To nie jest "lek na autyzm". Nauka studzi pomysły polityków
Jeszcze we wrześniu 2025 roku administracja Donalda Trumpa, z kontrowersyjnym sekretarzem ds. zdrowia Robertem F. Kennedym Jr. na czele, ogłosiła stosowanie leukoworyny jako metodę "leczenia" autyzmu. Tymczasem w marcu Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) oświadczyła, że nie ma wystarczających dowodów uzasadniających stosowanie tego preparatu w terapii osób w spektrum autyzmu.
Przypomnijmy: podczas głośnej konferencji prasowej we wrześniu 2025 roku Robert F. Kennedy Jr. i Donald Trump wskazali Tylenol jako przyczynę autyzmu, jednocześnie zachwalając leukoworynę jako obiecujący lek, który miałby przynieść korzyści niektórym dzieciom z autyzmem.
Nagły wzrost liczby recept
Deklaracje te sprawiły, że liczba wystawianych recept na ten konkretny środek wyraźnie wzrosła w ostatnich miesiącach 2025 roku. Działo się to mimo wyraźnych ostrzeżeń organizacji zawodowych, takich jak Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP), która odradzała stosowanie leukoworyny w terapii autyzmu. Eksperci od początku pozostawali w najlepszym razie sceptyczni wobec odważnych tez administracji Trumpa.
Kontrowersyjna terapia dla dzieci z autyzmem. Nagrania z lat 90.
Sceptycyzm badaczy
- Uważam, że jest zdecydowanie za wcześnie, by nazywać użycie leukoworyny u osób z autyzmem czymkolwiek więcej niż tylko pomysłem, który nie ma jeszcze żadnego konkretnego poparcia w danych naukowych – mówiła w rozmowie z "Time" Alycia Halladay, dyrektor naukowa Autism Research Foundation. Badaczka podkreśliła wówczas, że większość znanych jej ekspertów nie przepisałaby leukoworyny i nie doradzałaby jej przyjmowania.
Sytuacja stała się poważna w listopadzie, gdy Amerykańskie Stowarzyszenie Farmaceutów Systemów Opieki Zdrowotnej (ASHP) zgłosiło oficjalny niedobór leukoworyny. Pojawiły się uzasadnione obawy, że leku zabraknie dla pacjentów onkologicznych.
Lek na chorobę ultrarzadką, nie na autyzm
W ostatnich dniach Agencja ds. Żywności i Leków zatwierdziła co prawda leukoworynę, ale nie do stosowania w autyzmie, lecz w leczeniu ultrarzadkiej choroby: mózgowego niedoboru folianów związanego z genem receptora folianów 1 (FOLR1). Na całym świecie cierpi na nią zaledwie około 50 pacjentów.
Przedstawiciele Agencji jasno ogłosili, że nie dysponują danymi pozwalającymi stwierdzić skuteczność leukoworyny w szerszym spektrum autyzmu.
Warto przypomnieć, że autyzm nie jest chorobą, lecz zaburzeniem neurorozwojowym – lub, jak wskazuje coraz więcej specjalistów, odmiennym sposobem funkcjonowania i postrzegania rzeczywistości. Co więcej, wyniki badań dowodzą, że ma on przede wszystkim podłoże genetyczne. W tym kontekście trudno w ogóle mówić o "leczeniu" autyzmu jako takiego.
Źródła: CNN, time.com, Politico
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.