Co zrobić, gdy czujemy, że zawał jest blisko? Minuty decydują o życiu

Zawał serca najczęściej rozwija się nagle – narastający ucisk w klatce piersiowej, promieniowanie bólu do ramienia lub żuchwy, duszność, zimne poty, lęk i osłabienie. Gdy jesteś w domu sam, reakcja w pierwszych minutach ma kluczowe znaczenie dla przeżycia.

Zawał w samotności. Jak przeżyć pierwsze minuty według wytycznych kardiologówZawał w samotności. Jak przeżyć pierwsze minuty według wytycznych kardiologów
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Przede wszystkim wezwij pomoc

Międzynarodowe wytyczne wskazują jednoznacznie: najważniejsze jest jak najszybsze wezwanie pomocy i odciążenie serca, zanim dojdzie do utraty przytomności. American Heart Association (AHA) oraz Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne (ESC) podkreślają, że opóźnienie w wezwaniu pomocy jest najczęstszą przyczyną zgonów pozaszpitalnych u osób z zawałem.

Nawet jeśli czujesz, że "dasz radę wytrzymać", telefon do służb ratunkowych jest pierwszą i najważniejszą czynnością:

  • wybierz numer alarmowy,

  • włącz głośnomówiący,

  • podaj adres,

  • pozostań na linii.

Liczba kobiet z zawałem po 50-tce rośnie

Dyspozytor pokieruje cię i w razie pogorszenia będzie mógł przeprowadzić cię przez kolejne kroki, aż do przyjazdu zespołu ratunkowego.

- Największym mitem dotyczącym zawału jest przekonanie, że "mnie to nie dotyczy". Pacjenci nie wiedzą, jakie są czynniki ryzyka zawału serca i w jaki sposób poprzez ich unikanie, można zawałowi zapobiec lub przynajmniej zmniejszyć ryzyko jego wystąpienia. Nie potrafią również rozpoznać alarmujących objawów, a tu liczy się każda minuta – ostrzegała w rozmowie z Be Healthy Magazine Joanna Bidiuk, kardiolog i specjalista chorób wewnętrznych z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Otwórz drzwi lub odblokuj wejście. Jeśli stracisz przytomność, ratownicy muszą mieć możliwość szybkiego wejścia. To bardzo ważne, gdy jesteś w domu sam. Wystarczy odblokować zamek, a nawet zostawić drzwi uchylone. W miarę możliwości powiedz dyspozytorowi, gdzie dokładnie się znajdujesz – np. piętro 3, drzwi po lewej.

Odpoczywaj i unikaj jakiegokolwiek wysiłku

Nie kładź się płasko, to może pogorszyć oddychanie i pracę serca. Wybierz pozycję półsiedzącą, z podpartymi plecami i lekko zgiętymi kolanami. To odciąża serce i zmniejsza jego zapotrzebowanie na tlen.

Gdy jesteś sam, możesz mieć odruch "zrobienia sobie czegoś do picia", "poszukania leków", "sprawdzenia czegoś w mieszkaniu". Nie rób tego. Każdy wysiłek może doprowadzić do omdlenia lub zatrzymania krążenia.

Skup się na wolnym, równym oddechu. Panika zwiększa obciążenie serca i nasila ból. Mów do dyspozytora, jeśli jesteś na linii – jego instrukcje pomagają przetrwać kolejne minuty.

Jeśli masz przepisane leki, użyj ich zgodnie z zaleceniami, ale wyłącznie te, które wcześniej zalecił ci lekarz. Nie eksperymentuj z lekami, nie bierz niczego, czego nie zalecono.

Czego absolutnie nie robić?

Wbrew popularnym mitom, AHA wielokrotnie podkreśla, że kaszel nie jest rekomendowaną techniką dla osób z objawami zawału poza środowiskiem szpitalnym. Może opóźnić wezwanie pomocy i pogorszyć stan, a jego skuteczność nie została potwierdzona w warunkach pozaszpitalnych.

- Nie wiem, kto wymyślił, że kaszel ma pomóc przy zawale. Jest to stwierdzenie nieprawdziwe i szkodliwe. Przy podejrzeniu zawału należy jak najszybciej wezwać zespół ratownictwa medycznego. Intensywny kaszel jest wysiłkiem dla organizmu, a tego w ostrym okresie unikamy, tak, aby nie zwiększać zapotrzebowania serca na tlen. Tak samo szklaneczka mocniejszego alkoholu nam nie pomoże w tej sytuacji, a takie przekonanie też można spotkać – dodała dr Bidiuk.

Ponadto:

  • nie kładź się płasko.

  • nie ignoruj objawów.

  • nie próbuj prowadzić samochodu ani iść do przychodni.

Dane mówią same za siebie. 50 proc. zgonów z powodu zawału następuje w ciągu pierwszej godziny od pojawienia się objawów. Osoby mieszkające samotnie mają nawet o 30–40 proc. większe ryzyko zgonu, bo zwykle za późno wzywają pomoc.

Skuteczność leczenia rośnie dramatycznie, gdy czas dotarcia pomocy mieści się w pierwszych 90 minutach. Jeśli jesteś sam i masz objawy zawału – natychmiast dzwoń po pomoc i odciąż serce. Każda minuta bez specjalistycznej interwencji zwiększa ryzyko śmierci.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. AHA
  2. ESC
  3. CDC

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
3 objawy choroby serca. Kardiochirurg ostrzega
3 objawy choroby serca. Kardiochirurg ostrzega
Neurolog radzi. Oto 7 codziennych czynności, które źle wpływają na mózg
Neurolog radzi. Oto 7 codziennych czynności, które źle wpływają na mózg
Zaczęło się od bólu biodra i wzdęć. Usłyszała, że zostało jej 2 lata życia
Zaczęło się od bólu biodra i wzdęć. Usłyszała, że zostało jej 2 lata życia
Jedli różne rodzaje mięs, potem ich zbadano. Takie były wyniki
Jedli różne rodzaje mięs, potem ich zbadano. Takie były wyniki
Co jeść, by żyć dłużej? Naukowcy mówią o różnicach między płciami
Co jeść, by żyć dłużej? Naukowcy mówią o różnicach między płciami
Najzdrowsze warzywo świata. W Polsce mało kto jada
Najzdrowsze warzywo świata. W Polsce mało kto jada
Co z "pokojami narodzin"? Tak ich brak tłumaczy Sobierańska-Grenda
Co z "pokojami narodzin"? Tak ich brak tłumaczy Sobierańska-Grenda
Wirus może wrócić po latach. Rocznie w Polsce choruje ponad 100 tys. osób
Wirus może wrócić po latach. Rocznie w Polsce choruje ponad 100 tys. osób