Trwające niemal 10 lat badania wykazały zależność między poczuciem samotności, a występowaniem schorzeń neurologicznych. Zdaniem amerykańskich naukowców, samotność zwiększa ryzyko demencji aż o 40 proc. Mniejszy kontakt z innymi ludźmi i wycofanie ze społeczeństwa może prowadzić do stanów zapalnych mózgu. Często jest też powodem prowadzenie niezdrowego stylu życia.
Naukowcy z Florida State University przeprowadzili testy, w których przebadano 12 030 osób w wieku 50 lat. Ich celem było wykazanie, czy osoby samotne są w większej grupie ryzyka zachorowania na demencję. Dr Angelina Sutin wskazała, że na początku badań określono, jak rozumie się "samotność" w kontekście tego badania. Jej zdaniem to uczucie niedopasowania lub braku przynależności do grupy. Do osób samotnych badacze również zaliczają osoby, które mieszkają same i które nie mają takiego kontaktu z innymi ludźmi, jakiego potrzebują.
Uczestnicy badań mieli telefoniczny kontakt z uczonymi, którym opowiadali o swojej sytuacji życiowej. Efekty tych długoletnich badań opublikowano w piśmie "Journal of Gerontology: Psychological Sciences". Okazało się, że 1104 osób, które brały udział w badaniu miały początki demencji. W rezultacie ustalono, że samotność może zwiększać ryzyko tej choroby aż o 40 proc. bez względu na to płeć, pochodzenie etniczne i poziom wykształcenia.
Ma 23 lata. Choruje na parkinsona i demencję
Jak wskazuje Najwyższa Izba Kontroli, oficjalne statystyki (World Alzheimer Report 2016) podają, że na całym świecie w 2016 roku żyło 47,5 mln osób chorych na demencję, z czego nawet u połowy pojawiły się objawy choroby Alzheimera. Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia liczba osób z demencją w 2030 roku wzrośnie do 75,6 mln. Z kolei w 2050 roku może być 135,5 mln chorych.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.