Zdemolował izbę przyjęć. Medycy nadal mają poważny problem

36-latek zdemolował izbę przyjęć w szpitalu w Sosnowcu. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale to pokazuje, że mimo obietnic walki z agresją wobec medyków, zagrożenie nadal jest poważne.

Problem agresji wobec medyków nadal istniejeProblem agresji wobec medyków nadal istnieje
Źródło zdjęć: © Getty Images
Katarzyna Prus

36-latek zdemolował izbę przyjęć

W Szpitalu Miejskim w Sosnowcu 36-letni mężczyzna zdemolował izbę przyjęć. To kolejny przypadek, który potwierdza, że problem agresji wobec medyków wciąż istnieje, choć ostatnio mniej się o nim mówi.

Jak podało RMF FM, 36-latek nie był pacjentem szpitala i na razie nie wiadomo, co było przyczyną jego ataku. Mężczyzna został zatrzymany. Z badań wynika, że był trzeźwy.

Przypomnijmy, że medycy od dawna oczekują konkretnych rozwiązań. - Przede wszystkim zgłaszaniem przypadków agresji wobec medyków powinna zajmować się placówka medyczna, w której pracuje, a nie sam lekarz czy ratownik medyczny. W USA odpowiada za to system, u nas takiej odpowiedzialności nie ma - podkreślał w rozmowie z WP abcZdrowie Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.

Medycy są narażeni na ataki agresji
Medycy są narażeni na ataki agresji © Getty Images

Wskazywał, że system zgłaszania powinien być jednolity, a placówki powinny w ten sposób chronić swoich pracowników. - Aktualnie to medyk zostaje uwikłany w postępowania, z których finalnie niewiele wynika. Kary nie są egzekwowane, więc samo ich zaostrzenie to za mało - zaznaczał lekarz.

Podkreślił też, że ochrona, jaka przysługuje funkcjonariuszowi publicznemu, powinna obejmować nie tylko medyków, którzy udzielają świadczeń na NFZ, ale także tych w prywatnych placówkach, których aktualnie nie dotyczy. - To absurd, bo powinna być zapewniona bez względu na miejsce pracy - wskazywał Jankowski.

Przypomnijmy, że jeszcze w czerwcu w Senacie powstał Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Medyków, który ma być odpowiedzią na rosnącą dramatycznie agresję wobec medyków. Nna razie nic nie wiadomo o tym, by podjął jakieś konkretne działania. Walkę z tym problemem wielokrotnie obiecywał też resort zdrowia.

Medycy na co dzień mierzą się z agresją

O agresji, z którą na co dzień mierzą się lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni pisaliśmy wielokrotnie.

- Nawet mając umiejętności z deeskalacji agresji czy znając konkretne chwyty z samoobrony, bez środków przymusu bezpośredniego nie poradzimy sobie z pobudzonym pacjentem pod wpływem alkoholu i środków psychoaktywnych - podkreślał w rozmowie z WP abcZdrowie Marcin Jachimiak, ratownik medyczny i pielęgniarz z Fundacji Medycy Medykom - Dialog w Leczeniu.

Zdaniem Jachimiaka, najlepszym wyjściem byłaby możliwość skorzystania z gazu, który jest najbardziej skuteczny. - Po użyciu np. paralizatora taki pacjent nadal jest agresywny i jest w stanie atakować - zaznaczył.

- Potrzebujemy wprowadzenia alarmów osobistych, dzięki którym medyk mógłby wezwać pomoc, apelujemy też o penalizację agresji wobec medyków - podkreślała z kolei w rozmowie z WP abcZdrowie pielęgniarka Anna Woda. Sama wielokrotnie doświadczyła agresji ze strony pacjentów.

Medycy wskazywali też na potrzebę zaostrzenia kodeksu karnego.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie