandat
"Leśna kroplówka". Zbiory kuszą, ale można dostać mandat
CDC wydało globalny alert ws. wirusa. "Wyniszczająca choroba"
CDC wydało globalny alert ws. wirusa. "Wyniszczająca choroba"
Zmniejsza obrzęk i ból stawów. Warto włączyć do diety
Zmniejsza obrzęk i ból stawów. Warto włączyć do diety
"Nagle robiłem się bardzo senny". Nowotwór mózgu był już w IV stadium
"Nagle robiłem się bardzo senny". Nowotwór mózgu był już w IV stadium
Przez tydzień jadła codziennie jabłko. Co zmieniło to w jej organizmie?
Przez tydzień jadła codziennie jabłko. Co zmieniło to w jej organizmie?
Mocne reakcje na grafikę w sieci. "Niesamowicie szkodliwa"
Mocne reakcje na grafikę w sieci. "Niesamowicie szkodliwa"
Pilotaż antykoncepcji awaryjnej wkrótce wygaśnie. Co dalej z programem?
Pilotaż antykoncepcji awaryjnej wkrótce wygaśnie. Co dalej z programem?
NFZ planuje zmiany w finansowaniu badań. 800 mln zł oszczędności rocznie
NFZ planuje zmiany w finansowaniu badań. 800 mln zł oszczędności rocznie