Wysyp grzybów w lasach
Tegoroczny sierpień przyniósł grzybiarzom pierwsze powody do zadowolenia. Dane serwisu sezonnagrzyby.pl pokazują, że w ciągu ostatniego tygodnia użytkownicy zgłosili około 33 kg zebranych grzybów.
Największa część przypadła na województwo zachodniopomorskie, szczególnie powiat koszaliński. Kolejne miejsca zajęły województwa wielkopolskie, podkarpackie i podlaskie. Według serwisu grzyby.pl najwięcej zgłoszeń pochodzi z północy i północnego wschodu kraju – m.in. z Pomorza, Warmii i Mazur oraz Podlasia. Sporo grzybów pojawia się także w rejonie Koszalina.
Sierpień i wrzesień sprzyjają borowikom i podgrzybkom, natomiast późniejszą jesienią pojawiają się m.in. rydze i zielonki.
Podczas grzybobrania warto jednak zachować ostrożność. Jeśli nie mamy pewności, jaki gatunek znaleźliśmy, lepiej go nie jeść. Sanepid przypomina, że w stacjach sanitarno-epidemiologicznych można bezpłatnie skorzystać z porad grzyboznawców. Do sprawdzenia najlepiej przynieść świeży, cały okaz – wraz z podstawą trzonu.
Podejrzewasz zatrucie? Działaj od razu
– Sierpień to dla nas początek sezonu zatruć grzybami, który trwa aż do października. Niestety, co roku mamy takich pacjentów, w tym naprawdę poważne przypadki, zdarzają się też śmiertelne – zaznaczał w rozmowie z WP abcZdrowie toksykolog Eryk Matuszkiewicz ze Szpitala Miejskiego im. F. Raszei w Poznaniu.
– Zbierajmy wyłącznie grzyby z gąbczastym spodem kapelusza. Te blaszkowe, które są najbardziej trujące, zostawmy. Na naszym oddziale obserwujemy, jak bardzo może nas zgubić rutyna i zbyt duże zaufanie do własnej wiedzy. Dlatego tą zasadą warto się kierować również wtedy, gdy wydaje nam się, że znamy się na grzybach – przyznał lekarz.
Zagrożenie możemy ocenić po czasie, w jakim zauważyliśmy objawy zatrucia. – Pamiętajmy: im później, tym gorzej. Jeśli upłynęło sześć i więcej godzin, może to być ciężkie zatrucie, które może mieć dramatyczne skutki, dlatego nie powinniśmy zwlekać z przyjazdem do szpitala – wyjaśniał toksykolog. I dodał, że w przypadku muchomora sromotnikowego to może być nawet 10–12 godzin.
Jeśli natomiast symptomy zauważyliśmy już po dwóch–trzech godzinach, to doszło raczej do łagodnego zatrucia. Przy czym nasilające się dolegliwości są wskazaniem do konsultacji z lekarzem. Zatrucie grzybami zawsze zaczyna się od objawów ze strony układu pokarmowego, w tym nudności, wymiotów, biegunki. Dopiero później mogą wystąpić kolejne symptomy.
– Przebieg zatrucia muchomorem sromotnikowym może uśpić naszą czujność, bo w drugiej dobie może nastąpić pseudonormalizacja stanu chorego. Niestety, niedługo później następuje drugi rzut, którego nie można już zatrzymać, bo uszkodzenie wątroby przebiega błyskawicznie i może skończyć się śmiercią – podkreślił lekarz.
W przypadku podejrzenia zatrucia nie należy czekać na rozwój objawów. Trzeba jak najszybciej zadzwonić pod numer 112 lub 999.
Źródła: Polsat News, WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.