Zakazali fluoryzacji wody w Utah. Stomatolodzy o możliwych konsekwencjach
Fluoryzacja wody pitnej przez lata była jednym z najprostszych sposobów ograniczania próchnicy w społeczeństwie. Nie każdy jednak popiera to rozwiązanie.
W tym artykule:
Czym jest fluoryzajca wody pitnej?
Fluoryzacja wody pitnej to dodawanie niewielkich ilości związków fluoru do publicznych wodociągów, tak aby w całej populacji utrzymywać niskie, stałe stężenie pomagające ograniczać próchnicę.
Fluor wzmacnia szkliwo i sprawia, że jest ono bardziej odporne na kwasy wytwarzane przez bakterie po spożyciu cukrów. Jednocześnie wspiera remineralizację, czyli naprawę drobnych, wczesnych uszkodzeń szkliwa z udziałem minerałów obecnych w ślinie. Dodatkowo może ograniczać zdolność bakterii do produkowania kwasów, dzięki czemu trudniej o powstanie ubytku.
Fluoryzacja wody to jedno z klasycznych narzędzi profilaktyki zdrowia publicznego. Jednak nie wszyscy rządzący chcą korzystać z tego rozwiązania.
USA: Utah zakazuje fluoryzacji
W ubiegłym roku władze stanu Utah wprowadziły pierwszy w USA ogólnostanowy zakaz fluoryzacji wody z publicznych wodociągów. Jednocześnie ułatwiono mieszkańcom dostęp do suplementów fluoru, aby można je było otrzymać bez wizyty u dentysty. Politycy argumentowali, że fluor powinien być kwestią indywidualnego wyboru, a nie rozwiązaniem stosowanym dla całej populacji, co wpisuje się w rosnącą falę sceptycyzmu wobec fluoryzacji jako metody zapobiegania próchnicy.
- To jest to, co lubię nazywać rozwiązaniem win-win, prawda? - powiedział spiker Mike Schultz w czerwcowym odcinku podcastu "House Rules" prowadzonego przez Izbę Reprezentantów stanu Utah. - Ci, którzy chcą fluoru, mogą teraz łatwiej go dostać, a ci, którzy nie chcą fluoru w swojej wodzie pitnej, nie muszą go tam mieć - wyjaśnił.
Co na to stomatolodzy?
Stomatolodzy patrzą na odchodzenie od fluoryzacji przede wszystkim jak na ryzyko dla dzieci i rodzin, które mają ograniczony dostęp do leczenia.
Dr Brent Larson, były prezes stowarzyszenia dentystów w Utah, w wypowiedzi cytowanej przez BBC, przypomniał czasy sprzed wprowadzenia fluoru. – Dzieci przychodziły z czterema, sześcioma, a czasem ośmioma ubytkami. Po wprowadzeniu fluoru ten problem zniknął – mówił.
Podkreślił też, że leczenie próchnicy i wypełnianie ubytków może kosztować od 100 do 1000 dolarów – dla wielu rodzin to bariera nie do przeskoczenia.
BBC przytacza też przykład Buffalo, gdzie po usunięciu fluoru problemy stomatologiczne nasiliły się tak bardzo, że sprawa skończyła się pozwem i powrotem do fluoryzacji.
Sytuacja w Polsce i Europie
BBC podaje, że unijne regulacje dla wód mineralnych miały wskazać m.in. bezpieczne poziomy pierwiastków, a dla fluoru przyjęto, że stężenie nie powinno przekraczać 5 mg/l, bo wyższe wartości mogą zagrażać zdrowiu.
Polska stosuje bardziej rygorystyczny limit dla wody pitnej i użytkowej i jest to maksymalnie 1,5 mg/l.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- BBC
- CNN
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.