Inność jest piękna – przekonuje modelka
Francusko-amerykańska modelka Maeva Giani Marshall przeszła wylew kiedy miała zaledwie 20 lat. Leki, które brała w trakcie leczenia doprowadziły do silnej reakcji alergicznej. Dziś wszyscy myślą, że ma po prostu piegi, ale plamy na skórze modelki, to przebarwienia, które pojawiły się w konsekwencji terapii.
Marshall zawsze marzyła, o tym by zostać modelką. Jednak przełom w karierze nastąpił dopiero, kiedy jej twarz była pełna piegów.
Po udarze, modelka była częściowo sparaliżowana. Po ośmiu miesiącach poruszania na wózku inwalidzkim, odzyskała sprawność i znów zaczęła chodzić. Wtedy wróciła do Nowego Jorku i zaczęła prawdziwą przygodę z modelingiem. Agent "wypatrzył" ją na imprezie i zaproponował pracę właśnie ze względu na specyficzny wygląd.
Karolina Jasko ostrzega przed hybrydami
Na wybiegach liczy się oryginalność
Początkowo modelka nienawidziła swojej "nowej twarzy". Wszyscy zwracali na nią uwagę, a pod jej zdjęciami pojawiało się wiele komentarzy na temat jej oryginalnej urody.
Dopiero z czasem doceniła swoje atuty. Podpisała kontrakt w agnencji modelek. Wystąpiła m.in. w sesji dla Vogue’a, pracowała z Mario Sorrentim, wzięła udział w pokazie Kenzo.
Jej piegowatą urodą zachwycają się dziennikarze i styliści na całym świecie. Choć niewielu wie, że to wynik choroby. [image type="big" title="" source="Instagram" link="" image="https://portal-abczdrowie.wpcdn.pl/2019/10/03/mod_3cd1.jpg" width="673" height="824" x="" y="" x2="" y2="" croppedPath="https://portal-abczdrowie.wpcdn.pl/imageCache/2019/10/03/mod_3cd1.-x0y0xx0yy0.jpg" ]
[/image]
Pomimo ogromnej popularności Marshall nie uważa kariery w modelingu za swój największy sukces. Nazywa to raczej "fazą eksperymentalną" i traktuje po prostu jak kolejne życiowe doświadczenie.
"Chcę pokazać ludziom, że możesz być inny i nie musisz się dla nikogo zmieniać" – podkeśla modelka.
Młodym dziewczynom radzi, żeby odkryły co chcą robić w życiu i nie bały się próbować bez względu na wszystko.
Dzięki chorobie zyskała nowe spojrzenie na życie
Choroba zmieniła jej życie i sposób patrzenia na świat. Wcześniej była bardzo zbuntowana, teraz dziękuje losowi za wszystko co ma. Koncentruje się wyłącznie na tym, co dla niej najważniejsze: swojej rodzinie i walce o różnorodność w świecie mody.
Marsall uważa, że w modzie nadal króluje jeden schemat atrakcyjności kobiety. Tymczasem to "różnorodność" jest piękna.
"Nikt nie chce być klasyfikowany jako inny, traktujmy się jak ludzie" – apeluje modelka.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.