Choroby rzadkie to problem nawet 3 mln Polaków. Na diagnozę czekają średnio 4 lata

Choć każda z chorób rzadkich dotyczy niewielkiej grupy pacjentów, łącznie tworzą one ogromną kategorię zdrowotną. Jak wskazuje dr Elżbieta Proń z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, w Polsce zmagają się z nimi nawet 2-3 mln osób. To populacja porównywalna z liczbą mieszkańców dużego miasta.

Rzadkie z nazwy, powszechne w skali krajuRzadkie z nazwy, powszechne w skali kraju
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Wiele chorób, ale też wielu pacjentów

Światowy Dzień Chorób Rzadkich obchodzony jest pod koniec lutego - w latach przestępnych 29 lutego, najrzadziej występującego dnia w kalendarzu. Symbolika tej daty ma podkreślać wyjątkowość tych schorzeń. W Unii Europejskiej za chorobę rzadką uznaje się taką, która dotyka nie więcej niż 5 osób na 10 tys. mieszkańców.

Częste choroby rzadkie

Większość chorób rzadkich ma podłoże genetyczne, a około połowa ujawnia się już w dzieciństwie. W grupie pacjentów pediatrycznych sytuacja bywa dramatyczna - szacuje się, że nawet 30 proc. dzieci z ciężkimi, genetycznie uwarunkowanymi schorzeniami nie dożywa piątego roku życia. Jak podkreśla dr Proń, choroby te są zazwyczaj przewlekłe, postępujące i poważne. W zdecydowanej większości nie istnieje leczenie przyczynowe. Dostępne terapie koncentrują się na łagodzeniu objawów lub spowalnianiu przebiegu choroby.

Jednym z największych wyzwań jest czas potrzebny na postawienie właściwego rozpoznania. W Polsce średnia droga do diagnozy w przypadku genetycznych chorób rzadkich wynosi około czterech lat.

Problem nie leży w braku nowoczesnych technologii. Możliwości diagnostyczne są porównywalne ze standardami europejskimi. Barierą jest raczej ograniczony dostęp do specjalistycznych konsultacji oraz badań refundowanych, w tym do sekwencjonowania całego egzomu (WES), które pozwala analizować wszystkie poznane geny i wykrywać mutacje odpowiedzialne za chorobę. Wydłużająca się diagnostyka oznacza często utracony czas. - Przeciągająca się diagnostyka oznacza najczęściej nieodwracalne straty dla zdrowia pacjentów, za późno wdrożone terapie, suplementacje i leczenie objawowe - podkreśla cytowana przez PAP ekspertka.

"Choroby, których nie widać"

Nie wszystkie choroby rzadkie są widoczne od razu. Część wiąże się z wyraźnymi wadami rozwojowymi, co umożliwia szybsze rozpoczęcie diagnostyki już w okresie okołoporodowym. Wiele jednak przebiega z niespecyficznymi objawami, które mogą być mylnie interpretowane jako inne schorzenia.

- Należy pamiętać, że bardzo wiele chorób rzadkich to choroby, których nie widać, niełączące się z żadnymi wadami rozwojowymi, dające niespecyficzne objawy, które mogą być łatwo pomylone np. z autyzmem, obniżonym napięciem mięśniowym, ubytkami słuchu czy wzroku lub powikłaniami leczenia chorób bakteryjnych czy wirusowych - wyjaśnia dr Proń.

W ostatnich latach wprowadzono w Polsce rozwiązania poprawiające sytuację pacjentów, m.in. program badań przesiewowych noworodków w kierunku rdzeniowego zaniku mięśni (SMA) oraz Narodowy Plan dla Chorób Rzadkich. Dokument ten zakłada usprawnienie diagnostyki, rozwój wyspecjalizowanych ośrodków i lepszą koordynację opieki. Mimo to w praktyce nadal występują trudności - ograniczona liczba miejsc w programach diagnostycznych, długie kolejki do badań wysokospecjalistycznych oraz koncentracja opieki w największych ośrodkach klinicznych.

Choroby rzadkie to nie tylko wyzwanie medyczne, lecz także ekonomiczne i społeczne. Dotyczą kwestii refundacji kosztownych terapii, dostępu do świadczeń socjalnych czy możliwości elastycznego zatrudnienia dla opiekunów. Choć każda z tych chorób jest rzadka z osobna, razem tworzą problem, który dotyka milionów osób i ich rodzin.

Dr Proń podkreśla, że konieczne są działania na wielu poziomach - od zwiększenia świadomości wśród lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, przez skrócenie ścieżki diagnostycznej, po rozwój badań naukowych i współpracy między ośrodkami akademickimi, sektorem publicznym i prywatnym.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Sinsay wycofuje produkt. Może nasilać reakcje alergiczne
Sinsay wycofuje produkt. Może nasilać reakcje alergiczne
MZ podzieliło pieniądze na in vitro. "Krzywdzące dla pacjentów"
MZ podzieliło pieniądze na in vitro. "Krzywdzące dla pacjentów"
Zmarł Ryszard Łopuch, współtwórca samorządu lekarskiego. NIL składa kondolencje
Zmarł Ryszard Łopuch, współtwórca samorządu lekarskiego. NIL składa kondolencje
Test zamiast chemioterapii. "Jedna trzecia pacjentek w ogóle jej nie potrzebowała"
Test zamiast chemioterapii. "Jedna trzecia pacjentek w ogóle jej nie potrzebowała"
Ponad 537 tys. zł kary dla szpitala w Świdnicy. NFZ wskazuje na nieprawidłowości przy transporcie pacjentki
Ponad 537 tys. zł kary dla szpitala w Świdnicy. NFZ wskazuje na nieprawidłowości przy transporcie pacjentki
Dotyczy 5 proc. populacji. Po pandemii zwrócono uwagę na tę dolegliwość
Dotyczy 5 proc. populacji. Po pandemii zwrócono uwagę na tę dolegliwość
To warzywo działa jak naturalny detoks dla wątroby. Jemy go za mało
To warzywo działa jak naturalny detoks dla wątroby. Jemy go za mało
Ogromne różnice w pensjach pielęgniarek. Liczby mogą wprowadzać w błąd
Ogromne różnice w pensjach pielęgniarek. Liczby mogą wprowadzać w błąd
Toksyna w produkcie. Auchan wycofuje i ostrzega
Toksyna w produkcie. Auchan wycofuje i ostrzega
Pij codziennie rano. Jelita pracują sprawniej, brzuch staje się lżejszy
Pij codziennie rano. Jelita pracują sprawniej, brzuch staje się lżejszy
Budzą cię zdrętwiałe dłonie? Nie lekceważ tego objawu
Budzą cię zdrętwiałe dłonie? Nie lekceważ tego objawu
WHO: Dania wyeliminowała przenoszenie HIV i kiły z matki na dziecko
WHO: Dania wyeliminowała przenoszenie HIV i kiły z matki na dziecko