Była w 17. ciąży, rodziła pijana. "Dramatyczne uszkodzenia"

Kompletnie pijana 32-latka krzyczała, że nie jest w ciąży, choć za chwilę miała urodzić. Inna urodziła wcześniaki, które już w pierwszej dobie życia miały ciężki zespół odstawienny. Lekarze alarmują, że szokujący przypadek pijanej ciężarnej z Tomaszowa Lubelskiego nie jest odosobniony. - Do uszkodzeń mózgu dziecka może doprowadzić nawet dawka uznawana za niewielką - zaznacza dr n. med. Maciej Jędrzejko, ginekolog-położnik ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Nawet niewielka dawka alkoholu w ciąży może uszkodzić płódNawet niewielka dawka alkoholu w ciąży może uszkodzić płód
Źródło zdjęć: © Getty Images/East News
Katarzyna Prus

Była 17 razy w ciąży, rodziła pijana

W szpitalu w Tomaszowie Lubelskim pijana matka (miała ok. 3 promile alkoholu we krwi) urodziła pijane dziecko. Lekarze musieli czekać, aż kobieta wytrzeźwieje, by wykonać jej cesarkę. Dziewczynka miała ponad 1,5 promila we krwi.

Niestety, nie jest to odosobniony przypadek. - Miałem wielokrotnie przypadki kobiet, które przyjeżdżały rodzić, a były pod wpływem alkoholu albo wręcz w upojeniu alkoholowym. Jedna z nich, 32-latka, miała 1,8 promila, trafiła na oddział kompletnie pijana, krzycząc, że nie jest w ciąży, podczas gdy był to już 36. tydzień. Przywiozło ją pogotowie, bo akcja porodowa była zaawansowana - przyznaje w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Maciej Jędrzejko, ginekolog-położnik ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

- Kiedy poród przebiega w sposób fizjologiczny, a nie ma wskazań do cesarskiego cięcia, odbywa się w sposób naturalny, nie możemy go wstrzymywać - dodaje lekarz.

Przyznaje, że kobieta była uzależniona od alkoholu, skrajnie zaniedbana. - To była jej 17. ciąża, niestety połowa z tych ciąż obumarła, część dzieci trafiło do rodzin zastępczych. Po urodzeniu w ogóle nie interesowała się dzieckiem, po dwóch dniach wypisała się ze szpitala na własne życzenie - przyznaje.

- Inny przypadek: również młoda kobieta, po 30-stce, piła i paliła w ciąży. W 32. tygodniu zrobiliśmy cesarskie cięcie, urodziły się bliźnięta, wcześniaki. Już w pierwszej dobie miały ciężki zespół dstawienia jak uzależniony od alkoholu, który wpada w delirium. Takie dzieci cierpią, mają drgawki, nieustannie płaczą, są w ogromnym niepokoju - przyznaje lekarz.

Nieodwracalne uszkodzenia mózgu

Dr Jędrzejko tłumaczy, że jeśli matka pije alkohol w ciąży, daje go również swojemu nienarodzonemu dziecku. - Alkohol krąży bez żadnych barier w organizmie matki, więc bez problemu przenika przez łożysko. Dziecko może mieć nawet wyższe stężenie alkoholu niż matka. Nie ma jeszcze wykształconych mechanizmów rozkładania alkoholu, więc zostaje on dłużej w jego organizmie - zaznacza lekarz.

Lekarz zaznacza, że częstość spektrum poalkoholowych zaburzeń płodu, czyli ang. FASD - Fetal Alcohol Spectrum Disorders) może dotyczyć od 0,8 do nawet 5 proc. noworodków.

- Alkohol działa toksycznie na płód, prowadząc do dramatycznych uszkodzeń. Dochodzi m.in. do apoptozy, czyli obumierania komórek nerwowych. Trzeba też pamiętać, że w pierwszym trymestrze ciąży przemieszczają się jeszcze komórki, z których potem kształtują się kolejne narządy dziecka. Alkohol uszkadza te komórki, więc narządy nie wykształcą się właściwie. Szczególnie wrażliwy jest na to mózg, który zostaje uszkodzony nieodwracalnie - dodaje.

Ginekolog tłumaczy, że może dojść m.in. do uszkodzenia neuronów lustrzanych odpowiedzialnych za odczuwanie empatii.

- Pamiętajmy, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży, a do uszkodzeń mózgu może doprowadzić nawet ta stereotypowo uznawana za niewielką. Nie musi dochodzić do upojenia. Nawet jeśli dziecko nie rozwinie zespołu FAS i nie będzie miało charakterystycznych rysów twarzy, może się zmagać z FASD, czyli całym spektrum zaburzeń, może mieć zaburzenia koncentracji, pamięci, nie będzie radzić sobie z lękiem, czy stresem, emocjami - wyjaśnia lekarz.

Dr Jędrzejko zwraca też uwagę na osobny problem. - Oprócz krytyki takich matek, warto postawić pytanie, skąd to się wzięło, bo to bardzo złożony problem. A to niestety bardzo często konsekwencja pokoleniowa, wynikająca z przemocowego domu, gdzie było też uzależnienie - wskazuje ginekolog.

- Niestety brakuje edukacji seksualnej, dotyczącej m.in. również przemocy seksualnej czy uzależnienia od alkoholu. Jest nadal niska świadomość zdrowotna związana chociażby z piciem alkoholu w ciąży. Wiele takich kobiet była skrzywdzona w dzieciństwie, to mogą być dorosłe dzieci alkoholików, czy ofiary przemocy seksualnej - zwraca uwagę lekarz.

Zaskakująca opinia sądu

Córka 38-latki z Tomaszowa Lubelskiego nadal jest w szpitalu. Nie wiadomo, kto będzie sprawował nad nią opiekę, bo sąd nie podjął jeszcze decyzji.

- Podejście sądu w Tomaszowie Lubelskim jest dla mnie szokujące. Publiczne rozważania na temat tego, jaki będzie stosunek takiej matki do dziecka i czy będzie chciała sprawować władzę rodzicielską, jest niezgodne ze współczesnymi standardami działań profilaktycznych i interwencyjnych na rzecz ochrony dzieci, opierającymi się na twardych danych - komentuje w rozmowie z WP abcZdrowie dr Anna Krawczak z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, członkini Interdyscyplinarnego Zespołu Badań nad Dzieciństwem Uniwersytetu Warszawskiego.

- W sytuacjach, kiedy matka jest uzależniona od alkoholu, ponadto rodzi kolejne dziecko będąc pijaną, sąd może od razu wydać postanowienie o umieszczeniu noworodka poza rodziną, np. w pieczy zastępczej. W takim przypadku dziecko nie wraca już z matką do domu - wyjaśnia.

- Kiedy rodzic jest uzależniony lub ma nieleczoną chorobę psychiczną, mamy do czynienia z najsilniejszą korelacją z ryzykiem zaniedbania dziecka, łącznie ze skutkiem śmiertelnym. W jaki sposób taki rodzic, który może być np. w ciągu alkoholowym, jest w stanie nakarmić dziecko, a co dopiero mówić o zapewnianiu mu pomocy medycznej w razie nagłej sytuacji? - podkreśla.

Ekspertka wyjaśnia, że w takich przypadkach należy wziąć pod uwagę także sytuację mieszkaniową matki. - Jeśli kobieta nie ma stałego miejsca zamieszkania, co istotnie utrudnia nadzór nad jakością jej opieki nad noworodkiem, bezpieczeństwo dziecka będzie niemożliwe do zweryfikowania - wskazuje dr Krawczak.

- Kluczowa jest także historia rodzinna, czy np. rodzice mają ograniczone prawa rodzicielskie. Ten czynnik miał kluczowe znaczenie w przypadku tragicznie zmarłego Kamila z Częstochowy. Mimo ograniczonych już praw rodziców, sąd pozwalał na to, by kolejne dzieci wychowywały się jednak w tej rodzinie - zwraca uwagę.

Ekspertka podkreśla, że FASD jest nieuleczalne, bo alkohol powoduje nieodwracalne uszkodzenia mózgu, z którymi dziecko się już rodzi. - Znam ekstremalny przypadek, kiedy dziecko urodziło się z 3 promilami, więc teoretycznie nie powinno przeżyć. Przeżyło, to aktualnie 15-latek, ale z głęboką niepełnosprawnością. Dlatego takie dzieci bardzo często trafiają potem do placówek specjalistycznych czy DPS-ów - przyznaje ekspertka.

- Biorąc te wszystkie czynniki pod uwagę, zastanawiam się, na ile to ignorancja ze strony sądu, a na ile niechęć do korzystania z elementarnej wiedzy na korzyść twierdzenia, że więzy krwi dają najlepsze bezpieczeństwo - komentuje dr Krawczak.

Konieczna wczesna rehabilitacja

Zaznacza, że nie ma niestety skutecznego mechanizmu profilaktycznego. Przymusowa hospitalizacja i detoks uzależnionych od alkoholu ciężarnych, czy przymusowa sterylizacja takich kobiet są sprzeczne z Konwencją Praw Człowieka. - Skoro nie możemy więc skutecznie zapobiegać FASD, liczba takich przypadków nie będzie spadać - przyznaje dr Krawczak.

- To, co możemy zrobić, to wczesna rehabilitacja takich dzieci. Nie cofniemy faktu, że z powodu alkoholu dziecko ma uszkodzenia okręgowego układu nerwowego, ale możemy zapobiegać wtórnym powikłaniom. Takie dzieci są np. bardziej narażone na demoralizację i mają większą skłonność do uzależnień - dodaje.

Przyznaje, że w Polsce nie ma niestety miarodajnych statystyk dotyczących FASD, a ostatnie badania przesiewowe pochodzą sprzed 20 lat. - Takie dzieci są widoczne tylko, jeśli trafią na diagnostykę. A to dotyczy dzieci z pieczy zastępczej czy adoptowanych, bo jeśli zostają w rodzinach biologicznych, na taką diagnostykę przeważnie nie trafiają - wskazuje dr Krawczak.

- Co ciekawe, to nie dotyczy tylko rodzin dysfunkcyjnych, ale także tzw. normalnych, w których kobieta piła w ciąży, a po urodzeniu rezygnuje ze zbadania dziecka, bo wstyd jest silniejszy. Niestety nie potrafimy skutecznie walczyć z uzależnieniem od alkoholu i zapobiegać kolejnym przypadkom. Alkohol jest w sprzedaży powszechnie eksponowany, a mamy jeden z największych wskaźników śmiertelności z powodu chorób związanych z alkoholem np. w związku z marskością wątroby - kończy ekspertka.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło: WP abcZdrowie

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Polak na czele PGEU. Historyczny moment dla aptek
Polak na czele PGEU. Historyczny moment dla aptek
Tylu zgonów w Polsce można było uniknąć. Eurostat alarmuje, system zawodzi
Tylu zgonów w Polsce można było uniknąć. Eurostat alarmuje, system zawodzi
Masz zimne stopy? Sprawdź, co pomaga i co to może oznaczać
Masz zimne stopy? Sprawdź, co pomaga i co to może oznaczać
Brutalnie pobił lekarkę w gabinecie. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Brutalnie pobił lekarkę w gabinecie. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Nadciśnienie ma związek z mózgiem? Odkrycie może zmienić kierunek leczenia
Nadciśnienie ma związek z mózgiem? Odkrycie może zmienić kierunek leczenia
Nie tylko ilość sodu ma znaczenie. Ekspert wskazuje pierwiastek, który obniża ciśnienie
Nie tylko ilość sodu ma znaczenie. Ekspert wskazuje pierwiastek, który obniża ciśnienie
"Polki nie będą rodzić na SOR-ach". MZ wprowadza interwencyjne punkty położnicze
"Polki nie będą rodzić na SOR-ach". MZ wprowadza interwencyjne punkty położnicze
GIF informuje o wycofaniu z obrotu leku. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
GIF informuje o wycofaniu z obrotu leku. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
Przebadali pacjentów z chorobą wątroby. Odkryli nietypową przyczynę
Przebadali pacjentów z chorobą wątroby. Odkryli nietypową przyczynę
Sery pod lupą Katarzyny Bosackiej. Co naprawdę kryje się w ich składzie?
Sery pod lupą Katarzyny Bosackiej. Co naprawdę kryje się w ich składzie?
Sygnalizuje choroby jelit, trzustki. Objawy widać na skórze
Sygnalizuje choroby jelit, trzustki. Objawy widać na skórze
Sposoby na dłuższe życie. Badacze wskazują trzy obszary
Sposoby na dłuższe życie. Badacze wskazują trzy obszary