Trump o zdrowiu, genach i chorobie ojca. W wywiadzie padły groźby pozwu
W rozmowie z "New York" prezydent USA znów odpierał spekulacje o zdrowiu, mieszając zapewnienia o formie z ostrymi ripostami.
"Napiszesz źle, to pozwę"
Wywiad Benna Terrisa z "New York" zaczął się od mocnego akcentu. Donald Trump uprzedził, że jeśli magazyn opublikuje "złą historię" o jego zdrowiu, "pozwie ich na potęgę". Dodał też, że przyjdzie moment, gdy takie teksty nie będą nikogo obchodziły "może za dwa, trzy, pięć lat".
Od miesięcy internet żyje domysłami na temat stanu zdrowia 79-letniego prezydenta. W obiegu krążą interpretacje nagrań i zdjęć: opuchnięte kostki, siniaki na dłoniach, czy rzekome oznaki pogorszenia funkcji poznawczych. Lekarze Białego Domu konsekwentnie twierdzą jednak, że Trump jest w bardzo dobrej kondycji.
Rok rządów Trumpa. "Teraz liczą się tylko dolary". Polacy w USA reagują
Ojciec i "to, jak to się nazywa?"
Wątek pamięci i sprawności umysłowej powrócił, gdy rozmowa zeszła na historię rodzinną. Ojciec Trumpa, Fred Trump, dożył 93 lat, ale w ostatnich latach chorował na chorobę Alzheimera. Prezydent, wspominając go, stwierdził, że w wieku około 86-87 lat ojciec zaczął mieć "to, jak to się nazywa?", po czym, według opisu reportera, spojrzał w stronę rzeczniczki Karoline Leavitt, która dopowiedziała: "Alzheimer's". Trump skwitował: "Coś w rodzaju alzheimera" i podkreślił, że jego samego to nie dotyczy.
Następnie przeszedł do argumentu, który w jego wypowiedziach wraca regularnie: genetyki. Zapewniał, że "genetycznie jest w świetnej formie", a rodzina jego matki żyła długo, "dobrze po dziewięćdziesiątce".
325 mg aspiryny
W trakcie rozmowy w Gabinecie Owalnym pojawili się też wojskowi medycy z Białego Domu: kpt. Sean Barbabella i płk James Jones. Reporter zapytał Jonesa, kto był zdrowszy: Trump czy Barack Obama. Według relacji Terrisa odpowiedź padła bez wahania: "Prezydent Trump", na co Trump miał krótko zareagować: "Napisz to".
Nie zabrakło też kontrowersji wokół dawki aspiryny. Trump przyznał, że profilaktycznie bierze 325 mg, czyli znacznie więcej niż wynosi dawka stosowana profilaktycznie u pacjentów obarczonych ryzykiem zdrowotnym (którego Trump, zgodnie z zapewnieniami, nie ma).
"Chcę mieć rzadką krew. Naprawdę rzadką" mówił, dodając, że tak robi od 30 lat i nie zamierza nic zmieniać.
Analizowaliśmy ten temat w WP abcZdrowie w tekście: Siniaki, aspiryna i "rzadka krew". Zdrowie Donalda Trumpa znów tematem nr 1.
Prezydent odrzucał też sugestie związane ze starzeniem, twierdząc, że czuje się "tak samo jak 40 lat temu". Zaprzeczał też plotkom o przysypianiu na spotkaniach, tłumacząc, że czasem po prostu "to nudne jak diabli". Wątek snu podsumował krótko: "Myślę, że pięć godzin wystarczy".
Źródła:
- People
- New York
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.