Szefowa MZ o ataku w Jastrzębiu-Zdroju. "Personel i pacjenci są w dobrym stanie"

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała najnowsze informacje dotyczące osób poszkodowanych w czwartkowym ataku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju. Jak zapewniła, resort zdrowia na bieżąco monitoruje sytuację, a stan rannych jest obecnie stabilny.

Minister zdrowia przekazała najnowsze informacjeMinister zdrowia przekazała najnowsze informacje
Źródło zdjęć: © East News, Facebook
Dominika Najda

Cztery osoby zostały ranne podczas ataku w szpitalu

Do ataku doszło w czwartek (25.06) po południu. Według ustaleń służb 19-letni mężczyzna wtargnął na teren szpitala i zaatakował znajdujące się tam osoby ostrym narzędziem. Wstępne badania laboratoryjne wykazały, że w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Medycy mierzą się z hejtem. Dostają okropne wiadomości

Ranne zostały cztery osoby: lekarz, pielęgniarka oraz dwie pacjentki. Lekarz i obie pacjentki odniosły rany kłute klatki piersiowej, a jedna z pacjentek także szyi. Pielęgniarka doznała urazu ręki. Początkowo lekarze oceniali stan trzech najciężej rannych jako poważny, ale stabilny. Według najnowszych informacji ich życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

- Jesteśmy w stałym kontakcie ze szpitalem i z wojewodą. Mamy informacje, że zarówno personel, jak i pacjenci są w dobrym stanie - poinformowała minister podczas piątkowej konferencji prasowej. Dodała, że na miejscu przebywa również wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.

Lekarz obezwładnił napastnika

Szefowa resortu zdrowia podkreśliła, że po dramatycznych wydarzeniach niezwykle ważne jest zachowanie zaufania między pacjentami a personelem medycznym. - Zaufanie między pacjentem a personelem jest bardzo istotne. Rozmawiamy od dłuższego czasu o tym, że w tym obszarze emocje są szczególnie ważne - zaznaczyła, apelując jednocześnie o nieeskalowanie napięcia wokół systemu ochrony zdrowia.

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju Robert Ostrowski podkreślił, że jeszcze większej tragedii udało się uniknąć dzięki zdecydowanej reakcji jednego z lekarzy.

Medyk, mimo odniesionych obrażeń, obezwładnił napastnika i przytrzymał go do czasu przyjazdu służb ratunkowych. - Wykazał się bohaterskim czynem - ocenił dyrektor szpitala. Sprawę badają policja i prokuratura, które wyjaśniają okoliczności ataku.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie