Dolly Parton otwarcie o żałobie po mężu. Czuła się wyczerpana
Dolly Parton, 80-letnia legenda muzyki country, otwarcie opowiedziała o trudnościach zdrowotnych oraz bolesnej żałobie po stracie męża, Carla Thomasa Deana. Gwiazda skupia się obecnie na regeneracji sił i duchowej odbudowie.
Podczas uroczystej inauguracji 41. sezonu w swoim parku tematycznym Dollywood w Tennessee, Dolly Parton podzieliła się z fanami osobistymi refleksjami na temat ostatniego roku. Artystka przyznała, że śmierć jej męża, z którym przeżyła 58 lat, odcisnęła głębokie piętno na jej kondycji psychicznej i fizycznej.
Moment wielkiej próby
Carl Thomas Dean zmarł 3 marca 2025 roku w wieku 82 lat, co dla ikony muzyki country stało się momentem wielkiej próby. Parton szczerze wyznała, że czuła się "wyczerpana i zmęczona" nie tylko stratą ukochanego, ale także nagromadzeniem drobniejszych problemów, które zmusiły ją do tymczasowego wycofania się z życia publicznego i intensywnego koncertowania.
Michał Szpak przez rok był w żałobie po matce
Odbudowa po stracie
Problemy zdrowotne gwiazdy stały się przedmiotem spekulacji już w październiku 2025 roku, kiedy to Parton opuściła swoją rezydencję w Las Vegas. Choć oficjalnie powoływano się na nieokreśloną infekcję, sama artystka wspominała wcześniej o bolesnej walce z kamicą nerkową. Decyzja o zawieszeniu występów była podyktowana koniecznością "odbudowania się duchowo, emocjonalnie i fizycznie". Parton podkreśliła jednak z charakterystycznym dla siebie optymizmem, że choć ostatnie miesiące były trudne, nie zamierza się poddawać. "Wszystko jest w porządku. To mnie nie spowolniło" – deklarowała ze sceny, uspokajając zaniepokojonych fanów.
Kobieta pełna optymizmu
Jak donosi magazyn "People", proces rekonwalescencji artystki przebiega pomyślnie. Osoby z bliskiego otoczenia gwiazdy informują, że Dolly z każdym dniem czuje się lepiej, spędzając czas w swoim domu w otoczeniu rodziny i oddanych przyjaciół. Mimo rezygnacji z wyczerpujących tras koncertowych.
Podczas wystąpienia w Dollywood nie zabrakło również typowego dla Parton poczucia humoru. Artystka żartobliwie przestrzegła fanów, by nie "swatali" jej z prezesem Dollywood Company, Eugene’em Naughtonem, z którym dzieliła scenę. Jednocześnie ucięła wszelkie plotki dotyczące jej życia prywatnego, potwierdzając, że od śmierci męża z nikim się nie spotyka i nie szuka nowej miłości. Skupiona na zdrowiu i pielęgnowaniu pamięci o zmarłym mężu, Dolly Parton udowadnia, że nawet w obliczu największych życiowych trudności można zachować klasę, pogodę ducha i niezwykłą więź z publicznością, która towarzyszy jej od początku kariery.
W listopadzie ubiegłego roku ukazała się autobiograficzna książka artystki "Star of the Show: My Life on Stage".
Pomoc po stracie bliskich
Jeśli zmagasz się z trudnymi emocjami po utracie osoby bliskiej, możesz skorzystać z pomocy psychologicznej. Oferuje ją m.in. Fundacja nagle sami, która prowadzi bezpłatny telefon wsparcia dla osób w żałobie: 800 108 108
Źródło: people.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.