Specjalna misja na Węgrzech. Polscy medycy zbadają rannych

Polscy medycy udali się w niedzielę wieczorem do Budapesztu, gdzie mają ocenić stan osób poszkodowanych w tragicznym wypadku autokaru. Kluczowym zadaniem zespołu będzie ustalenie, którzy pacjenci mogą zostać bezpiecznie przetransportowani do Polski. Wraz ze specjalistami na Węgry polecieli przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

karetkaPrzygotowano kilka wariantów transportu rannych
Źródło zdjęć: © East News | Mateusz Kotowicz/REPORTER
Dominika Najda

Sześciu medyków poleciało do Budapesztu

Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 we wschodniej części Węgier, w pobliżu miejscowości Mezokeresztes. Autokarem podróżowali polscy turyści, głównie mieszkańcy Podkarpacia, wracający z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny. Zginęło 12 osób, dziesięć znajduje się w bardzo ciężkim stanie, a 37 odniosło lżejsze obrażenia.


WIDEO
Wypadek polskiego autokaru. Odwołują niektóre wydarzenia


Decyzję o wysłaniu specjalnego samolotu z pomocą dla poszkodowanych podjął w niedzielę premier Donald Tusk. Rządowy Boeing wystartował wieczorem z warszawskiego lotniska wojskowego. Na jego pokładzie znaleźli się członkowie Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej, a także wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski oraz polscy dyplomaci.

Do Budapesztu skierowano sześcioosobowy zespół medyczny. Specjaliści mają odwiedzić szpitale, w których przebywają poszkodowani, zapoznać się z ich stanem oraz ustalić możliwości dalszego leczenia i przewiezienia do Polski.

- Celem naszego wyjazdu jest dokonanie oceny sytuacji, przede wszystkim stanu zdrowia pacjentów, szczególnie pod kątem możliwości przetransportowania poszkodowanych w tym wypadku do kraju. Leci z nami do Budapesztu dzisiaj sześciu medyków - anestezjolog, chirurg, ortopeda oraz trzech ratowników medycznych - powiedziała na briefingu przed wylotem Kacperczyk.

Kilka możliwości transportu rannych do Polski

To stan zdrowia poszczególnych pacjentów przesądzi o tym, czy będą mogli wrócić do kraju i jaki środek transportu zostanie wykorzystany. Polska strona przygotowała kilka wariantów działania. - Mamy cały przygotowany system zabezpieczenia ewentualnych powrotów - zapewniła Kacperczyk.

Do przewozu rannych może zostać wykorzystany rządowy Boeing. W gotowości znajduje się także wojskowy samolot CASA stacjonujący w Krakowie oraz dwa specjalistyczne samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jeżeli stan części pacjentów pozwoli na przewiezienie ich drogą lądową przez Słowację, możliwe będzie również wykorzystanie karetek.

Wiceminister zdrowia podkreśliła, że polscy obywatele otrzymali już niezbędną pomoc ze strony węgierskich służb. Kolejnym etapem będzie zapewnienie im wsparcia przez stronę polską, zarówno na miejscu, jak i podczas powrotu do kraju.

Równolegle przygotowywane są miejsca w polskich placówkach medycznych. W miarę możliwości pacjenci mają trafiać do szpitali znajdujących się blisko ich miejsc zamieszkania. Ponieważ znaczna część uczestników wyjazdu pochodzi z Podkarpacia, pierwszym branym pod uwagę kierunkiem jest Rzeszów.

- Po ocenie przez naszych medyków stanu zdrowia i możliwości transportu również mamy do dyspozycji ośrodki wysokospecjalistyczne, jeśli zajdzie taka potrzeba, to jest szpital MSWiA w Warszawie i Szpital Wojskowy Instytut Medyczny na Szaserów również w Warszawie. Mamy też do dyspozycji szpitale kliniczne uniwersyteckie - powiedziała wiceszefowa MZ.

Trwa identyfikacja ofiar

Misja na Węgrzech obejmuje nie tylko działania medyczne. Wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski przekazał, że do zespołu dołączyła również grupa trzech konsulów. Mają oni wesprzeć ambasadę RP w Budapeszcie w organizacji transportu poszkodowanych.

Ranni przebywają obecnie w szpitalach w czterech miastach na wschodzie Węgier: Miszkolcu, Debreczynie, Nyiregyhazie i Egerze. Planowane działania wymagają więc skoordynowania przewozu pacjentów z kilku placówek. Polska ambasada w Budapeszcie od niedzielnego poranka pracuje w trybie kryzysowym. Rodziny poszkodowanych mogą uzyskiwać informacje za pośrednictwem uruchomionej przez placówkę infolinii.

Osobne działania dotyczą 12 osób, które zginęły w katastrofie. Jak poinformował wiceszef MSZ, w ich przypadku zastosowane zostaną odpowiednie procedury konsularne związane ze sprowadzeniem ciał do kraju. Według przekazanych dotychczas informacji nie udało się jeszcze zidentyfikować wszystkich ofiar. Jednocześnie dziesięć rannych osób nadal znajduje się w ciężkim stanie. To przede wszystkim ich sytuację mają ocenić polscy specjaliści.

Węgierskie służby prowadzą również postępowanie mające wyjaśnić okoliczności wypadku. Policja przesłuchała obu kierowców autokaru. - Jeden został zwolniony, drugi został zatrzymany - powiedział Zajączkowski. Jak zaznaczył wiceszef MSZ, zatrzymanie jednego z kierowców nie oznacza, że przedstawiono mu zarzuty.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie