Zaczęło się od pozornie niegroźnych dolegliwości
Problemy Sarah Bassry z Wielkiej Brytanii rozpoczęły się w czerwcu 2022 roku. 32-letnia kobieta zauważyła, że palce u jej stopy są zaczerwienione i gorące. Niedługo później dołączył obrzęk i stan zapalny w okolicy kostki. Podczas pierwszej wizyty u lekarza usłyszała, że przyczyną może być reakcja alergiczna na lakier hybrydowy. Zrezygnowała więc z jego stosowania, jednak objawy nie ustępowały.
WIDEODr Michał Chudzik wyjaśnia, jakie powikłania występują po przebyciu COVID-19
Kiedy ponownie zgłosiła się po pomoc, tym razem jako prawdopodobną przyczynę wskazano zapalenie rozcięgna podeszwowego, które zwykle powoduje ból w okolicy pięty i łuku stopy. - Powiedzieli mi, żebym kupiła ortopedyczne buty sportowe i odesłali mnie do domu bez badania krwi - wspomina Sarah, cytowana przez Daily Mail.
Ból zaczął przesuwać się wyżej - najpierw w kierunku łydki, a następnie uda. Kobieta sądziła, że może mieć to związek ze sposobem chodzenia i próbami odciążania bolącej kostki. Przełom nastąpił podczas festiwalu muzycznego w sierpniu 2022 roku. Sarah zaczęła odczuwać ból w klatce piersiowej i miała trudności ze złapaniem oddechu. Pod koniec wieczoru, gdy szła w stronę taksówki, straciła przytomność.
- Myślałam, że mam zawał serca - relacjonuje. Po przewiezieniu na oddział ratunkowy wykonano badania, które wykazały zakrzepicę żył głębokich. Oznacza to powstanie skrzepu w żyle głębokiej, najczęściej kończyny dolnej. Kolejne badanie ujawniło jeszcze groźniejsze powikłanie - zatorowość płucną.
Przyczyną był zespół antyfosfolipidowy
Skrzep przemieścił się z nogi do płuc i doprowadził do zablokowania tętnicy płucnej. Jest to stan zagrażający życiu, wymagający pilnej pomocy medycznej. Kobieta spędziła pięć dni w szpitalu i rozpoczęła leczenie przeciwkrzepliwe. Dopiero kilka miesięcy później lekarze ustalili, dlaczego w jej organizmie doszło do powstania zakrzepów.
U Sarah rozpoznano zespół antyfosfolipidowy (APS), nazywany również zespołem Hughesa. To zaburzenie układu odpornościowego związane ze zwiększoną skłonnością do tworzenia zakrzepów. Może prowadzić do zakrzepicy żył głębokich i zatorowości płucnej, a u kobiet także do powikłań ciąży.
Problem polega na tym, że APS może długo pozostawać niezauważony. U części osób pierwszym sygnałem choroby jest dopiero zakrzep lub powikłanie związane z ciążą. Zakrzepica nie zawsze wygląda tak, jak można się spodziewać.
- Około 80 proc. zakrzepic żył głębokich nie objawia się dużą, spuchniętą nogą, o której nas uczono, dlatego osoby z niewyjaśnionym bólem nogi albo obrzękiem kostek i palców często są odsyłane do domu, dopóki skrzep nie dotrze do płuc - zwraca uwagę prof. Beverley Hunt z organizacji Thrombosis UK.
Do sygnałów mogących wskazywać na zakrzep należy jednostronny obrzęk kończyny, ból lub tkliwość, uczucie ciepła oraz zmiana zabarwienia skóry. Jeśli pojawiają się nagła duszność, ból w klatce piersiowej nasilający się podczas oddychania lub kaszlu, przyspieszone albo nieregularne bicie serca czy krwioplucie, konieczna jest pilna pomoc medyczna, ponieważ mogą to być objawy zatorowości płucnej.
Zakrzepica nie tylko u seniorów
Sarah usłyszała, że prawdopodobnie będzie musiała przyjmować leki przeciwkrzepliwe do końca życia. Jak przyznaje, powrót do normalnego funkcjonowania nie był łatwy. Przez długi czas obawiała się podróży samolotem, a uszkodzenia płuc sprawiały, że nawet podczas krótkich spacerów szybko pojawiała się u niej zadyszka.
Dziś chce zwrócić uwagę innych osób na objawy, które sama początkowo zbagatelizowała. - Istnieje przekonanie, że zakrzepy przytrafiają się starszym ludziom, ale ja miałam niewiele ponad 30 lat, kiedy mnie to spotkało - podkreśla. Dodaje, że wcześniejsze rozpoznanie mogło zapobiec poważnym konsekwencjom.
Eksperci podkreślają, że niewyjaśnionego bólu nogi, nowego obrzęku lub zmiany koloru stopy czy kostki nie należy ignorować. Szczególnie alarmujące jest pojawienie się jednocześnie duszności lub bólu w klatce piersiowej. Takie symptomy mogą wymagać pilnej oceny lekarskiej.
Źródło: Daily Mail
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.