Tak źle nie było od dwóch dekad. Liczba aptek w Polsce spadła poniżej 11 tys.

Liczba aptek w Polsce jest najniższa od niemal 20 lat, choć zapotrzebowanie na leki rośnie. Największe konsekwencje zmian ponoszą mieszkańcy wsi i małych miast. Dla wielu z nich realizacja recepty oznacza dziś podróż do większej miejscowości.

AptekaApteka
Źródło zdjęć: © Getty Images | RAPISAN SWANGPHON JOHN
Marta Słupska

Apteki znikają z mapy Polski

Dostęp do leków w Polsce staje się coraz trudniejszy, zwłaszcza na terenach wiejskich i w małych miastach. Liczba aptek ogólnodostępnych spadła poniżej 11 tys., osiągając poziom notowany w 2007 r. Największe problemy występują we wschodniej części kraju, natomiast rekordowy spadek liczby placówek odnotowano na Dolnym Śląsku.

Od wejścia w życie ustawy "Apteka dla Aptekarza" w 2017 r. z rynku zniknęło około 2300 aptek. Wcześniej liczba placówek na terenach wiejskich systematycznie rosła. Obecnie nowe powstają rzadko, a zamykane apteki coraz częściej są zastępowane punktami aptecznymi.

Tak stało się m.in. w gminie Krasne na Mazowszu. Działająca przez 35 lat apteka została zamknięta pod koniec 2025 r. Po kilku miesiącach w tym samym lokalu otwarto punkt apteczny. Mieszkańcy odzyskali możliwość kupowania części preparatów, ale stracili dostęp do wielu leków, usług farmaceutycznych i stałej opieki magistra farmacji.

Punkt apteczny nie zastąpi apteki

Od początku 2018 r. w 96 miejscowościach zamknięte apteki zostały zastąpione punktami aptecznymi. Najwięcej takich przypadków stwierdzono w województwach podkarpackim – 19, małopolskim – 13 oraz łódzkim – 10.

Różnica między obiema placówkami nie ogranicza się do nazwy. Punkt apteczny może sprzedawać jedynie określony katalog produktów. Nie zapewnia również stałego dostępu do farmaceuty, szczepień ani innych świadczeń opieki farmaceutycznej. Jeśli pacjent pilnie potrzebuje leku, zazwyczaj nie otrzyma tam recepty farmaceutycznej, ponieważ może ją wystawić wyłącznie farmaceuta.

Z badania Fundacji Forum Konsumentów wynika, że w punktach aptecznych braki produktów sięgały nawet 40 proc., podczas gdy w miejskich aptekach wynosiły około 5 proc. Problemem są także ceny. Koszyk leków pełnopłatnych kosztujący w aptece w mieście około 150 zł w punkcie aptecznym był wyceniany na ponad 183 zł. Niektóre preparaty okazywały się nawet dwukrotnie droższe.

Przepisy tworzą paradoks

Punkt apteczny może zostać otwarty jedynie w gminie, w której nie działa apteka ogólnodostępna. Zamknięcie ostatniej apteki stwarza więc warunki do uruchomienia placówki o ograniczonym asortymencie.

Założenie nowej apteki podlega natomiast wymaganiom ustawy "Apteka dla Aptekarza". Zezwolenie może uzyskać farmaceuta, a jeden właściciel lub spółka farmaceutów może prowadzić najwyżej cztery placówki. Regulacje te nie obejmują punktów aptecznych, które może otworzyć przedsiębiorca niebędący farmaceutą.

– Zastępowanie aptek punktami aptecznymi to cicha degradacja ochrony zdrowia w mniejszych miejscowościach. Mieszkańcy wsi i małych miasteczek płacą wyższą cenę za ograniczony asortyment leków i brak stałego dostępu do opieki farmaceutycznej. Nie możemy akceptować sytuacji, w której miejsce zamieszkania decyduje o tym, czy pacjent dostanie potrzebny lek na miejscu, czy będzie musiał po niego jechać kilkanaście kilometrów – podkreśla Mariusz Kisiel, prezes Związku Aptek Franczyzowych.

Pacjenci jadą po leki do miast

Spadek liczby aptek następuje w czasie rosnącego zapotrzebowania na farmakoterapię. Według GUS w 2025 r. wartość sprzedaży leków na receptę osiągnęła 33,4 mld zł, czyli wzrosła o 13,1 proc. Zrealizowano 515,6 mln recept – o 2,3 mln więcej niż rok wcześniej.

Najmniej recept w stosunku do liczby mieszkańców realizowano w powiatach przemyskim, łomżyńskim i suwalskim, z wyłączeniem miast. Wysokie wyniki notowały natomiast miasta będące lokalnymi centrami usług. Może to wskazywać, że mieszkańcy okolicznych gmin właśnie tam szukają dostępnych i tańszych preparatów. Zastąpienie apteki punktem aptecznym nie jest więc wyłącznie zmianą szyldu. Dla części pacjentów oznacza ryzyko opóźnienia lub nawet przerwania leczenia.

Źródło: materiały prasowe

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie