Tragedia w Chełmnie. Lekarz wystąpił z ważnym apelem
W jednym z mieszkań przy ul. Stare Planty w Chełmnie służby dokonały porażającego odkrycia. Czujniki strażaków zasygnalizowały przekroczone normy tlenku węgla. Do sprawy odniósł się w serwisie X lekarz, apelując do polityka Marcina Kierwińskiego: "Panie ministrze! Proszę wprowadzić rozporzadzenie".
W tym artykule:
Tragedia w Chełmnie
Po wejściu do mieszkania ratownicy znaleźli cztery osoby. Była to kobieta w wieku około 31 lat oraz troje dzieci w wieku około 3, 11 i 12 lat. Pomimo natychmiastowej reakcji służb nikogo nie udało się uratować.
"Gdy w mieszkaniu przy ul. Stare Planty nikt nie otworzył drzwi, na miejsce ściągnięto strażaków. Czujniki, które mieli od razu sygnalizowały przekroczone normy tlenku węgla" - poinformowano w komunikacie KPP w Chełmnie.
Jak przekazały służby, przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla. Stężenie tego gazu w mieszkaniu przekraczało 900 ppm. Przy tak wysokich wartościach do ciężkiego zatrucia dochodzi w ciągu kilku minut, a długotrwała ekspozycja niemal zawsze kończy się śmiercią.
Czad zbiera śmiertelne żniwo. Straż pożarna apeluje o instalację czujników w domach
Na miejscu tragedii pracują policjanci i prokuratura, którzy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia oraz źródło emisji czadu.
Czad to cichy zabójca
Tragedia w Chełmnie ponownie wywołała dyskusję o bezpieczeństwie w domach i mieszkaniach. Kardiolog Krzysztof Tomczyk, znany w serwisie X jako blueeyedboy88, wystosował publiczny apel do rządu, w którym wezwał do wprowadzenia obowiązku posiadania czujników tlenku węgla w każdym gospodarstwie domowym.
"Panie ministrze! Proszę wprowadzić rozporządzenie. Że każde gospodarstwo musi mieć czujnik czadu! Niech @PrasowePGNiG @PGNiG_OD wymaga zakupu! Lub niech kupi w abonamecie za 1 zł dla 3 mln odbiorców czujniki czadu. To bedzie jakies 60-80 mln złotych" - nawołuje w swoim wpisie.
Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, jest gazem bezbarwnym i bezwonnym. Nie drażni dróg oddechowych, dlatego osoby przebywające w skażonym pomieszczeniu często nie zdają sobie sprawy z zagrożenia.
Gaz ten powstaje w wyniku niepełnego spalania paliw, między innymi w piecach, bojlerach gazowych, kominkach czy piecykach kąpielowych. Objawy zatrucia mogą obejmować ból i zawroty głowy, nudności, senność, a w cięższych przypadkach utratę przytomności i zatrzymanie oddechu. Dzieci są szczególnie narażone, ponieważ szybciej wdychają toksyczny gaz i gorzej tolerują niedobór tlenu.
Zabezpieczenie, które ratuje życie
Specjaliści od lat podkreślają, że czujniki czadu są jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania tragediom. Urządzenia te reagują na podwyższone stężenie tlenku węgla, uruchamiając głośny alarm, jeszcze zanim dojdzie do ciężkiego zatrucia. W połączeniu z regularnymi przeglądami instalacji grzewczych i wentylacyjnych mogą znacząco zmniejszyć ryzyko podobnych zdarzeń.
Śmierć kobiety i trójki dzieci w Chełmnie po raz kolejny pokazuje, jak groźny jest czad i jak niewiele potrzeba, by doszło do dramatu. Wiele osób zwraca uwagę, że wprowadzenie systemowych rozwiązań w zakresie profilaktyki mogłoby zapobiec kolejnym takim tragediom.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- KPP w Chełmnie
- X
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.