W tym artykule:
Skąd wzięło się 10 tys. kroków?
Początki tej popularnej liczby sięgają lat 60. XX wieku. W Japonii, w okresie poprzedzającym igrzyska olimpijskie w Tokio, firma Yamasa Clock wypuściła na rynek pierwszy komercyjny krokomierz.
Nosił on nazwę "Man-po-kei", co w tłumaczeniu oznaczało "licznik 10 tys. kroków". Nie była to liczba poparta badaniami, lecz raczej chwytliwy zabieg marketingowy. I jak się okazało, wyjątkowo skuteczny.
10 tys. kroków to głównie psychologiczna kotwica – łatwa do zapamiętania i motywująca. Ale czy faktycznie tyle trzeba chodzić, by czerpać korzyści zdrowotne?
Czy 15 tys. kroków dziennie zapewni ci zdrowie?
Liczy się każdy krok
Metaanaliza 12 badań opublikowana w "Journal of American Cardiology" objęła ponad 111 tys. osób. Wyniki wykazały, że pozytywny wpływ na zdrowie zauważalny jest już przy 2,5 tys. kroków dziennie. Ta liczba wiąże się z 8 proc. mniejszym ryzykiem śmierci i 11 proc. niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.
Największe korzyści dla serca i długości życia odnotowano przy 7-9 tys. kroków dziennie. Konkretnie:
- 7126 kroków dziennie zmniejsza ryzyko chorób serca o 51 proc.,
- 8763 kroków dziennie redukuje ryzyko przedwczesnej śmierci aż o 60 proc.
Powyżej 10 tys. kroków korzyści nadal istnieją, ale pojawia się efekt "malejących zwrotów" – nie są już tak spektakularne.
Zobacz także: Wystarczy jeden 20-minutowy trening, aby eliminować stan zapalny
Ochrona przed rakiem
Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego, opublikowane w "British Journal of Sports Medicine", pokazują, że więcej kroków to również mniejsze ryzyko zachorowania na raka. W badaniu wzięło udział 85 tys. osób, których aktywność mierzono przez tydzień.
Wnioski:
- 7 tys. kroków dziennie to o 11 proc. niższe ryzyko nowotworu niż przy 5 tys. krokach,
- 9 tys. kroków zmniejsza ryzyko zachorowania aż o 16 proc.
Efekt dotyczy m.in. raka piersi i jelita grubego. Co ważne: tempo chodzenia nie miało znaczenia, liczyła się regularność i suma kroków
Spacer zamiast siedzenia
Zamiana siedzącego trybu życia na codzienną, lekką aktywność – nawet w postaci domowych obowiązków – ma udowodniony, pozytywny wpływ na zdrowie. Ruch chroni nie tylko przed chorobami serca i nowotworami, ale też wspiera odporność, poprawia samopoczucie i obniża poziom stresu.
Niezależnie od wieku czy formy, warto pamiętać: każdy krok się liczy. Nie trzeba od razu celować w 10 tys.. Jeśli zaczynasz od zera, spróbuj najpierw 2 tys., potem 3 tys. i zwiększaj stopniowo.
To jest proces. Jak podkreślają autorzy badań, nawet umiarkowane zwiększenie aktywności może znacząco wpłynąć na zdrowie, zmniejszyć ryzyko chorób serca i wydłużyć życie.
"Przy 6 tys, kroków dziennie organizm nakręca się już całkiem nieźle. Nie jest to jeszcze optymalna forma, ale solidna podstawa – jak najbardziej. Stawy są odżywione, krew ładnie pompowana, a serce wreszcie dostaje lekki trening. Natomiast powyżej 8 tys. kroków dziennie zaczyna się bajka – trudno to sobie wyobrazić, ale przy takim poziomie aktywności nawet układ odporności zaczyna pracować w trybie turbo" - podsumował fizjoterapeuta Julian Sobiech w jednym ze swoich postów na Instagramie.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- Journal of American Cardiology
- British Journal of Sports Medicine
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.