Tak najłatwiej podnieść poziom witaminy D. Działa lepiej niż suplementy

Jak utrzymać witaminę D na odpowiednim poziomie przez cały rok? Nie wystarczy ani suplementacja, ani ekspozycja na słońce. Badacze wpadli jednak na to, co działa najlepiej.

Aktywność fizycznaAktywność fizyczna
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Aktywność na dworze kontra witamina D

Witamina D kojarzy się głównie ze zdrowymi kośćmi, ale jej rola jest znacznie szersza. Bierze udział w regulacji wielu procesów zachodzących w organizmie, w tym pracy układu odpornościowego i regeneracji mięśni. Problem w tym, że jej niedobór jest bardzo powszechny. Według badaczy może dotyczyć nawet miliarda osób na świecie, zwłaszcza w krajach i regionach, gdzie przez część roku dostęp do światła słonecznego jest ograniczony.

Organizm wytwarza większość witaminy D pod wpływem promieniowania UV. Z diety pochodzi jedynie niewielka jej część, dlatego jesienią i zimą wiele osób sięga po suplementy. Naukowcy z Uniwersytetu Kraju Basków postanowili sprawdzić, jak ich działanie wypada w porównaniu z aktywnością fizyczną na dworze.

Do badania zaproszono biegaczy amatorów oraz osoby, które nie biegały. Część uczestników przez osiem tygodni jesienią i zimą codziennie przyjmowała witaminę D. Poziom tej witaminy we krwi sprawdzono na początku i po zakończeniu obserwacji.

Wyniki pokazały, że suplementacja rzeczywiście podnosiła stężenie witaminy D. Co ciekawe, podobny poziom odnotowano u biegaczy, którzy nie przyjmowali suplementu, oraz u osób niebiegających, które go stosowały.

– Jeden z głównych wniosków jest więc taki, że aktywność fizyczna na świeżym powietrzu stanowi bardzo skuteczną strategię walki z niedoborem witaminy D, a jednocześnie przynosi inne korzyści zdrowotne, których nie daje suplementacja – mówi Eneko Fernández, autor publikacji.

Pozytywny wpływ na białe krwinki

Badacze zwrócili też uwagę na związek między wyższym poziomem witaminy D a lepszą aktywnością układu odpornościowego. Nie oznacza to jednak, że suplement chroni przed infekcjami.

– Innymi słowy, suplementy mają pozytywny wpływ na białe krwinki, czyli komórki obronne organizmu. Nie oznacza to, że przyjmowanie suplementów witaminy D uchroni przed zachorowaniem. Oznacza natomiast, że pomaga utrzymać bardziej zrównoważony układ odpornościowy i wzmacnia mechanizmy obronne organizmu przeciwko infekcjom i wirusom – tłumaczy Fernández.

Rada: ruszaj się na świeżym powietrzu

Sama witamina D nie poprawiała natomiast sprawności fizycznej. Uczestnikom mierzono m.in. maksymalne zużycie tlenu oraz siłę nóg. Testy wykonane przed interwencją i po niej nie wykazały różnic wynikających z samej suplementacji.

– Witamina D nie działa jak sterydy czy EPO. Nie poprawia wyników sportowych. To także nie było zaskoczeniem, ale badanie pozwoliło to potwierdzić. Podobnie jak po raz kolejny potwierdziło, że biegacze byli w najlepszej kondycji fizycznej. I proszę nie myśleć, że byli to maratończycy. To byli amatorzy. Tak więc, choć suplementy witaminy D mogą przynosić pewne korzyści, zalecenie nie brzmi: należy je przyjmować. Zalecenie brzmi: trzeba częściej przebywać na zewnątrz zimą i jeśli to możliwe, w lżejszym ubraniu – podkreśla ekspert.

Zdaniem badacza najprostszym sposobem na połączenie ekspozycji na światło dzienne z korzyściami dla zdrowia jest umiarkowany ruch na świeżym powietrzu.

– Sposobem, by zrobić to bez marznięcia, jest aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. Na przykład wystarczy po prostu wyjść i pobiegać własnym tempem przez 20-30 minut. Między nierobieniem niczego a robieniem choćby bardzo niewiele jest ogromna różnica. To przynosi duże korzyści – podsumowuje.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie