Transport pacjentów z Węgier. "Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę"

Pierwsi Polacy poszkodowani w tragicznym wypadku autokaru na Węgrzech mają wrócić do kraju w poniedziałek wieczorem. Jak przekazał WP abcZdrowie Bartosz Gubernat, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego, szpitale w regionie są gotowe na ich przyjęcie, choć szczegóły dotyczące liczby pacjentów i ich obrażeń wciąż są ustalane.

Bartosz Gubernat, zdj. LinkedIn
Bartosz Gubernat, zdj. LinkedIn
Źródło zdjęć: © pap
Magdalena Pietras

Pierwszy transport rannych

Jak poinformowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, pierwszy transport osób poszkodowanych w wypadku na Węgrzech jest planowany na poniedziałek, 17 sierpnia, wieczorem. Transport ma odbyć się z międzylądowaniem w Rzeszowie. Choć dokładna godzina przylotu nie jest jeszcze znana, władze województwa podkarpackiego są gotowe na przyjęcie poszkodowanych.

Jak powiedział WP abcZdrowie Bartosz Gubernat, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego, działania rozpoczęto już wcześniej, zanim zapadły ostateczne decyzje dotyczące transportu.

– Jako urząd wojewódzki już wczoraj przygotowaliśmy się na różne warianty, w tym na możliwość transportu poszkodowanych do naszych szpitali. Miejsca w placówkach są przygotowane. Możliwy jest transport około 20 osób, choć w tej chwili nie mam dokładnej liczby. Wiemy natomiast, że cztery osoby na pewno wymagają hospitalizacji i dla nich miejsca są już zarezerwowane – tłumaczył rzecznik.

– Czekamy jeszcze na informacje z dwóch pozostałych szpitali, w których przebywają ciężej ranni. Zarówno dla osób, o których już wiemy, jak i tych, w sprawie których czekamy jeszcze na dane, będziemy dobierać najlepszy możliwy szpital pod kątem dalszego leczenia – dodał. – Nie wiemy jeszcze, o której dokładnie godzinie odbędzie się transport – czy będą to godziny wczesnowieczorne, czy późniejsze.

Jak podkreślił, pacjenci będą kierowani do placówek w zależności od rodzaju obrażeń i zakresu potrzebnego leczenia.

Gotowość w całym regionie

Rzecznik zaznaczył, że przygotowania nie dotyczą wyłącznie szpitali w stolicy województwa. – To nie tylko Rzeszów, ale w zasadzie cały region – mówił.

W samym Rzeszowie pod uwagę brany jest m.in. Kliniczny Szpital Wojewódzki przy ul. Lwowskiej, który dysponuje rozbudowanym zapleczem ortopedycznym. – Na razie mówimy jednak głównie o lżejszych urazach, więc niewykluczone, że pacjenci z takimi obrażeniami zostaną zaopatrzeni także w innych szpitalach. To na razie jednak tylko przypuszczenie, ponieważ wciąż czekamy na pełne informacje dotyczące stanu poszkodowanych – tłumaczy Gubernat.

Służby są również przygotowane na pomoc po przylocie pacjentów. Jeśli rodziny nie będą mogły odebrać poszkodowanych z lotniska, możliwe będzie zapewnienie im transportu samochodami będącymi w dyspozycji urzędu wojewódzkiego.

"Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę"

Wciąż nie wiadomo dokładnie, ilu rannych ostatecznie trafi do Polski i do których szpitali zostaną skierowani. Te decyzje zależą od informacji przekazywanych przez lekarzy na Węgrzech.

– To jest płynne i te informacje na bieżąco spływają. Sytuacja się tak naprawdę zmienia z godziny na godzinę. Cały czas jest coś nowego i my po prostu reagujemy, a ile możemy przygotować wcześniej, przygotowujemy, żeby to sprawnie wszystko szło – powiedział Bartosz Gubernat.

Dodał, że wojewoda pozostaje w stałym kontakcie z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Spraw Zagranicznych przebywającymi na miejscu. – Decyzje, które tam zapadają, są dla nas kluczowe. My w odpowiedzi działamy tak, aby było najlepiej dla pacjentów – zaznaczył rzecznik.

W działania zaangażowane są również polskie służby dyplomatyczne, które na miejscu pośredniczą w kontakcie między stroną węgierską a przedstawicielami polskich władz. – Na miejscu jest konsul, który tak naprawdę jest takim łącznikiem, są przedstawiciele ministerstwa, więc komunikacja jest wzorowa – podsumował Bartosz Gubernat.

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę, 16 sierpnia, około godz. 1 w nocy na autostradzie M3 w północno-wschodniej części Węgier, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes. Autokarem podróżowali polscy pielgrzymi wracający z Medziugorie. Wszyscy pasażerowie byli mieszkańcami województwa podkarpackiego.

W katastrofie zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Poszkodowani trafili do kilku węgierskich szpitali, m.in. w Egerze i Nyíregyházie.

Po tragedii premier Donald Tusk zdecydował o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz służb medycznych. Polscy lekarze oceniają stan rannych i możliwości ich dalszego leczenia w kraju.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie