Cztery razy dzwonił do lekarza. 26-latek zmarł przez jedno zaniedbanie
Choć objawy zgłaszane na kilku teleporadach przez 26-letniego Davida Nasha wymagały wizyty stacjonarnej, żaden ze specjalistów jej nie zalecił. Trafił do szpitala dopiero, kiedy doszło do poważnych powikłań. Niestety lekarzom nie udało się go uratować. Jego historia to przestroga dla wszystkich, aby mimo możliwości korzystania z wizyt online, w przypadku objawów zawsze zgłaszać się do przychodni osobiście.
Źródło zdjęć: © Facebook