W Polsce zbierane, za granicą zakazane
Przykładem jest piestrzenica kasztanowata (Gyromitra esculenta Fr.), zwana też "fałszywym smardzem", która jest grzybem trującym. Mimo to w Polsce wciąż nie brakuje osób, które ją zbierają i spożywają, wierząc, że toksycznych substancji można pozbyć się poprzez kilkukrotne obgotowanie grzyba i każdorazowe wylanie wody. Takie podejście jest ryzykowne, ponieważ piestrzenica zawiera gyromitrynę i inne toksyczne związki. Z tego powodu w części krajów, m.in. w Szwecji i Finlandii, jej sprzedaż jest zakazana.
Prof. Bożena Muszyńska: Grzyby to żywność pierwszej kategorii
Piestrzenica może być też łatwa do pomylenia ze smardzem. Takie przypadki rzeczywiście zdarzają się grzybiarzom. - W ostatnich latach jeden z mieszkańców przyniósł piestrzenicę kasztanowatą, myląc ją ze smardzem, a piestrzenica jest grzybem trującym - opowiada Agnieszka Golisz, klasyfikator grzybów świeżych, starszy asystent Oddziału Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku WSSE w Szczecinie.
Same smardze są grzybami jadalnymi, jednak również w ich przypadku przepisy różnią się w zależności od kraju. W Polsce objęte są częściową ochroną i można je zbierać tylko w określonych miejscach. W części krajów europejskich zasady są jeszcze bardziej rygorystyczne, np. w Niemczech ich zbieranie jest całkowicie zakazane.
Jemy tylko te grzyby, których jesteśmy pewni
Eksperci podkreślają, że podstawową zasadą podczas grzybobrania powinno być zbieranie wyłącznie dobrze rozpoznanych okazów. - Nie należy zbierać grzybów bardzo młodych, niewykształconych lub uszkodzonych, ponieważ ich prawidłowa identyfikacja może być utrudniona. Grzyby powinno się zbierać do przewiewnych koszyków, a nie do plastikowych toreb, które sprzyjają ich zaparzaniu i psuciu. Często do sanepidu przychodzą osoby, które myślą, że znają się na grzybach, a potem są bardzo zaskoczone swoimi zbiorami - tłumaczy ekspertka.

- Zasada jest prosta: jemy tylko te grzyby, co do których jesteśmy w stu procentach pewni, że są jadalne. Jeśli pojawia się choćby cień wątpliwości, grzyb zostaje w lesie. Szczególną ostrożność powinniśmy zachować w przypadku dzieci. Jako lekarz uważam, że maluchy w ogóle nie powinny zjadać grzybów, bo cena za taki posiłek może być ogromna. Układ pokarmowy u dzieci nie jest tak rozwinięty jak u dorosłych, którzy z reguły dobrze tolerują grzyby jadalne - ostrzega prof. Andrzej Brodkiewicz, kierownik Kliniki Pediatrii, Nefrologii Dziecięcej, Dializoterapii i Leczenia Ostrych Zatruć Szpitale Zachodniopomorskie SPZOZ "Zdroje".
Zatrucie może skończyć się tragicznie
Do najczęstszych objawów zatrucia grzybami należą nudności, wymioty, biegunka i silny ból brzucha. Dolegliwości mogą wystąpić już po kilkudziesięciu minutach, ale w przypadku niektórych toksyn pojawiają się znacznie później. - Niestety na moim oddziale miałem przypadki zgonów z powodu zatrucia grzybami. Tego się nie zapomina, szczególnie gdy umiera dziecko - mówi prof. Brodkiewicz.
W przypadku zatrucia gyromitryną, obecną m.in. w piestrzenicy, pierwsze objawy pojawiają się po 6-24 godzinach od spożycia grzyba. Toksyna powoduje ciężkie dolegliwości żołądkowo-jelitowe, uszkadza wątrobę oraz nerki, a także układ nerwowy. Powoduje rozpad czerwonych krwinek, co więcej toksyna ma potwierdzone działanie kancerogenne - zwiększa ryzyko rozwoju raka. W skrajnych przypadkach zatrucie kończy się zgonem.
Jeśli mamy wątpliwości dotyczące zebranych okazów, warto skorzystać z bezpłatnej oceny grzybów prowadzonej w stacjach sanitarno-epidemiologicznych.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.