Epidemia w Wielkiej Brytanii. Potwierdzono 13 przypadków, dwie osoby zmarły

Na Uniwersytecie Kent w Canterbury doszło do gwałtownego wzrostu zakażeń meningokokami. Brytyjskie służby zdrowia potwierdziły 13 przypadków zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, dwie osoby zmarły, a kolejne trafiły do szpitala. Eksperci mówią o "nietypowej" sytuacji i sprawdzają, czy za ogniskiem stoi "nowy szczep bakterii o odmiennych zachowaniach".

18-letnia Jenny jest pierwszą zidentyfikowaną ofiarą epidemii 18-letnia Jenny jest pierwszą zidentyfikowaną ofiarą epidemii
Źródło zdjęć: © Getty Images, x
Marta Słupska

Dwie osoby już zmarły

Na brytyjskim Uniwersytecie Kent narasta niepokój po serii ciężkich zachorowań na meningokokowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Według informacji przekazanych przez UKHSA, czyli brytyjską agencję bezpieczeństwa zdrowotnego, potwierdzono 13 przypadków choroby związanych z uczelnią w Canterbury. Dwie osoby zmarły, a 11 kolejnych jest hospitalizowanych.

Jedną z ofiar jest 18-letnia Juliette Kenny. Jak podają brytyjskie media, nastolatka zmarła w sobotę w obecności najbliższych. Drugą ofiarą śmiertelną jest student tej samej uczelni. Skala i tempo rozwoju ogniska sprawiły, że sprawą zajęły się zarówno służby sanitarne, jak i władze uniwersytetu.

Podejrzenia śledczych epidemiologicznych koncentrują się wokół jednego z wydarzeń towarzyskich, które miało odbyć się w klubie nocnym w Canterbury. Część zakażonych miała brać w nim udział. Obecnie trwa ustalanie łańcucha kontaktów, by jak najszybciej dotrzeć do osób, które mogły mieć styczność z chorymi i wymagają profilaktyki.

Keeleigh trafiła do szpitala przez e-papierosa?

Brytyjski dziennik "The Sun" opisuje ponadto historię 21-letniej Keeleigh Goodwin, która w sobotę 14 marca trafiła do szpitala. Młoda kobieta miała potworny ból głowy, wymiotowała, na przemian robiło jej się zimno i gorąco. Jej mama, Khali, myślała początkowo, że córka ma COVID i kazała jej się przespać.

– Mówiła, że całe jej ciało jest sztywne, ale nigdy bym nie pomyślała, że to zapalenie opon, bo Keeleigh miała robione wszystkie szczepienia. Następnego ranka obudziłam się i zobaczyłam, że mam wiadomości głosowe z izby przyjęć z informacją, że córka jest w szpitalu. Zadzwoniłam tam i dowiedziałam się, że podejrzewają u niej zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych – opowiada matka 21-latki.

Keeleigh usłyszała w końcu diagnozę: meningokokowe zapalenie opon mózgowych typu B – bakteryjny szczep, przed którym nie chroni szczepionka podawana nastolatkom w 9. klasie.

Jak podaje "The Sun", szczepionkę MenB, skierowaną przeciw zakażeniom bakteryjnym wywoływanym przez meningokoki grupy B, wprowadzono do rutynowego programu szczepień dzieci w Wielkiej Brytanii we wrześniu 2015 roku. Oznacza to, że obecni studenci uniwersytetów nie otrzymali jej w dzieciństwie.

21-latka nadal przebywa w szpitalu. Nie może jeść, bardzo boli ją całe ciało i wciąż cierpi na bóle głowy.

– Córka powiedziała, że jedna z jej koleżanek ma podobne objawy, oczywiście nie aż tak nasilone, ale korzystały z tego samego e-papierosa. Uważam, że wspólne używanie e-papierosów to jeden z głównych sposobów przenoszenia zakażenia – podkreśliła matka.

Samo wapowanie nie figuruje na liście dróg przenoszenia zapalenia opon mózgowych wskazywanych przez instytucje zdrowia publicznego. Jednak NHS Inform podaje, że zapalenie opon mózgowych może rozprzestrzeniać się przez "wspólne używanie naczyń, sztućców i szczoteczek do zębów", a także przez kichanie, kaszel i pocałunki.

Ponadto nie każda osoba, która ma w gardle wirusa lub bakterię wywołującą zapalenie opon mózgowych, wykazuje objawy albo jest chora. Aby doszło do rozwoju choroby, drobnoustrój musi pokonać barierę krew-mózg i przedostać się do opon mózgowych – ochronnych błon otaczających mózg.

Zalecenia dla osób narażonych

Alarm objął ogromną społeczność akademicką. Ostrzeżenie rozesłano do ponad 30 tys. studentów i pracowników uczelni. W oficjalnych komunikatach zalecono szczególną czujność wobec niepokojących objawów. Osoby mieszkające lub pracujące w wybranych częściach kampusu dostały zalecenie, by "niezwłocznie" przyjąć antybiotyk. Jak podkreślono, bakteria nie wykazuje oporności na stosowane leki, dlatego profilaktyczne leczenie może ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się zakażenia.

W poniedziałek na terenie kampusu ustawiły się długie kolejki. Studenci zgłaszali się po antybiotyki, część z nich miała na twarzach maseczki. Uczelnia uruchomiła również możliwość szczepienia dla osób, które wcześniej nie otrzymały preparatu. Specjaliści zaznaczają jednak, że szczepionka nie działa natychmiast i organizm potrzebuje czasu, by wytworzyć ochronę.

Dodatkowe zaniepokojenie budzi przebieg ogniska. Eksperci cytowani przez brytyjskie media oceniają, że sytuacja jest wyjątkowa.

– To nie jest ten rodzaj przypadków, o którym słyszeliśmy od wielu, wielu lat. Bardzo rzadko zdarza się, żebyśmy widzieli coś takiego i jesteśmy bardzo zaniepokojeni – przyznał Trevor Reid z organizacji Meningitis Now.

W przestrzeni publicznej pojawiają się też informacje, że może chodzić o "nowy szczep bakterii o odmiennych zachowaniach".

Objawy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych

Meningokoki przenoszą się z człowieka na człowieka, przede wszystkim drogą kropelkową i przez bliski kontakt. Ryzyko rośnie wszędzie tam, gdzie wiele osób mieszka i funkcjonuje na niewielkiej przestrzeni, czyli m.in. w akademikach, internatach czy na kampusach. To właśnie dlatego studenci i młodzi dorośli należą do grup szczególnie narażonych.

Lekarze przypominają, że zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych może rozwijać się bardzo szybko. Początkowo objawy bywają mylone z przeziębieniem albo grypą, co opóźnia reakcję.

Do sygnałów alarmowych należą wysoka gorączka, silny ból głowy, sztywność karku, nadwrażliwość na światło, dezorientacja, bóle mięśni i stawów, a niekiedy także wysypka czy drgawki. Nieleczona choroba może prowadzić do sepsy, trwałych uszkodzeń neurologicznych, utraty słuchu, a nawet śmierci.

W Anglii szczepionkę ACWY podaje się nastolatkom w wieku 13-14 lat, jednak nie wszyscy młodzi ludzie są zaszczepieni. W obliczu ogniska w Kent służby zdrowia próbują teraz jednocześnie ograniczyć transmisję bakterii, zabezpieczyć antybiotyki i objąć nadzorem nie tylko uczelnię, ale też okoliczne szkoły. Dla lokalnej społeczności to wyścig z czasem.

Źródło: The Sun, Interia, Fakt

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Dolly Parton otwarcie o żałobie po mężu. Czuła się wyczerpana
Dolly Parton otwarcie o żałobie po mężu. Czuła się wyczerpana
Kelly Osbourne odniosła się do komentarzy ws. swojego wyglądu. "Brak współczucia i charakteru"
Kelly Osbourne odniosła się do komentarzy ws. swojego wyglądu. "Brak współczucia i charakteru"
Obudził się z niebieską skórą. Na SOR-ze odkryto przyczynę
Obudził się z niebieską skórą. Na SOR-ze odkryto przyczynę
Margaret Cho zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Zaczęła brać popularne leki
Margaret Cho zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Zaczęła brać popularne leki
Przez lata myślała, że ma ADHD. Okazało się, że to objawy guza mózgu
Przez lata myślała, że ma ADHD. Okazało się, że to objawy guza mózgu
Groźny wirus "rozlewa się" po Polsce. "To ostatni dzwonek"
Groźny wirus "rozlewa się" po Polsce. "To ostatni dzwonek"
GIF wycofuje lek dla dzieci. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
GIF wycofuje lek dla dzieci. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
Nowy lek na bezdech senny? Wyniki badania dają nadzieję pacjentom
Nowy lek na bezdech senny? Wyniki badania dają nadzieję pacjentom
Małpia ospa w Nowym Jorku. Pacjent wrócił z podróży po Europie
Małpia ospa w Nowym Jorku. Pacjent wrócił z podróży po Europie
Jedz, by się wysypiać. "Naturalne źródło melatoniny"
Jedz, by się wysypiać. "Naturalne źródło melatoniny"
Kontrola soków i nektarów. IJHARS wykryła nieprawidłowości w co piątym produkcie
Kontrola soków i nektarów. IJHARS wykryła nieprawidłowości w co piątym produkcie
Odkryto nowe właściwości witaminy D. Tak wpływa na przebieg COVID
Odkryto nowe właściwości witaminy D. Tak wpływa na przebieg COVID