Złudna nadzieja dla pacjentów
Zdaniem przedstawicieli szczecińskiego samorządu lekarskiego szczególnie narażeni na działalność samozwańczych uzdrowicieli są pacjenci, którzy właśnie usłyszeli poważną diagnozę. Strach przed chorobą i trudnym leczeniem może sprawić, że atrakcyjne stają się obietnice szybkiej poprawy bez operacji, radioterapii czy innych metod stosowanych w onkologii.
WIDEOPrezydent podpisze Lex Szarlatan? Jest odpowiedź jego rzecznika
Medycy opisują przypadki osób, które wracały do onkologów dopiero wtedy, gdy choroba była już znacznie bardziej zaawansowana. Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, przekonuje, że konsekwencją wyboru niesprawdzonych metod może być utrata czasu, który ma ogromne znaczenie w leczeniu chorób nowotworowych.
- Nie raz już mówiliśmy, że szarlatani sprawiają, że nasi pacjenci wierzą w to, że ziołami i dziwnymi specyfikami można wyleczyć zaawansowanego raka. Dają pacjentom złudną nadzieję, odciągają ich od terapii i konwencjonalnego leczenia na rzecz imaginacji. To jest faktycznie zabieranie wielu osobom szansy na dłuższe i bardziej komfortowe życie - alarmuje Michał Bulsa.
O konkretnych przypadkach opowiadają lekarze z Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii. Chirurg onkologiczny Norbert Szram wspomina pacjentkę, która zrezygnowała z radioterapii, a zamiast niej zaczęła stosować preparaty przeznaczone dla zwierząt.
- Przyjmowała środki antypasożytnicze przepisywane nie ludziom, a zwierzętom. Recepty na leki miał przepisywać weterynarz dla psa, a ona zażywała je osobiście. Kobieta zrezygnowała z radioterapii i leczenia konwencjonalnego. Gdy dowiedziałem się o sytuacji i wyraziłem dezaprobatę, kobieta już więcej nie pojawiła się w gabinecie - relacjonuje lekarz.
Zdaniem dr. Szrama osoby oferujące niesprawdzone terapie wykorzystują przede wszystkim strach związany z diagnozą i perspektywą trudnego leczenia. - To jest bazowanie na lęku pacjentów. Lęku przed bólem, inwazyjnym leczeniem. Szarlatani mówią proste słowa, oferują proste rozwiązania i zapewnienia, że wszystko będzie szybko i dobrze. Pacjenci zwykle wracają do nas, kiedy przekonują się, że niestety leczenie nie zmierza w dobrą stronę i zostali oszukani - mówi chirurg.
Do lekarzy wracają z zaawansowaną chorobą
Problemem dla lekarzy jest również to, że po rozpoczęciu alternatywnych kuracji część chorych przestaje pojawiać się na wizytach. Medycy tracą wtedy możliwość rozmowy z pacjentem i przedstawienia mu informacji dotyczących skuteczności oraz ryzyka wybranej metody.
Dr Roman Dubiański, kierownik Oddziału Onkologii Klinicznej Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie, wskazuje również na rolę mediów społecznościowych, za pośrednictwem których niesprawdzone informacje mogą docierać do dużej grupy odbiorców.
- Musimy uregulować to, co jest w tej chwili zupełnie puszczone na żywioł. Pacjenci z chorobami nowotworowymi trafiają do ludzi niemających wiedzy na temat leczenia, a szerzą swoje niepotwierdzone medycznie teorie. Media społecznościowe mają wielkie zasięgi, jest tam mnóstwo niesprawdzonej wiedzy i spotykamy się z tym w naszych gabinetach. Zgłaszają się do nas osoby po działaniu uzdrowicieli w zaawansowanych nowotworach, a my nie mamy już wiele do zaoferowania - mówi dr Dubiański.
Lekarz przywołuje historię pacjentki, u której początkowo wykryto niewielką zmianę w piersi. - Pamiętam sytuację, że diagnozowaliśmy kobietę z małym guzem piersi. Ona nie podjęła leczenia, a wróciła już z rozlanym, naciekającym wręcz na klatkę piersiową. Jak można się domyślać, korzystała z innego leczenia - dodaje.
Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie ponownie zwróciła się do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy "Lex szarlatan". Według samorządu lekarskiego nowe przepisy mają dać skuteczniejsze narzędzia do reagowania na działalność osób oferujących niesprawdzone metody leczenia.
Lekarze argumentują, że problem jest szczególnie poważny w onkologii, gdzie opóźnienie rozpoczęcia właściwej terapii może zmniejszyć dostępne możliwości leczenia. Ich zdaniem konieczne jest również skuteczniejsze przeciwdziałanie rozpowszechnianiu w internecie informacji, które mogą skłaniać chorych do porzucenia terapii zaleconej przez specjalistów.
Źródło: OIL
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.