Przejdź na WP

Lobotomia - historia, skutki

Lobotomia czołowa albo inaczej leukotomia to zabieg chirurgiczny, który polega na przecięciu włókien nerwowych łączących płaty czołowe z międzymózgowiem. Obecnie w Polsce w ogóle nie wykonuje się tego typu operacji ze względu na poważne konsekwencje neurologiczne u pacjentów. Jednak w latach 1935-1960 w Stanach Zjednoczonych wykonano prawie 50 tysięcy zabiegów przecięcia połączeń między płatami czołowymi a wzgórzem. Lobotomia miała być skuteczną terapią zaburzeń psychicznych, w tym depresji, ale w rzeczywistości okazała się tragiczną pomyłką lekarzy, której medycyna powinna się wstydzić.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Dlaczego warto robić screening?"

spis treści

1. Lobotomia - historia

Mózg to skomplikowana „machina”, w której każda struktura pełni określoną funkcję – hipokamp to magazyn wspomnień, szyszynka reaguje na poziom światła i decyduje o śnie i czuwaniu, podwzgórze zawiaduje całym układem dokrewnym i wysyła dyspozycje do przysadki mózgowej, a móżdżek to centrum ruchu.

Wszystkie struktury mózgowe są ze sobą wzajemnie powiązanie za pomocą dendrytów i aksonów komórek nerwowych. Podział funkcji między prawą a lewą półkulę ma również istotne znaczenie dla funkcjonowania człowieka.

Przerwanie transferu impulsów elektrycznych na którejś z dróg neuronalnych skutkuje często poważnymi i nieodwracalnymi konsekwencjami neurologicznymi.

W XX wieku gwałtownie wzrosła liczba chorych na schorzenia psychiczne. Szpitale psychiatryczne zapełniały się pacjentami, nie znano zaś wówczas skutecznych metod leczenia tych chorób, istniejące zaś nie przynosiły pożądanych efektów.

W 1935 roku portugalski neurolog Antonio Egas Moniz przeprowadził pierwszą operację lobotomii. Jest to neurochirurgiczna procedura, która polega na niszczeniu większości połączeń między międzymózgowiem, a płatami czołowymi mózgu.

Zainspirował się wynikami badań Jacobsena i Fultona - dwóch naukowców, którzy opisali zmiany w zdolnościach intelektualnych i zachowaniu dwóch szympansic poddanych lobotomii.

Po zabiegu zwierzęta te nie wykazywały agresji. Początkowo Moniz przeprowadził 20 operacji leukotomii u pacjentów zakładu psychiatrycznego. Zostali mu przekazani przez zaprzyjaźnionych psychiatrów.

Chorzy ci cierpieli na depresję, schizofrenię lub nerwicę natręctw. W większości tych pacjentów zabieg spowodował wymioty, padaczkę, nawracające bóle głowy, całkowite zobojętnienie i niepohamowane napady głodu. Obserwowano sztywnienie mięśni.

U siedmiu z nich jednak ustały halucynacje, co dla Moniza było podstawą do uznania skuteczności jego metody.

Naukowiec otrzymał nagrodę Nobla za "odkrycie terapeutycznych walorów lobotomii w niektórych psychozach".

Nagroda ta jednak, tak jak i cała procedura, budzi ogromne kontrowersje. Właściwie nie wiadomo dlaczego Moniz ją przyjął, ponieważ już wtedy zdawał sobie sprawę z konsekwencji tego zabiegu i jego bezcelowości.

Metoda była bardzo popularna przez około 20 lat. Kilku pacjentów odniosło minimalne korzyści, jednak wiązało się to zawsze z poważnymi skutkami ubocznymi.

Propagatorem i zwolennikiem leukotomii był Walter F. Freeman. Wykonał on ten zabieg u około 3500 pacjentów. Najmłodszy z nich miał tylko 4 lata. Propagował przeprowadzanie tego zabiegu w warunkach ambulatoryjnych.

Propagował lobotomię jako skuteczną metodę terapeutyczną do walki z zaburzeniami psychotycznymi, np. schizofrenią, zaburzeniami depresyjnymi, np. depresją, czy zaburzeniami zachowania, np. w przypadku rozhamowania popędów.

Wprowadzał przez oczodół do mózgu szpikulec do lodu, po czym obracał na około, co miało niszczyć komórki odpowiadające za chorobę. Operacja ta kończyła się, kiedy dochodziło do redukcji pobudzenia chorego lub jego śmierci.

Mimo to, Freeman zyskał ogromną sławę, którą wykorzystywał podróżując po Stanach Zjednoczonych i wykonując zabieg lobotomii za 25 dolarów. Jedną z najsłynniejszych ofiar tego neurologa stała się Rosemary Kennedy, córka Josepha Kenneddy'ego, siostra przyszłego prezydenta USA.

W 1949 roku z powodu markotności i zbyt dużego zainteresowania mężczyznami, została poddana temu zabiegowi, w trakcie którego doszło do nieodwracalnych uszkodzeń mózgu. W efekcie zabiegu doznała trwałego upośledzenia i została umieszczona w zakładzie opiekuńczym.

W 1967 roku odebrano Freemanowi prawo do wykonywania zawodu. Przez lata swojej działalności uśmiercił około 105 pacjentów, resztę trwale okaleczając.

Wielu fachowców w świecie medycznym krytykowało zabieg lobotomii, uważając go za nieetyczny
Wielu fachowców w świecie medycznym krytykowało zabieg lobotomii, uważając go za nieetyczny (123rf.com)

2. Lobotomia w Polsce i na świecie

Od 1940 roku liczba przeprowadzonych zabiegów zaczęła gwałtownie rosnąć. W 1951 roku w Stanach Zjednoczonych wykonano prawie 20 tysięcy lobotomii, na całym świecie zaś nawet 70 tysięcy.

W latach 1947-1951 w Polsce przeprowadzono lobotomię u 27 pacjentów. 22 z nich chorowało na schizofrenię, 5 na padaczkę z jednoczesnym uzależnieniem od alkoholu.

Europejczycy trwali w przekonaniu, że lobotomia może wyleczyć z homoseksualizmu, zaś Japończycy stosowali ją na sprawiające trudności dzieci.

W latach pięćdziesiątych wprowadzono na rynek leki antypsychotyczne, dzięki czemu zaprzestano stosowania leukotomii, uznając ją za metodę zakazaną i barbarzyńską.

W Norwegii po tym jak wprowadzono całkowity zakaz wykonywania lobotomii, rozpoczęto wypłaty odszkodowań za szkody moralne i fizyczne, jakie powstały po jego wykonaniu.

3. Lobotomia - skutki

Wielu fachowców w świecie medycznym krytykowało zabieg lobotomii, uważając go za nieetyczny. Co prawda, niektóre objawy chorobowe, np. symptomy psychotyczne, ustępowały, ale u pacjenta pojawiały się jeszcze poważniejsze i nieodwracalne skutki zabiegu.

Jakie konsekwencje niesie ze sobą przerwanie połączeń nerwowych między płatami czołowymi a międzymózgowiem? Oto niektóre tragiczne skutki:

  • zaburzenia świadomości,
  • dezintegracja ego,
  • utrata poczucia ciągłości własnego „Ja”,
  • utrata tożsamości – człowiek nie wie, ile ma lat ani jak się nazywa,
  • apatia – brak motywacji,
  • abulia – zniesienie zdolności podejmowania jakiejkolwiek decyzji,
  • napady padaczkowe,
  • rozhamowanie popędu seksualnego,
  • zniesienie samokontroli zachowania,
  • spłycenie emocjonalne, niezdolność odczuwania przeżyć,
  • zaburzenia logicznego myślenia,
  • utrata pamięci,
  • bełkot słowny,
  • utrata poczucia czasu – niezdolność odróżniania przeszłości, przyszłości i teraźniejszości,
  • nietrzymanie moczu ani stolca,
  • infantylność, potulność, dziecinność.

Niestety tragiczne konsekwencje koncepcji lobotomizacji oraz brak humanitarnego podejścia do pacjentów nie przeszkodziły w tym, aby w roku 1949 przyznać Egasowi Monizowi – portugalskiemu psychiatrze i neurochirurgowi – Nagrodę Nobla za rezultaty badań nad „leczniczymi” efektami lobotomii.

Obecnie środowiska medyczne i psychochirurgia wstydzą się lobotomii czołowej, a takie kraje, jak Norwegia wprowadziły nawet rekompensaty dla chorych poddanych temu barbarzyńskiemu zabiegowi.

Na szczęście dzisiaj, zamiast przecinać włókna nerwowe, pacjentom podaje się leki stabilizujące nastój, leki psychotropowe albo stosuje się psychoterapię.

Lobotomia nie tylko nie znosi omamów, halucynacji, irracjonalnego lęku czy nadpobudliwości emocjonalnej, ale czyni z człowieka bezwolne „warzywo” nieświadome życia, siebie i świata.

Następny artykuł: Zapobieganie nawrotom depresji

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy