"Udar oka" po popularnym leku. Niektórzy pacjenci tracą wzrok
Semaglutyd, substancja czynna znana z leków Wegovy i Ozempic, od lat uchodzi za przełom w leczeniu otyłości i cukrzycy typu 2. Teraz jednak naukowcy zwracają uwagę na rzadkie, ale bardzo poważne powikłanie dotyczące wzroku. Według najnowszej analizy to właśnie Wegovy może być najsilniej powiązany z ryzykiem tzw. udaru oka.
Czym jest tzw. udar oka?
Stosowanie popularnych leków odchudzających z semaglutydem ponownie znalazło się w centrum uwagi. Tym razem chodzi nie o skuteczność terapii, ale o możliwe działania niepożądane dotyczące narządu wzroku. Z badań opublikowanych w "British Journal of Ophthalmology" wynika, że u osób przyjmujących Wegovy ryzyko wystąpienia niedokrwiennej neuropatii nerwu wzrokowego może być wyższe niż u pacjentów leczonych Ozempikiem.
Mowa o schorzeniu określanym jako NAION, czyli niearterityczna przednia niedokrwienna neuropatia nerwu wzrokowego. To stan nazywany potocznie "udarem oka". Dochodzi do niego wtedy, gdy przepływ krwi do nerwu wzrokowego zostaje zaburzony. Skutkiem może być nagła, bezbolesna utrata widzenia w jednym oku, zwykle zauważana zaraz po przebudzeniu. Problem jest szczególnie poważny, bo obecnie nie ma leczenia, które w udowodniony sposób przywracałoby wzrok po takim incydencie.
Pięciokrotnie wyższe ryzyko
Autorzy analizy, naukowcy z Uniwersytetu w Ottawie, sprawdzili zgromadzone w amerykańskim systemie FDA zgłoszenia działań niepożądanych z lat 2017-2024. W bazie znalazło się ponad 30 mln raportów, z czego 31 774 dotyczyły semaglutydu. Ponad 20 tys. z nich powiązano z Ozempikiem, a nieco ponad 3 tys. z Wegovy. Mimo mniejszej liczby zgłoszeń odnoszących się do leku stosowanego w leczeniu otyłości to właśnie on wykazał silniejszy sygnał alarmowy.
Badacze ocenili, że prawdopodobieństwo wystąpienia ION było pięciokrotnie wyższe u osób stosujących Wegovy niż u pacjentów przyjmujących Ozempic. Z analizy wynika też, że to powikłanie częściej dotyczyło mężczyzn – ryzyko miało być u nich trzykrotnie wyższe niż u kobiet. Autorzy publikacji podkreślili, że wyniki "wskazują na potencjalny, zależny od dawki problem bezpieczeństwa" związany z semaglutydem. Dodali również, że "ogólnie rzecz biorąc, ryzyko ION wydaje się zależne od dawki i postaci leku, a najwyższe jest w przypadku Wegovy".
Co ciekawe, podobnego związku nie odnotowano w przypadku Rybelsusu, czyli doustnej postaci semaglutydu stosowanej u chorych na cukrzycę typu 2. Zdaniem ekspertów może to wynikać z innego sposobu wchłaniania leku. W publikacji wskazano, że "ograniczone wchłanianie i wolniejsze przyswajanie Rybelsusu" może mieć znaczenie, a także że różnice w drodze podania, dawce i wskazaniach "mogą wpływać na schematy przepisywania leków i sygnały bezpieczeństwa".
Informacja w ulotkach leku
Do sprawy odniosła się firma Novo Nordisk. Jej przedstawiciel zapewnił: "Bezpieczeństwo pacjentów jest naszym najwyższym priorytetem i bardzo poważnie traktujemy wszelkie zgłoszenia działań niepożądanych związanych ze stosowaniem naszych leków".
Koncern podkreślił też, że współpracuje z organami regulacyjnymi na całym świecie, a ulotki dla pacjentów w Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej zostały już zaktualizowane o informacje dotyczące NAION. Jednocześnie firma zaznaczyła, że dostępne dane "nie wskazują na uzasadnioną możliwość istnienia związku przyczynowego między semaglutydem a NAION" i jej zdaniem bilans korzyści i ryzyka pozostaje korzystny.
Lekarze przypominają, że samo NAION jest schorzeniem rzadkim. Częściej występuje u osób z cukrzycą, nadciśnieniem, bezdechem sennym i u palaczy. Nie zmienia to jednak faktu, że nowe doniesienia mogą mieć znaczenie dla milionów pacjentów stosujących analogi GLP-1. Zwłaszcza że wcześniejsze badania również łączyły semaglutyd i tirzepatyd z problemami dotyczącymi nerwu wzrokowego, choć podkreślano wówczas, że ryzyko pozostaje niewielkie.
Źródło: The Sun, gov.uk, brighamandwomens.org
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.