Rozrzedzają krew. Tania ochrona przed zakrzepicą i zatorem
Narodowy Fundusz Zdrowia podaje, że co roku w Polsce odnotowuje się około 200–300 nowych przypadków choroby zakrzepowo-zatorowej na 100 tys. mieszkańców. Co istotne, nawet w połowie przypadków zakrzepica może przebiegać bez wyraźnych objawów, dlatego bywa rozpoznawana dopiero wtedy, gdy dojdzie do powikłań. Tworzeniu się zakrzepów sprzyja m.in. zwiększona gęstość krwi. Aby temu zapobiec, warto na co dzień dbać o dobrze zbilansowaną dietę.
"Naturalne rozrzedzenie krwi"
W sieci często można natknąć się na hasło "naturalne rozrzedzanie krwi". Warto jednak wiedzieć, co ono naprawdę oznacza. Niektóre produkty i przyprawy mogą delikatnie wspierać krążenie – np. sprawiać, że płytki krwi rzadziej się "sklejają" albo że krew nie krzepnie tak łatwo. To jednak wciąż tylko wsparcie, a nie leczenie.
Przez domowe sposoby nie rozpuści się zakrzep, który już się utworzył. Naturalna żywność, nawet najzdrowsza, nie mogą zastępować leków oraz zaleceń lekarza.
Warto jednak włączyć pewne produkty do diety, ponieważ dla zdrowia całego organizmu istotne znaczenie ma nawet drobne, codzienne wsparcie.
Produkty na rozrzedzenie krwi
Wśród produktów, które mają wspierać walkę z zakrzepami najczęściej wymienia się produkty roślinne i przyprawy. Zawierają one naturalne związki, które mogą lekko osłabiać skłonność krwi do tworzenia skrzepów.
Przyprawy
Imbir bywa wskazywany najczęściej. Może sprzyjać rzadszemu "sklejaniu się" płytek krwi, dlatego dobrze sprawdza się jako codzienny dodatek do napojów i dań, np. do herbaty, zup, sosów czy dań azjatyckich.
Kurkuma (zwłaszcza jej składnik – kurkumina) jest kojarzona z działaniem przeciwzapalnym i możliwym wpływem na krzepnięcie. Co ważne, w formie suplementów może nasilać działanie leków przeciwkrzepliwych i zwiększać ryzyko krwawień, dlatego nie warto stosować jej "na własną rękę".
Czosnek również łączy się z działaniem przeciwzakrzepowym. Najlepiej działa jako zwykły składnik posiłków (na świeżo, do potraw), ale nie należy oczekiwać, że zadziała jak aspiryna – jego wpływ jest dużo słabszy.
Cynamon zawiera kumarynę, która może oddziaływać na krzepnięcie. W ilościach typowych dla kuchni jest bezpieczny, natomiast problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś przyjmuje go w dużych dawkach przez długi czas – może to obciążać wątrobę i zwiększać ryzyko działań niepożądanych, zwłaszcza przy lekach na rozrzedzenie krwi.
Pieprz cayenne czasem też pojawia się na takich listach, bo zawiera salicylany. Jednak dowody na jego realne działanie rozrzedzające są ograniczone – lepiej traktować go jako ostrą przyprawę dla smaku, a nie środek o pewnym efekcie zdrowotnym.
Ważne kwasy tłuszczowe i witaminy
Kwasy omega-3 są bardzo istotne dla właściwego funkcjonowania serca i naczyń krwionośnych. Składnik ten można znaleźć przede wszystkim w tłustych rybach (np. łososiu, sardynkach, makreli). Wspiera krążenie i sprawia, że płytki krwi są nieco mniej skłonne do "zlepiania się".
Witamina E ma podobne właściwości, szczególnie przy większych dawkach. Należy jednak zachować szczególną ostrożność, przyjmowanie wysokich dawek suplementów na własną rękę może zwiększać ryzyko działań niepożądanych, szczególnie u osób stosujących leki przeciwkrzepliwe. Najbezpieczniej dostarczać witaminę E z diety – na przykład z orzechów, pestek, nasion i olejów roślinnych.
Naturalne nie zawsze odpowiednie
Spożywanie produktów czy suplementów, które miałyby chronić przed zakrzepami i zatorami, wymaga ostrożności. Pewne ryzyko zdrowotne zwykle nie wynika z samej żywności, ale z samodzielnego łączenia wielu suplementów i produktów reklamowanych jako na rozrzedzenie krwi. W takich sytuacjach łatwo o interakcje i niepożądane krwawienia. Szczególną uważność należy zachować przy:
- przyjmowaniu leków przeciwkrzepliwych lub przeciwpłytkowych (np. warfaryny, NOAC/DOAC, aspiryny),
- skłonności do krwawień lub łatwego tworzenia się siniaków,
- przy planowanym zabiegu lub operacji,
- chorobach serca.
W takich sytuacjach nawet pozornie "łagodne" preparaty, np. kurkumina, miłorząb czy czosnek w kapsułkach, mogą zwiększać ryzyko krwawienia albo osłabiać lub nasilać działanie stosowanych leków.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła: NFZ, verywellhealth.com, Medical News Today
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.