Trwa ładowanie...

Wypróbowałam okłady z soli na zatoki. Jaki efekt uzyskałam?

Od 3 miesięcy niemal nieustannie jestem chora. Katar, zatkany nos, kaszel i ogólne osłabienie towarzyszą mi każdego dnia. Kiedy więc do i tak uporczywych dolegliwości, doszedł ból i zatkane zatoki stwierdziłam, że przyjmowanie kolejnych leków zda się na nic. Postanowiłam poszukać domowych, naturalnych sposobów, które przyniosą mi ulgę. Traf chciał, że padło na okłady z soli. Czy przyniosły oczekiwany efekt?

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Jak odróżnić zapalenie zatok od przeziębienia?"

Ból pojawił się nagle, w trakcie wykonywania codziennych obowiązków. Miałam wrażenie, że rozsadza moją głowę, jednak kumulował się u nasady nosa. Kiedy wkrótce zaczął dokuczać mi też katar wiedziałam, że to zatoki.

1. Leczenie solą

Poszukując w sieci domowych sposobów na walkę z zatkanymi zatokami przypomniałam sobie, że w dzieciństwie, gdy z nosa leciał katar, a głowa zdawała się eksplodować, mój tata wysypywał na patelnię gruboziarnistą sól, podgrzewał ją, a następnie przesypywał do materiałowego woreczka. Potem zawijał go w lnianą szmatkę i kładł mi na czoło. Taką terapię powtarzał każdego wieczoru, aż do momentu, kiedy dolegliwości nie przeszły.

(wp.pl)
(wp.pl)

Zazwyczaj już po pierwszym okładzie budziłam się rano bez problemów z bólem i zatkanymi zatokami. I chociaż od tamtego czasu minęło już 20 lat, postanowiłam wypróbować, czy stare, znane przez nasze babcie sposoby wciąż działają. W sklepie zaopatrzyłam się więc w gruboziarnistą sól i tego samego wieczora zaczęłam kurację.

Idąc z duchem czasu, zamiast po patelnię, sięgnęłam po pomoc kuchenki mikrofalowej. Przez minutę podgrzewałam w niej sól tak, aby była gorąca. Ponieważ w inwentarzu domu nie znalazłam materiałowego woreczka, sól przesypałam na ściereczkę i zawiązałam gumką.

(wp.pl)
(wp.pl)

Z tak przygotowanym kompresem udałam się na kanapę, by w spokoju poddać się terapii. Sól położyłam u nasady nosa i póki okład całkowicie nie wystygł, leżałam. Następnego dnia powtórzyłam rytuał i ku mojemu zaskoczeniu, na 3 dzień ból zupełnie minął i po raz pierwszy od długiego czasu mogłam swobodnie oddychać.

2. Nie dla każdego

Czy polecam tę metodę walki z bolącymi i zatkanymi zatokami? Zdecydowanie tak. Ale co na to specjaliści?

- Tak, o ile jesteśmy zdrowi i nie mamy żadnych innych dolegliwości w postaci nawracającej migreny czy nadciśnienia – mówi lekarz chorób wewnętrznych dr Michał Sutkowski.

- Znacznie bardziej polecam za to inhalacje, które są dużo skuteczniejsze i bezpieczniejsze – dodaje dr Sutkowski.

Jeśli więc jedynym problemem, z którym się zmagasz są zatoki, spokojnie możesz wykorzystać metodę swoich rodziców i dziadków. Pamiętaj jednak, że gdy temperatura soli jest za wysoka, możesz dotkliwie się poparzyć, dlatego zawiń sól w jeszcze jedną warstwę materiału.

Warto też wiedzieć o tym, że okłady z gorącej soli najlepiej przygotowywać wieczorem, tuż przed pójściem spać. Jeśli rozgrzejesz gorącą solą zatoki, a następnie wyjdziesz na dwór możesz być pewien, że ich stan się pogorszy, a ty dłużej będziesz męczyć się z bólem.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.