Chronią przed miażdżycą. Kardiolog: Regresja blaszki nawet do 24 proc.
Statyny od lat są jednym z najczęściej stosowanych leków w terapii podwyższonego cholesterolu. Dla wielu osób to właśnie one stają się pierwszą linią ochrony przed miażdżycą, zawałem czy udarem.
Jak działają statyny?
Statyny ograniczają produkcję cholesterolu w wątrobie, ponieważ blokują działanie ważnego związku. — Reduktaza HMG-CoA to kluczowy enzym, który napędza produkcję cholesterolu w wątrobie — mówi kardiolog dr Tamanna Singhdr Singh w publikacji Cleveland Clinic. — Gdy zablokujemy ten mechanizm, organizm wytwarza mniej cholesterolu, co pomaga ograniczyć zagrożenie.
Gdy wątroba wytwarza go mniej, zaczyna jednocześnie intensywniej "sprzątać" krew, a na jej powierzchni pojawia się więcej specjalnych białek, czyli receptorów. Działają one jak chwytaki: wyłapują krążący we krwi cholesterol LDL i wciągają go do wątroby, gdzie może zostać wykorzystany lub usunięty z organizmu.
To właśnie LDL sprzyja odkładaniu blaszki miażdżycowej na ścianach naczyń (miażdżycy). Takie tłuszczowe złogi zwężają i usztywniają tętnice, przez co przepływ krwi jest utrudniony, a z czasem może zostać nawet zablokowany. — Receptory w praktyce oczyszczają krew i eliminują LDL, który mógłby powodować problemy — podkreśla dr Singh.
Nie tylko cholesterol
Statyny nie tylko poprawiają wyniki cholesterolu. Jak podkreśla dr Singh, mogą też sprawiać, że blaszka miażdżycowa w tętnicach staje się bardziej "stabilna", a przez to mniej niebezpieczna dla organizmu. To ważne, ponieważ najbardziej groźne są tzw. niestabilne blaszki, czyli takie, które mogą pęknąć i uruchomić powstanie skrzepu blokującego naczynie.
Leki z tej grupy mogą też:
- zmniejszać stan zapalny, który zwiększa ryzyko pęknięcia blaszki,
- wzmacniać włóknistą "czapeczkę" otaczającą blaszkę, co utrudnia jej przerwanie,
- ograniczać ilość tłuszczu w złogu, dzięki czemu blaszka może z czasem się zmniejszać, a przepływ krwi — poprawiać.
Efekty po 2-3 miesiącach
Statyny są jednymi z najskuteczniejszych leków obniżających poziom cholesterolu LDL — u części osób potrafią zmniejszyć go nawet o ponad połowę. Dzięki temu łatwiej i szybciej zbliżyć się do wartości bezpiecznych dla zdrowia serca i naczyń.
Przyjmuje się, że u osób dorosłych LDL powinien wynosić mniej niż 100 mg/dL, a u osób z większym ryzykiem miażdżycy — 70 mg/dL lub mniej.
— Jeśli obniżysz LDL poniżej 70, potencjalnie możesz zobaczyć regresję blaszki nawet do 24 proc. — mówi dr Singh. — Ale zaczyna się to od bardzo zdecydowanego obniżania LDL - dodaje. Ekspertka zaznacza, że spadek LDL najczęściej widać po 2-3 miesiącach od rozpoczęcia terapii.
Styl życia również ma znaczenie
Statyny mogą mocno pomóc w obniżaniu cholesterolu, a przez to zmniejszyć ryzyko miażdżycy, choć wiele zależy też od codziennych nawyków. Warto wprowadzić sposób odżywiania przyjazny dla serca, np. dietę śródziemnomorską. Dodatkowo regularna aktywność fizyczna poprawia profil lipidowy — pomaga zmniejszać LDL i podnosić "dobry cholesterol" HDL.
Trzeba działać teraz
Podwyższony cholesterol to sygnał, że należy reagować, jeszcze zanim pojawią się powikłania. Dla części osób będzie to rozmowa z lekarzem o włączeniu statyny, dla innych — konsekwentna zmiana diety i większa dawka ruchu. Najczęściej najlepsze efekty daje połączenie tych rozwiązań.
— Jeśli celem jest możliwie najdłuższe życie w zdrowiu, mobilności i wysokiej sprawności, kontrolowanie cholesterolu może w tym realnie pomóc — mówi dr Singh. — Zawsze najlepszym momentem na działanie profilaktyczne jest teraz.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: Cleveland Clinic
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.