Dolly Parton nie żyje. Na co chorowała? Ujawniono przyczynę śmierci

Dolly Parton, jedna z największych gwiazd amerykańskiej muzyki country, zmarła 25 sierpnia w wieku 80 lat. Zaledwie kilka dni wcześniej artystka trafiła do szpitala. W ostatnim czasie coraz częściej zmagała się z problemami zdrowotnymi, choć mimo nich pozostawała aktywna zawodowo i angażowała się w działalność charytatywną.

Gwiazda trafiła do szpitala tuż przed śmierciąGwiazda trafiła do szpitala tuż przed śmiercią
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Choroba nowotworowa

21 sierpnia Dolly Parton została przyjęta do Vanderbilt-Ingram Cancer Center w Nashville. Cztery dni później jej bliscy przekazali wiadomość o śmierci 80-letniej gwiazdy. Piosenkarka zmagała się z problemami z nerkami i układem immunologicznym.

We wrześniu 2025 roku jeden z kamieni doprowadził u niej do infekcji, a problemy zdrowotne były na tyle poważne, że lekarz odradził jej wówczas podróżowanie. Kilka miesięcy później gwiazda przyznała, że kamienie nerkowe są u niej problemem nawracającym, a w ostatnich latach zaburzeniu uległo również funkcjonowanie jej układu odpornościowego i pokarmowego.


WIDEO
Piotr Polk o walce z chorobą i przeszczepie nerki. "Zyskałem tak naprawdę drugie życie"


Teraz jej zespół prasowy poinformował, że Dolly Parton przegrała krótką walkę z chorobą nowotworową. Ostatnie chwile miała spędzić w otoczeniu najbliższych. Nie podano, jaki dokładnie rodzaj nowotworu wykryto, ani kiedy postawiono diagnozę.

Problemy ze zdrowiem dawały o sobie znać już wcześniej. Na początku sierpnia Dolly Parton nie mogła pojawić się na otwarciu NightFlight Expedition, nowej atrakcji w należącym do niej parku Dollywood. Powodem jej nieobecności był właśnie stan zdrowia.

Choroba nie sprawiła jednak, że Dolly Parton od razu wycofała się z życia zawodowego. Tak długo, jak mogła, zajmowała się swoimi projektami biznesowymi i działalnością dobroczynną. Był to dla niej szczególnie trudny okres również z powodów osobistych. W marcu 2025 roku zmarł jej ukochany mąż Carl Dean. Spędzili razem niemal 60 lat.

- Jak wspominałam w wiadomościach wideo w ciągu ostatniego roku, zmagam się z pewnymi problemami zdrowotnymi, na które po prostu nie zwracałam uwagi, kiedy opiekowałam się Carlem. Wiecie, to nie pierwszy raz, kiedy muszę sobie z czymś takim radzić. Na początku lat 80. przez kilka miesięcy byłam wyłączona z życia z powodu problemów kobiecych, a w tamtym czasie zmagałam się również z wagą, więc trudne chwile związane ze zdrowiem nie są dla mnie czymś nowym - powiedziała Dolly Parton w rozmowie z magazynem People zaledwie cztery dni przed śmiercią, 21 sierpnia w dniu hospitalizacji.

Jej piosenki znały całe pokolenia

Przez trwającą dziesięciolecia karierę Parton wydała 49 albumów i zdobyła 11 nagród Grammy. Nie ograniczała się przy tym do muzyki. Grała w filmach, rozwijała własne przedsięwzięcia i przez lata pomagała innym poprzez działalność filantropijną. To ona napisała również "I Will Always Love You". Dolly Parton nagrała utwór na długo przed tym, jak wykonanie Whitney Houston stało się światowym przebojem.

Po śmierci artystki prezydent Donald Trump zdecydował o opuszczeniu flag Stanów Zjednoczonych do połowy masztu na tydzień. Flaga przy Białym Domu została opuszczona na znak żałoby.

Dla milionów słuchaczy Parton pozostanie jednak przede wszystkim charakterystycznym głosem, uśmiechem i piosenkami, które potrafiły opowiadać o miłości, stracie i zwyczajnym życiu. Jej muzyka była obecna w amerykańskiej kulturze przez ponad pół wieku i pozostanie w niej także po jej odejściu.

Źródło: PAP, People

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie